Zaloguj się. Nie masz jeszcze konta? Rejestracja »


Premiery - II połowa stycznia!

24 Stycznia 2016

Pierwsza połowa stycznia była dosyć bombowa - nie zabrakło nowych płyt wielkich gwiazd. Na ostatnie 2 tygodnie przygotowaliśmy zestaw 10 premierowych albumów, z których może trzy nagrali artyści dobrze znani w Polsce. Mamy nadzieję, że i tym razem znajdziecie coś dla siebie i sięgnięcie po wartościową muzykę spoza rockowego mainstreamu.


10. Conrad Keely - "Original Machines"

Data premiery: 22 stycznia

Dlaczego warto posłuchać: Lider ...And You Will Know Us by the Trail of Dead nagrał swoją pierwszą solową płytę, na której... hmm, oddycha? Sam przyznał, że nagrywanie solowego materiału było o tyle ciekawym doświadczeniem, że mógł zbadać rejony, w które nie zapuszcza się w macierzystej kapeli. Rejony pozarockowe. I choć udostępnione w sieci piosenki nie wskazują na rewolucję pod tym względem, to brzmią ciekawie. Może reszta płyty ujawni jakieś niespodzianki.

9. Eleanor Friedberger - "New View"

Data premiery: 22 stycznia

Dlaczego warto posłuchać: Piękniejsza część duetu The Fiery Furnaces wydaje swój trzeci solowy album po 3 latach milczenia. Eleanor znana jest przede wszystkim z tego, że chodziła kiedyś z Alexem Kapranosem z Franz Ferdinand, co jest mocno krzywdzące. Muzyka Eleanor to garażowa, nieco psychodeliczna mieszanina, w której znajdziemy sporo z ... muzyki Franz Ferdinand. Warto "rzucić uchem".

8. Ty Segall - "Emotional Mugger"

Data premiery: 22 stycznia

Dlaczego warto posłuchać: Ten 29 - letni Amerykanin nagrywa od 2008 roku. I co najciekawsze, co roku dostarcza (wyjątkiem był 2015) nowy pełny materiał. Z pozoru wydaje się, że tej hałaśliwej mieszaniny przesterowanych gitar, garażowego bałaganu, noisowych sprzężeń z jednej i nieco naiwnie brzmiącego liryzmu z drugiej strony nie da się spiąć jedną klamrą, a jednak. Emocje i miłość do muzyki sprawiają, że twórczość Segalla jest ciekawa i słuchalna. I czekamy na więcej.

7. Ulver - "ATGCLVLSSCAP"

Data premiery: 22 stycznia

Dlaczego warto posłuchać: Bo Kristoffer Rygg alias "Garm" to muzyczny Midas. I mamy tu na myśli jego artystyczne dokonania, nie zaś zdolności do robienia pieniędzy na muzyce. Jak wiadomo Ulver ma, nie licząc doskonałych, ale jednak niereprezentatywnych blackmetalowych początków, dwa oblicza. To, o którym chcielibyśmy jak najszybciej zapomnieć (chociażby ultranudne "Shadows of The Sun") i to, gdzie nie ma wątpliwości, że jest to projekt genialny ("Perdition City", "Blood Inside"). Mamy nadzieję, że zamieszczony w sieci "Moody Six" zwiastujący nowy album to nie podpucha i reszta płyty utrzymana będzie w podobnej tonacji. Tłuste, plemienne rytmy, elektroniczny podkład - czyżby najlepsze lata wróciły?

6. Bloc Party - "Hymns"

Data premiery: 29 stycznia

Dlaczego warto posłuchać: Anglicy obracają się w dość popularnych dziś rejonach muzycznego świata, choć pewnie gdy zakładali zespół nic na to nie wskazywało. Ich muzyka zakorzeniona jest w rocku (czy jak kto woli indie rocku, bo to fakt, że ciężkich gitar nie uświadczycie) , ale elementy charakterystyczne dla takich stylistyk jak elektronika czy muzyka house są również bardzo istotne. Tym, co zwraca uwagę na ten (nawet nieźle u nas znany) projekt jest niesamowita taneczność utworów i łatwość, z jaką wpadają w ucho nawet teoretycznie mniej chwytliwe kawałki. No i bardzo ciepły wokal Kele Okereke. Nowy album promuje energetyczny "The Love Within", którego nie sposób nie lubić.

5. Milk Teeth - "Vile Child"

Data premiery: 29 stycznia

Dlaczego warto posłuchać: Grunge is not dead! Taki wniosek można wyciągnąć słuchając muzyki brytyjskiego (znów!) zespołu. Zastanawiamy się gdzie schowali wehikuł czasu, którym przybyli z okolic 1990 roku. Propozycja Bristolczyków jest bardzo retro i w sumie zgadzamy się, że nie wnosi do muzyki jako takiej niczego odkrywczego, ale czasami trochę tęsknimy za takim cięzkim i bezpośrednim graniem. No i Becky Blomfield ma w sobie coś z połączenia Courtney Love z Kim Gordon.

4. MONEY - "Suicide Songs"

Data premiery: 29 stycznia

Dlaczego warto posłuchać: MONEY to zespół płynący nieco z boku głównego nurtu (jak zresztą zauważyliście nie pierwszy raz w naszych propozycjach). Dlaczego jest tak wysoko? Bo lubimy debiut chłopaków z Manchesteru sprzed 3 lat, a poza tym nowe piosenki też brzmią zachęcająco. Jamie Lee, Charlie Cocksedge i Billy Byron uderzają przeważnie w nostalgiczne tony, ale robią to z niezwykłym wdziękiem i nie nudzą. Popłakać też można.

3. Savages - "Adore Life"

Data premiery: 22 stycznia

Dlaczego warto posłuchać: Poprzedni album Savages to była nie tylko dobra płyta. To było "coś", album bliski arcydzieła. Wydaje się, że po takiej płycie jak "Silence Yourself" ciężko nagrać coś dostatecznie dobrego. Savages dowodzeni przez charyzmatyczną Jehnny Beth mają zamiar pokazać nam, że jednak się da. Przebicie debiutu może być trudne, ale udostępnione w sieci kawałki dają nadzieję na kolejny mocny album.

2. Steven Wilson - "4 ½"

Data premiery: 22 stycznia

Dlaczego warto posłuchać: Poprzedni krążek byłego lidera Porcupine Tree uplasował się bardzo wysoko w naszym głosowaniu na płytę roku. Po nowej płycie oczekujemy więc jeszcze więcej. Jednocześnie oczekujemy niespodzianek, bo przecież ich nam Wilson nie szczędzi. Steven Wilson jest mistrzem rozbudowanych muzycznych (oraz lirycznych) opowieści. Jego płyty są przeważnie zamkniętymi historiami. O czym bedzie "4 ½"? Przekonamy się niebawem.

1. Nevermen - "Nevermen"

Data premiery: 29 stycznia

Dlaczego warto posłuchać: Ilu znacie bardziej kreatywnych muzyków od Mike'a Pattona? Nie tylko w sensie ilości projektów, w które są zaangażowani, ale również ich rozpiętości stylistycznej? Johnny Greenwood? Damon Albarn? Pewnie jest ich zaledwie kilku. Z liderem Faith No More ciężko się jednak równać. Nevermen to kolejny zespół Mike'a - tym razem będący wynikiem współpracy z Tunde Adebimpe z TV On The Radio i raperem Doseone. W sieci udostępniono 2 utwory utrzymane w dość humorystycznej formie (teksty, momentami muzyka), ubrane w zimno - minimalistyczne elektro dźwięki "Tough Towns" oraz radośniejsze, nieco electro funkowe "Mr. Mistake". Płyta zapowiada się znakomicie.

Dominik Zawadzki

dodajdo

Komentarze

Dodaj komentarzAby dodać komentarz musisz być zalogowany

Ostanio dodane felietony

Kiedy niedźwiedzie lubiły miód, czyli o słodkościach sprzed trzech dekad. Część XI. (felieton)Kiedy niedźwiedzie lubiły miód, czyli o słodkościach sprzed trzech dekad. Część XI.

W tej części wspominamy płytę "Within The Realm Of A Dying Sun" zespołu Dead Can Dance. czytaj cały felietion...

Festiwale letnie 2017! (felieton)Festiwale letnie 2017!

Lato to okres wakacji, relaksu i muzycznych festiwali pod chmurką. Przed Wami przegląd najciekawszych imprez zbliżającego się lata w Polsce. czytaj cały felietion...

Top 5 - felietony

Najczęściej komentowane | czytane

Eventim, czyli jak nie powinno się sprzedawać biletów (felieton)Eventim, czyli jak nie powinno się sprzedawać biletów

Moje wakacyjne kupowanie biletu, czyli jedna z przygód miłośnika muzyki w czasie, której musiał on wykazać się nie małą determinacją i anielską wręcz cierpliwością. czytaj cały felietion...

10 najtragiczniejszych śmierci w historii rocka (felieton)10 najtragiczniejszych śmierci w historii rocka

Święto zmarłych to okres zadumy i wspomnień. Postanowiliśmy przy tej okazji przypomnieć Wam o muzykach, którzy odeszli z tego świata w nieszczęśliwych okolicznościach. Celowo nie umieszczaliśmy na liście takich... czytaj cały felietion...

Zagraniczne płyty, polska cena (felieton)Zagraniczne płyty, polska cena

Zapewne większość z osób kupujących oryginalne płyty kompaktowe spotkała się z określeniem "zagraniczne płyty, polska cena". U jego podstaw stała kampania promocyjna polskich koncernów wydawniczych, mająca na... czytaj cały felietion...

Rozterki kolekcjonera płyt (felieton)Rozterki kolekcjonera płyt

Ceny płyt - Problem istnieje od dawna. Z jednej strony ludzie skarżą się na zbyt wysokie ceny płyt w sklepach a z drugiej firmy płytowe ubolewają nad tym, że sprzedaż płyt wciąż leci w dół a drastycznie wzrasta... czytaj cały felietion...

Fenomen groupies (felieton)Fenomen groupies

Śmiem twierdzić, iż większość ludzi interesujących się rockowym światem wie, kim są groupies. Jednak dla pewności pozwolę sobie przytoczyć przetłumaczoną definicję z jednego z amerykańskich słowników - "podążają... czytaj cały felietion...

Nowe recenzje

Copyright © Rock Magazyn 2001-2020. Wszelkie prawa zastrzeżone.