Zaloguj się. Nie masz jeszcze konta? Rejestracja »


Zagraniczne płyty, polska cena

28 Maja 2013

Zapewne większość z osób kupujących oryginalne płyty kompaktowe spotkała się z określeniem "zagraniczne płyty, polska cena". U jego podstaw stała kampania promocyjna polskich koncernów wydawniczych, mająca na celu zwiększenie sprzedaży zagranicznych płyt, poprzez obniżenie ich cen. Specjaliści od marketingu wymyślili zatem tzw. polska cenę. Oferowane przez owe koncerny płyty pozbawione były części książeczki, oferując jedynie dwustronicową wkładkę, a na a-wersie okładki widniał szpetny napis polska cena, lub wydanie ee (east europe) z flagą państwa, na który to rynek przeznaczony był produkt. Średnia cena takiego wydawnictwa wynosiła 35zł. Koszt albumu w stosunku do wcześniejszej ceny został zatem obniżony o około 15zł. Czy jednak rzeczywiście otrzymaliśmy produkt za niszą cenę, kosztem jedynie książeczki? Niezupełnie.


Ceny oryginalnych albumów pełnowartościowych, stanowiących nowości wydawnicze np. we Włoszech, Francji czy Hiszpanii wynosił jedynie ok. 4-5zł więcej aniżeli tzw "polskie wydanie". Rodzi się zatem naturalne pytanie "w imię czego ktoś pozbawia nas integralnej części sztuki/dzieła, traktując je w sposób wybiórczy, pozbawiając je wkładki, grafiki, zamysłu artystycznego, bezprawnie ingerując w szatę graficzną (umieszczając napis "polska cena", flagę itp.)? Odpowiedź wydaje się jednoznaczna, jest to po prostu okradanie polskiego słuchacza ze zmysłów, jakie winna aprobować książeczka - integralna część dzieła muzycznego, stanowiąca przedłużenie muzyki, wizualizację konceptu artystycznego. Czy wyobrażają Państwo sobie wybitne albumy lat 70. jak np. "Dark Side Of The Moon" z wlepką 'polskie wydanie' na kultowym pryzmacie? Może "In The Court Of The Crimson King" z inkwizycjną wklejką na ustach okładkowego schizofrenika?

Największą perfidią wydaje się jednak fakt, że firmy nie zrezygnowały z tzw. wydań zachodnich - tych ceny nie drgnęły ani o złotówkę w stosunku do płac, przewyższając ponad dwukrotnie ceny zagraniczne (Niemcy, Francja, Holandia, Belgia). Czy mieli Państwo w rękach polskie wydanie albumu "Bakspacer" Pearl Jam?Wydanie pozbawione jest wszystkiego, posiadając jedynie tekturkę, kopertę która i tak na dzień dobry, ze względu na niską jakość papieru, jest pognieciona. Oczywiście nie zapomniano jedynie o stręczycielskich naklejkach z

reklamami. To tylko jeden dosadny przykład. Kto chce zabić naszą wrażliwość i znieczulić nas na sztukę? Dziś sytuacja zmieniła się nieco na korzyść słuchacza. Nowości wydawnicze dostępne w serii "zagraniczna płyta, polska cena" posiadają pełną książeczkę, a ów napis stanowi jedynie oblamówkę oryginalnej okładki. Nadal jednak ktoś wmawia nam, że jesteśmy gorsi od części Europy, do której przecież należymy. To czy wyżej wspomniana oblamówka współgra z Państwa estetyką, pozostanie kwestią sporną, jednak żaden szanujący się kolekcjoner muzycznych fetyszy w postaci CD, z pewnością nie postawi na półce tzw. polskiego wydania.

Jeśli zagłębimy się w samą dźwiękową zawartość, otrzymamy w 90% przypadków to samo, co nasi zagraniczni sąsiedzi. Tłoczenie jest identyczne. Niestety nie zawsze. Najlepszym przykładem niechaj będzie tu platynowa płyta Stinga "Symphoniecities", która w polskim wydaniu brzmi po prostu fatalnie, jak stadionówka. Polska tłocznia "Takt" z Bolesławia nigdy nie miała dobrej opinii wśród audiofilii, jednak tu dźwięk woła o pomstę do nieba. Jest go mniej, a symfoniczny rozmach jest produkcyjnie tłumiony. Najgorszym wydaje się fakt, że tropem Foresta Gumpa i jego pudełka czekoladek, polscy słuchacze nigdy nie mogą być pewni, co kryje się w środku. Informacja o tłoczeniu na pierścieniu CD zależy bowiem tylko od koncernu zlecającego tłoczenie.

Oczywiście finalny wybór zakupowej treści należy do Państwa. Powyższy tekst stanowi jedynie wyraz rozterek w imię czego polscy słuchacze uznawani są za gorszych. Dlaczego ktoś wmawia nam, że dostajemy to samo, za to taniej? Odpowiedź na to pytanie pozostawiam Państwu i zapraszam do dyskusji.

Janusz Matysiak

dodajdo

Komentarze

Dodaj komentarzAby dodać komentarz musisz być zalogowany

Ostanio dodane felietony

Jubileusze albumów - I połowa kwietnia! (felieton)Jubileusze albumów - I połowa kwietnia!

Kolejne osiem albumów, które w ten czy inny sposób zapisały się w rockowej świadomości na przestrzeni ostatnich kilku dekad. Do tego historyczny moment - po raz pierwszy opisuję tutaj krążek polskiego wykonawcy. czytaj cały felietion...

Jubileusze albumów - II połowa marca! (felieton)Jubileusze albumów - II połowa marca!

Osiem pozycji chyba na dłużej zagości w tej rubryce. Ostatnie dwa tygodnie były najczystszą przyjemnością dla uszu, jeśli chodzi o "urodziny" płyt, przez co jakiekolwiek ograniczenie było niezwykle trudne. Jednak... czytaj cały felietion...

Forum

Top 5 - felietony

Najczęściej komentowane | czytane

Eventim, czyli jak nie powinno się sprzedawać biletów (felieton)Eventim, czyli jak nie powinno się sprzedawać biletów

Moje wakacyjne kupowanie biletu, czyli jedna z przygód miłośnika muzyki w czasie, której musiał on wykazać się nie małą determinacją i anielską wręcz cierpliwością. czytaj cały felietion...

10 najtragiczniejszych śmierci w historii rocka (felieton)10 najtragiczniejszych śmierci w historii rocka

Święto zmarłych to okres zadumy i wspomnień. Postanowiliśmy przy tej okazji przypomnieć Wam o muzykach, którzy odeszli z tego świata w nieszczęśliwych okolicznościach. Celowo nie umieszczaliśmy na liście takich... czytaj cały felietion...

Rozterki kolekcjonera płyt (felieton)Rozterki kolekcjonera płyt

Ceny płyt - Problem istnieje od dawna. Z jednej strony ludzie skarżą się na zbyt wysokie ceny płyt w sklepach a z drugiej firmy płytowe ubolewają nad tym, że sprzedaż płyt wciąż leci w dół a drastycznie wzrasta... czytaj cały felietion...

Fenomen groupies (felieton)Fenomen groupies

Śmiem twierdzić, iż większość ludzi interesujących się rockowym światem wie, kim są groupies. Jednak dla pewności pozwolę sobie przytoczyć przetłumaczoną definicję z jednego z amerykańskich słowników - "podążają... czytaj cały felietion...

Zagraniczne płyty, polska cena (felieton)Zagraniczne płyty, polska cena

Zapewne większość z osób kupujących oryginalne płyty kompaktowe spotkała się z określeniem "zagraniczne płyty, polska cena". U jego podstaw stała kampania promocyjna polskich koncernów wydawniczych, mająca na... czytaj cały felietion...

Nowe recenzje

Copyright © Rock Magazyn 2001-2017. Wszelkie prawa zastrzeżone.