Zaloguj się. Nie masz jeszcze konta? Rejestracja »


Premiery - II połowa marca!

22 Marca 2016

Pora na kolejną porcję naszych propozycji premier płytowych - tym razem bierzemy pod lupę drugą połowę marca. Musimy przyznać, że naszym zdaniem to zestawienie cierpi na niewielki niedobór jakości. Zabrakło tym razem płyt zapowiadających się na naprawdę świetne, i w gruncie rzeczy nie musieliśmy robić jakiejś wielkiej selekcji. Oczywiście na liście zabrakło nowego krążka Iggy'ego Popa, ale po pierwsze każdy wie, że ta płyta miała właśnie swoją premierę, a po drugie jej recenzję mogliście znaleźć niedawno na naszych łamach.


10. Boris & Merzbow - "Gensho"

Data premiery: 18 marca

Dlaczego warto posłuchać: Zamysł tego dwupłytowego albumu jest tak dziwny, ale zarazem prosty, że może okazać się genialny. Boris (japońska legenda sludge metalu, noise'a i drone music) oraz Merzbow (to z kolei legenda noise) nagrali dwie płyty, których w zamierzeniu trzeba słuchać ... równocześnie. Czy w tym szaleństwie jest metoda?


9. Bob Mould - "Patch The Sky"

Data premiery: 25 marca

Dlaczego warto posłuchać: Bob Mould to w sumie weteran rocka. Ma 55 lat, za sobą liderowanie w Hüsker Dü oraz Sugar. Półlegendarny status. A tu przywala nam taką piosenką jak "Voices in My Head". Mocno alternatywnie, ale z szacunkiem dla melodii. Z łatwo dającymi się wychwycić naleciałościami amerykańskiej sceny rockowej, choć w gruncie rzeczy najwięcej tu britpopu. Miejmy nadzieję, że cały album utrzymany będzie w podobnym tonie.


8. Lontalius - "I'll Forget 17"

Data premiery: 25 marca

Dlaczego warto posłuchać: Lontalius, a właściwie Eddie Johnston, to kolejny duży songwriterski talent z Antypodów. Konkretnie z Nowej Zelandii. Niby na swoim nowym krążku nie odkrył Ameryki, ale akustyczne ballady na tle elektronicznych beatów robią zaskakująco dobre wrażenie. Nawet typowe elektropopowe piosenki nie odrzucają. No, po prostu fajnie się tego słucha.


7. Primal Scream - "Chaosmosis"

Data premiery: 18 marca

Dlaczego warto posłuchać: Primal Scream w gruncie rzeczy kontynuują drogę zapoczątkowaną lata temu na albumie "Screamadelica". Indie pop z bardzo wyraźnie tanecznym sznytem. Piosenki dalej są megaprzebojowe i nośne. Właściwie czego chcieć więcej od tego zespołu?


6. Drinking Flowers - "New Swirled Order"

Data premiery: 18 marca

Dlaczego warto posłuchać: Zniekształcone wokale, mroczne teksty i bardzo dużo powtórzeń. To na pierwszy "rzut ucha" słychać w muzyce obywateli stanu Kalifornia. Wystarczy wsłuchać się nieco głębiej, żeby wyłapać inspiracje The Cure, Morrisseyem czy Joy Division. Materiał brzmi bardzo nowofalowo. Tam gdzie wyżej wymienione inspiracje są nieco mniej widoczne muza krąży między shoegazem oraz punk rockiem spod znaku The Clash.


5. Damien Jurado - "Visions Of Us On The Land"

Data premiery: 18 marca

Dlaczego warto posłuchać: "Visions Of Us On The Land" to ostatnia część trylogii zapoczątkowanej w 2012 roku albumem "Maraqopa". Ze światem przedstawionym na płytach najlepiej konfrontować się (podobno) na koncertach Kanadyjczyka - niestety nie zanosi się, byśmy szybko mogli gościć go w Polsce. Nowy album to umiejętne połączenie prostych gitarowych zagrywek z rozmarzonym wokalem i elektronicznymi podkładami. Klasyka, ale się sprawdza.


4. Eric Bachmann - "Eric Bachmann"

Data premiery: 25 marca

Dlaczego warto posłuchać: Eric Bachmann ma w pewnych kręgach status prawie kultowy (oczywiście mówimy o USA, bo w Polsce jest raczej nieznany). I wydaje się, że nowym krążkiem stara się nieco nadwyrężyć nerwy fanów, kochających go za alternatywne granie przede wszystkim. Utwory udostępnione w sieci to ciekawie zagrane country z domieszką popu, z raczej niedzisiejszym brzmieniem. Jest bardzo przystępnie i radiowo. Czy komuś to przeszkadza? Nam nie, bo przy tym wszystkim piosenki są po prostu nieziemsko stylowe. Życzylibyśmy dzisiejszym gwiazdkom pop takich utworów.


3. The Joy Formidable - "Hitch"

Data premiery: 25 marca

Kontrowersje wywołało ostatnio ich najnowsze video do utworu "The Last Thing On My Mind"... ale to musicie zobaczyć na własne oczy :) W muzyce tego walijskiego tria mieszają się takie gatunki, jak rock alternatywny, dream pop, shoegaze czy nawet post-punk. Nie ma jednak wrażenia "zbyt wielu grzybów w barszczu". Warto zwrócić uwagę na połączenie dość ciężkich gitar (w tej sferze jest alternatywnie-punkowo) z łagodnymi wokalizami.


2. Plague Vendor - "Bloodsweat"

Data premiery: 25 marca

Dlaczego warto posłuchać: Mocny był już debiut. Teraz będzie chyba nawet lepiej. Plague Vendor gra rocka brudnego, hałaśliwego i bez kombinowania. Od wokali przez brzmienie po same kompozycje - ten album może być wzorem dobrego noise rocka w lekko punkowej wersji. Może nie jest to płyta na poziomie albumów METZ (zbyt łagodna), czy niedawnego krążka Big Ups (mimo wszystko zbyt przystępna w odbiorze), ale i tak zapowiada się konkretnie. A dzięki łagodniejszej formule można będzie puszczać piosenki z "Bloodsweat" w radio. Wielkie brawa!


1. Dustin Kensrue - "Thoughts That Float On A Different Blood"

Data premiery: 18 marca

Dlaczego warto posłuchać: Nie może zabraknąć zachrypniętego barda w naszych zestawieniach. Dustin znany jest głównie z grania hardcore punka, ale chyba należy przewartościować opinie o nim. "Thoughts That Float On A Different Blood" to wrząca od emocji płyta. I pierwsza w historii naszych zestawień płyta z zapisem koncertu. Do tego same covery! Jak by jednak nie patrzeć - zawartość warta jest posłuchania. Na warsztat wzięte zostały piosenki m.in. Leonarda Cohena, Radiohead, Brand New, czy Toma Waitsa. Zestaw więc zacny, ale zapewniamy - Kensrue poradził sobie. A jego wersja "Wrecking Ball" Miley Cyrus to majstersztyk.

Dominik Zawadzki

dodajdo

Komentarze

Dodaj komentarzAby dodać komentarz musisz być zalogowany

Ostanio dodane felietony

Kiedy niedźwiedzie lubiły miód, czyli o słodkościach sprzed trzech dekad. Część XI. (felieton)Kiedy niedźwiedzie lubiły miód, czyli o słodkościach sprzed trzech dekad. Część XI.

W tej części wspominamy płytę "Within The Realm Of A Dying Sun" zespołu Dead Can Dance. czytaj cały felietion...

Festiwale letnie 2017! (felieton)Festiwale letnie 2017!

Lato to okres wakacji, relaksu i muzycznych festiwali pod chmurką. Przed Wami przegląd najciekawszych imprez zbliżającego się lata w Polsce. czytaj cały felietion...

Top 5 - felietony

Najczęściej komentowane | czytane

Eventim, czyli jak nie powinno się sprzedawać biletów (felieton)Eventim, czyli jak nie powinno się sprzedawać biletów

Moje wakacyjne kupowanie biletu, czyli jedna z przygód miłośnika muzyki w czasie, której musiał on wykazać się nie małą determinacją i anielską wręcz cierpliwością. czytaj cały felietion...

10 najtragiczniejszych śmierci w historii rocka (felieton)10 najtragiczniejszych śmierci w historii rocka

Święto zmarłych to okres zadumy i wspomnień. Postanowiliśmy przy tej okazji przypomnieć Wam o muzykach, którzy odeszli z tego świata w nieszczęśliwych okolicznościach. Celowo nie umieszczaliśmy na liście takich... czytaj cały felietion...

Rozterki kolekcjonera płyt (felieton)Rozterki kolekcjonera płyt

Ceny płyt - Problem istnieje od dawna. Z jednej strony ludzie skarżą się na zbyt wysokie ceny płyt w sklepach a z drugiej firmy płytowe ubolewają nad tym, że sprzedaż płyt wciąż leci w dół a drastycznie wzrasta... czytaj cały felietion...

Zagraniczne płyty, polska cena (felieton)Zagraniczne płyty, polska cena

Zapewne większość z osób kupujących oryginalne płyty kompaktowe spotkała się z określeniem "zagraniczne płyty, polska cena". U jego podstaw stała kampania promocyjna polskich koncernów wydawniczych, mająca na... czytaj cały felietion...

Fenomen groupies (felieton)Fenomen groupies

Śmiem twierdzić, iż większość ludzi interesujących się rockowym światem wie, kim są groupies. Jednak dla pewności pozwolę sobie przytoczyć przetłumaczoną definicję z jednego z amerykańskich słowników - "podążają... czytaj cały felietion...

Nowe recenzje

Copyright © Rock Magazyn 2001-2018. Wszelkie prawa zastrzeżone.