Zaloguj się. Nie masz jeszcze konta? Rejestracja »


The Tea Party - kanadyjska fuzja brzmienia

11 Lutego 2012

The Tea Party to kanadyjski zespół rockowy, powstały na początku lat dziewięćdziesiątych w Windsorze, w prowincji Ontario. Założony przez przyjaciół z dzieciństwa Jeffa Burrowsa, Stuarta Chatwooda i Jeffa Martina od początku wyznaczał nowe standardy muzyki gitarowej tworząc ciekawą, oryginalną i eklektyczną fuzję rockowego grania czerpiącego z najlepszych klasycznych źródeł i muzyki świata, zwłaszcza wpływów wschodnio-etnicznych. W ciągu dwóch dekad działalności, The Tea Party stali się czołowym zespołem kanadyjskiej sceny muzycznej, zdobyli też dużą popularność w Australii, która stała się dla nich drugą najważniejszą bazą fanów.

materiały promocyjne
materiały promocyjne

Warto wyjaśnić nazwę zespołu, ponieważ nie ma ona nic wspólnego ani z kontrowersyjnym ruchem politycznym ze Stanów Zjednoczonych, ani z Alicją w Krainie Czarów. Termin "tea party" był używany przez przedstawicieli tzw. beat generation, amerykańskiego nurtu pisarzy i poetów, do których należeli między innymi Jack Kerouac, William Burroughs czy Allen Ginsberg, a którzy używali właśnie takiego kryptonimu, aby nazwać wspólne sesje tworzenia literatury. Co ciekawe, z uwagi na spore zainteresowanie amerykańskiej partii należącą do zespołu domeną teaparty.com, Kanadyjczycy ogłosili zeszłego lata, iż myślą o sprzedaży adresu, ponieważ nie chcą być identyfikowani z politycznym nurtem.

Poza niebanalną warstwą muzyczną harmonijnie łączącą zupełnie różne stylistycznie światy, grupa zasłynęła też ambitnymi tekstami, dla których bazą bardzo często są dzieła literatury światowej, poezja, religie i mitologie oraz dużym zaangażowaniem w akcje charytatywne. The Tea Party wspierali między innymi White Ribbon Campaign (organizację założoną przez mężczyzn i skupiającą ich w walce z przemocą wobec kobiet), dla której przeznaczyli dochody ze sprzedaży singli "Release" i "Soulbreaking" oraz organizowali przez kilka lat coroczne koncerty w Toronto, czy fundację Transition 2 Betterness, która zbiera środki na walkę z rakiem.

Do największych sukcesów zespołu, poza sprzedażą kilku milionów płyt oraz szeregiem nagród i wyróżnień, z pewnością należy trasa po Kanadzie wraz z orkiestrą symfoniczną w 2003 roku. Projektem zainteresował się Disovery Channel i zarejestrował dokumentalny program pt. "The Science Of a Rock Concert" podczas koncertu w Quebecku. W tym samym roku zespół pojawił się na SARS Concert, zorganizowanej w Toronto charytatywnej imprezie, której celem było zebranie środków na walkę z epidemią zapalenia płuc, gdzie wystąpili przed tłumem 500 000 widzów, wśród takich gwiazd jak AC/DC, Rush, czy The Rolling Stones. Ponadto, The Tea Party zostali zaproszeni na kanadyjską część trasy Ozzfest, grali jako support przed Jimmy'm Page'm i Robertem Plantem w Montrealu, wzięli udział w Big Day Out, ogromnym, cyklicznym festiwalu muzycznym w Australii, gdzie zagrali na tej samej scenie co The White Stripes, czy The Prodigy.

fot. Jewel Black

W latach 1990 - 2005 zespół nagrał sześć pełnych albumów, EP-kę, składankę największych przebojów oraz DVD podsumowujące dokonania zespołu z okazji dziesięciolecia działalności, odbył ponad dwadzieścia tras koncertowych po Kanadzie i dwanaście po Australii, kilkakrotnie zawitał też do Europy, gdzie zyskał sporo sympatyków zwłaszcza w Wielkiej Brytanii i Niemczech. Po wydaniu ostatniego jak dotąd albumu "Seven Circles" w 2004 roku (współprodukowanego przez Boba Rocka), nastąpił kryzys w zespole i The Tea Party zawiesili działalność na blisko sześć lat, motywując decyzję różnicami artystycznymi. W 2011 roku powrócili jednak w wielkim stylu odbywając dwie niezwykle udane trasy koncertowe po Kanadzie. W 2012 ponownie wyruszają do Australii i coraz głośniej mówi się o letnich występach w Europie oraz o możliwym nowym albumie pod koniec tego roku.

Przy tej właśnie okazji warto zwrócić uwagę polskich fanów ambitnego gitarowego grania na ten niebanalny i oryginalny zespół. Pomimo tego, że grupa ma w naszym kraju grono fanów (do sympatii dla Kanadyjczyków przyznaje się m.in. Nergal), działa też, wspierany przez zespół, profil na Facebooku walczący o sprowadzenie muzyków na Open'era w Gdyni (Get The Tea Party on Gdynia Open'er Festival), The Tea Party są, niestety, nadal stosunkowo mało rozpoznawalni w Polsce. W ciągu ostatnich miesięcy pojawiły się na ich temat publikacje w polskiej prasie, więc być może coś w tym względzie się zmienia. W styczniowym numerze "Perkusisty", Jeff Burrows przyznał, że "fajnie byłoby przyjechać na festiwal do Polski". ("Perkusista" numer styczeń-luty, 2012).

Nie ulega wątpliwości, że muzyczna fuzja, jaką proponują nam Kanadyjczycy, jest unikatowa i na przestrzeni lat pozwoliła im wypracować ich własny, niepowtarzalny styl. Twórczości The Tea Party nie da się zaszufladkować, nie da się opisać jako grania charakterystycznego dla danej dekady, czy nurtu. Ich twórczość niesie za sobą oryginalność, ambitny przekaz i pozwala obcować ze światową kulturą otwierając oczy (i przede wszystkim uszy) na muzykę świata.

Joanna Bogusławska

dodajdo

Komentarze

Karitei

12:09, 17-02-2012 | zgłoś

Zespół The Tea Party poznałam przed kilkoma laty. W pierwszej chwili miałam nieco sceptyczne nastawienie, gdyż wychodziłam z założenia, że to kolejny zespół rockowy, taki sam jak inne, powielający linie melodyczne i teksty- Błąd!! Panowie z The Tea Party zaskoczyli mnie niebanalnymi tekstami, których głębia daje do myślenia, muzyką, która porusza swoim bogactwem egzotycznych instrumentów, bardzo mocna perkusją, która wspaniale nadaje tempo i moc utworom. Jednym słowem : rewelacja!! The Tea Party inspiruje i serwuje wrażenia estetyczne z najwyższej półki!

Dodaj komentarzAby dodać komentarz musisz być zalogowany

Ostanio dodane felietony

Kiedy niedźwiedzie lubiły miód, czyli o słodkościach sprzed trzech dekad. Część XI. (felieton)Kiedy niedźwiedzie lubiły miód, czyli o słodkościach sprzed trzech dekad. Część XI.

W tej części wspominamy płytę "Within The Realm Of A Dying Sun" zespołu Dead Can Dance. czytaj cały felietion...

Festiwale letnie 2017! (felieton)Festiwale letnie 2017!

Lato to okres wakacji, relaksu i muzycznych festiwali pod chmurką. Przed Wami przegląd najciekawszych imprez zbliżającego się lata w Polsce. czytaj cały felietion...

Top 5 - felietony

Najczęściej komentowane | czytane

Eventim, czyli jak nie powinno się sprzedawać biletów (felieton)Eventim, czyli jak nie powinno się sprzedawać biletów

Moje wakacyjne kupowanie biletu, czyli jedna z przygód miłośnika muzyki w czasie, której musiał on wykazać się nie małą determinacją i anielską wręcz cierpliwością. czytaj cały felietion...

10 najtragiczniejszych śmierci w historii rocka (felieton)10 najtragiczniejszych śmierci w historii rocka

Święto zmarłych to okres zadumy i wspomnień. Postanowiliśmy przy tej okazji przypomnieć Wam o muzykach, którzy odeszli z tego świata w nieszczęśliwych okolicznościach. Celowo nie umieszczaliśmy na liście takich... czytaj cały felietion...

Rozterki kolekcjonera płyt (felieton)Rozterki kolekcjonera płyt

Ceny płyt - Problem istnieje od dawna. Z jednej strony ludzie skarżą się na zbyt wysokie ceny płyt w sklepach a z drugiej firmy płytowe ubolewają nad tym, że sprzedaż płyt wciąż leci w dół a drastycznie wzrasta... czytaj cały felietion...

Zagraniczne płyty, polska cena (felieton)Zagraniczne płyty, polska cena

Zapewne większość z osób kupujących oryginalne płyty kompaktowe spotkała się z określeniem "zagraniczne płyty, polska cena". U jego podstaw stała kampania promocyjna polskich koncernów wydawniczych, mająca na... czytaj cały felietion...

Fenomen groupies (felieton)Fenomen groupies

Śmiem twierdzić, iż większość ludzi interesujących się rockowym światem wie, kim są groupies. Jednak dla pewności pozwolę sobie przytoczyć przetłumaczoną definicję z jednego z amerykańskich słowników - "podążają... czytaj cały felietion...

Nowe recenzje

Copyright © Rock Magazyn 2001-2018. Wszelkie prawa zastrzeżone.