Zaloguj się. Nie masz jeszcze konta? Rejestracja »


Brit Floyd - P-U-L-S-E 2013

13 Września 2013

Mało jest zespołów, które zna każdy, niezależnie od stopnia wiedzy muzycznej czy wieku. Beatlesi byli swego czasu, zgodnie ze słowami Johna Lennona, bardziej popularni od Jezusa. Rolling Stonesi, mimo wypitych hektolitrów alkoholu i setek wciągniętych nosem "kresek", żyją już tak długo, jak na "rockowe dinozaury" przystało - zdążył usłyszeć o nich każdy. Podobnie jest z najbardziej znanym prog rockowym bandem - Pink Floyd.


Pamiętam, gdy jako kilkuletni gówniarz słuchałem opowiesci taty o Led Zeppelin, Black Sabbath, Deep Purple czy The Police. Są to niewątpliwie rockowe legendy. Najbardziej zapamiętałem jednak zespół, który wydał "Ciemną stronę księżyca". Zaintrygowała mnie ta nazwa. Po kilku latach, gdy zacząłem odkrywać "na poważnie" różnorodny świat muzyki, przypomniałem sobie o tej płycie. Zaskoczony pomyślałem: "skądś już to znam". Któż bowiem nie kojarzy dźwięków "Money" czy "Time", nawet jeśli nie zdaje sobie sprawy, kto wykonuje te utwory, ani z jakiego krążka pochodzą.

Zawsze zastanawiał mnie fenomen brytyjskiej grupy. Jej członkowie grali muzykę, która z założenia miała być niszowa, pełna artyzmu, wirtuozerii, głębi. Tymczasem "The Dark Side of the Moon" jest jedną z najlepiej sprzedających się płyt w historii. W większej ilości egzemplarzy rozszedł się tylko "Thriller" Micheala Jacksona. Podobną popularność zyskał krążek "Wish You Were Here" czy "The Wall" - jedno z najbardziej znanych dwupłytowych wydawnictw, które doczekało się nawet równie głośnego filmu Alana Parkera, który jest swoistym pełnometrażowym teledyskiem do zgromadzonego na płycie materiału. Nie należy zapominać również o okresie, gdy liderem grupy był muzyczny geniusz, Syd Barrett. Pierwsza płyta - "The Piper at the Gates of Dawn" to jedna z pereł psychodelii końca lat 60., moim zdaniem przebija nawet późniejsze dokonania zespołu.

Kilkunastominutowe kompozycje nie nadawały się do radia, a teksty, choć dotyczyły uniwersalnych kwestii, były trudne w odbiorze. Pomimo tego, utwór "Another Brick in the Wall pt. 2" to jeden z najczęściej granych na falach eteru protest songów. Tysiące ludzi przed radioodbiornikami i tysiące podczas występów grupy - publiczność zapełniała bowiem do ostatniego miejsca obiekty koncertowe.

Co prawda raczej nie będziemy mieli już okazji, by tych gigantów rocka zobaczyć na żywo (a już na pewno nie w oryginalnym składzie), ale powstało wiele tzw. tribute bandów, które grają utwory skomponowane przez zespół. Jednym z nich jest grupa o wymownej nazwie Brit Floyd. Przyjedzie ona do Polski, żeby 3 grudnia 2013 zagrać w Sali Kongresowej w Warszawie. Będzie to wyjątkowa okazja, by przenieść się w czasie do najświetniejszych lat zespołu i poczuć klimat prog rockowej sceny lat 70. Brit Floyd wykonają bowiem najbardziej znane piosenki z płyt: "The Dark Side of the Moon", "Wish You Were Here", "The Wall", "Animals" oraz "The Division Bell". Muzycy tego tribute bandu doskonale opanowali techniczne detale, dzięki którym utwory brzmią tak, jak gdyby grał je Waters i spółka, dodając do tego wiele własnych akcentów i emocji. Show nazwany P-U-L-S-E 2013 (The Pink Floyd Ultimate Light & Sound Experience) wzbogacą ponadto efekty świetlne oraz animacje i projekcje wyświetlane na telebimach.

Jeśli jesteś fanem Pink Floyd, nie może Cię tam zabraknąć! Jeśli zaś nie znasz twórczości tego zespołu, jest to świetna okazja, by nadrobić muzyczne zaległości.

Michał Pawelec

dodajdo

Komentarze

Dodaj komentarzAby dodać komentarz musisz być zalogowany

Ostanio dodane felietony

Kiedy niedźwiedzie lubiły miód, czyli o słodkościach sprzed trzech dekad. Część XI. (felieton)Kiedy niedźwiedzie lubiły miód, czyli o słodkościach sprzed trzech dekad. Część XI.

W tej części wspominamy płytę "Within The Realm Of A Dying Sun" zespołu Dead Can Dance. czytaj cały felietion...

Festiwale letnie 2017! (felieton)Festiwale letnie 2017!

Lato to okres wakacji, relaksu i muzycznych festiwali pod chmurką. Przed Wami przegląd najciekawszych imprez zbliżającego się lata w Polsce. czytaj cały felietion...

Ogłoszenia

Top 5 - felietony

Najczęściej komentowane | czytane

Eventim, czyli jak nie powinno się sprzedawać biletów (felieton)Eventim, czyli jak nie powinno się sprzedawać biletów

Moje wakacyjne kupowanie biletu, czyli jedna z przygód miłośnika muzyki w czasie, której musiał on wykazać się nie małą determinacją i anielską wręcz cierpliwością. czytaj cały felietion...

10 najtragiczniejszych śmierci w historii rocka (felieton)10 najtragiczniejszych śmierci w historii rocka

Święto zmarłych to okres zadumy i wspomnień. Postanowiliśmy przy tej okazji przypomnieć Wam o muzykach, którzy odeszli z tego świata w nieszczęśliwych okolicznościach. Celowo nie umieszczaliśmy na liście takich... czytaj cały felietion...

Zagraniczne płyty, polska cena (felieton)Zagraniczne płyty, polska cena

Zapewne większość z osób kupujących oryginalne płyty kompaktowe spotkała się z określeniem "zagraniczne płyty, polska cena". U jego podstaw stała kampania promocyjna polskich koncernów wydawniczych, mająca na... czytaj cały felietion...

Rozterki kolekcjonera płyt (felieton)Rozterki kolekcjonera płyt

Ceny płyt - Problem istnieje od dawna. Z jednej strony ludzie skarżą się na zbyt wysokie ceny płyt w sklepach a z drugiej firmy płytowe ubolewają nad tym, że sprzedaż płyt wciąż leci w dół a drastycznie wzrasta... czytaj cały felietion...

Fenomen groupies (felieton)Fenomen groupies

Śmiem twierdzić, iż większość ludzi interesujących się rockowym światem wie, kim są groupies. Jednak dla pewności pozwolę sobie przytoczyć przetłumaczoną definicję z jednego z amerykańskich słowników - "podążają... czytaj cały felietion...

Nowe recenzje

Copyright © Rock Magazyn 2001-2020. Wszelkie prawa zastrzeżone.