Zaloguj się. Nie masz jeszcze konta? Rejestracja »


Premiery - I połowa maja!

10 Maja 2016

Przed Wami kolejna porcja naszego zestawienia premier - tym razem bierzemy pod lupę pierwszą połowę maja. Maj to miesiąc ciepła i budzącego się z zimowego snu świata. W zestawieniu również króluje muzyka raczej pogodna, a na pewno energetyczna. Enjoy!


10. So So Glos - "Kamikaze"

Data premiery: 13 maja

Dlaczego warto posłuchać: Najlepsze, co udało mi się wyczytać w komentarzach dotyczących So So Glos to, że wokalista wygląda jak bezdomny alkoholik - kryminalista. Faktycznie, chłopaki są obecnie o wiele bardziej "punkowi" niż parę lat temu, gdy zaczynali. Na szczęście to nie wizerunkowa poza - ich muzyka też taka jest. Nawet niewprawne ucho szybko wychwyci kim inspirowali się Nowojorczycy. Jakby co chodzi o The Clash. I to jest super.

9. Modern Baseball - "Holy Ghost"

Data premiery: 13 maja

Dlaczego warto posłuchać: Bo jest wiosna! Zespołów podobnych do Modern Baseball jest cała masa i zdajemy sobie sprawę, że nie jest to wybór oryginalny, ale przecież nie tylko o oryginalność tu chodzi. Proste riffy, proste nabijanie perkusji i w sumie dość proste melodie. Ale za to wpadające w ucho i skutecznie poprawiające humor. Gwarancja Rock Magazynu, że słuchając "Holy Ghost" nie stracicie dobrego samopoczucia.

8. White Lung - "Paradise"

Data premiery: 6 maja

Dlaczego warto posłuchać: Jest niejako tradycją naszych zestawień, że pojawia się girlband. Świadczy to nie tylko o tym, że dziewczyny chwyciły za wiosła, bo tak było od dawna, ale przede wszystkim, że widownia jest gotowa słuchać "rockmanek". Zwłaszcza jak grają tak, jak Kanadyjki (no dobra i jeden Kanadyjczyk) z White Lung. "Paradise" to 4. album zespołu, który w swojej muzie łączy punk rock z niewielką domieszką indie. Energia, groove, wokal - to wszystko nieco przypomina Hole. I fajnie, bo to któryś już zespół inspirujący się kapelą Courtney Love. To taki nieco łagodniejszy wariant punk rocka, w którym nie brakuje ciętych riffów, ale i melodii.


7. Anohni - "Hopelessness"

Data premiery: 6 maja

Dlaczego warto posłuchać: Znana z liderowania grupie Antony and the Johnsons Antony Hegarty wraca z nową płytą. Jest to pierwsze solowe wydawnictwo artystki. Jest nieco bardziej popowo niż na płytach macierzystej grupy, ale i tak słychać motywy będące zawsze w centrum zainteresowania Hegarty - utrzymane w nieco melancholijnym klimacie opowieści o utracie. Singlowe "4 Degrees" oraz "Drone Bomb Me" uderzają mocnym brzmieniem i dobrze zestawionymi z głosem Antony loopami.


6. Nothing - "Tired of Tomorrow"

Data premiery: 13 maja

Dlaczego warto posłuchać: Nothing to przedstawiciel nurtu shoegaze, czyli tej bardziej dysonansowej i hałaśliwej odmiany punka. Nie jest to jednak klasyczny reprezentant gatunku. W tym gitarowym graniu mieszają się ponadto wpływy indie rocka, i szeroko rozumianej alternatywy. Poza muzyką zwraca uwagę biografia lidera, który spędził 2 lata za kratkami za usiłowanie zabójstwa.


5. LUH - "Spiritual Songs ForLovers To Sing"

Data premiery: 6 maja

Dlaczego warto posłuchać: To może być duże odkrycie. Natrafiliśmy na LUH przypadkiem. Za projektem stoi Ellery James Roberts, który po rozpadzie swojego macierzystego zespołu WU LYF postanowił nagrywać ze swoją partnerką. Rockowo - eksperymentalne granie, momentami bardzo elektroniczne, z dyskotekowym basem. Dużo tu loopów, całość jest bardzo syntetyczna, ale spokojnie - to się po prostu nie nadaje na imprezę taneczną. A głos Robertsa... Ciężko go opisać. Trzeba usłyszeć.


4. Those Pretty Wrongs - "Those Pretty Wrongs"

Data premiery: 13 maja

Dlaczego warto posłuchać: Kolejny zespół, który powstał w momencie rozpadu poprzedniego. Zespół tworzą Jody Stephens z Big Star oraz Luther Russell z The Freewheelers. Piosenki duetu są po prostu... urocze. Pisane na gitarę i wokal, obywają się właściwie bez ozdobników. Nie trzeba długo słuchać udostępnionych w sieci utworów, by znaleźć tu klimat rodem z granych "na pudle" piosenek The Beatles (mnie kojarzą się najbardziej z "Here Comes The Sun" Harissona). Akustyczne granie nie umarło. Czekamy na cały album.


3. Little Scream - "Cult Following"

Data premiery: 6 maja

Dlaczego warto posłuchać: Little Scream to projekt kanadyjskiej multiinstrumentalistki Laurel Sprengelmeyer. W Kanadzie, podobnie jak na Islandii, dobrzy muzycy rodzą się chyba w każdym domu. A Laurel w dodatku zna ich wszystkich. Na debiutanckiej płycie ("The Golden Record" z 2011) wystąpili gościnnie członkowie takich zespołów jak The National, Arcade Fire czy Thee Silver Mt. Zion. Podobnie jest teraz. Reed Perry z Arcade Fire współkomponował materiał na "Cult Following", a przez płytę przewijają się jeszcze Sufjan Stevens czy Kep Malone z TV on the Radio. Ale nie to jest ważne tylko sama muzyka, która jest energetyczną mieszanką popu, folka, indie i funku.


2. Head Wound City - "A New Wave Of Violence"

Data premiery: 13 maja

Dlaczego warto posłuchać: Head Wound City to rodzaj supergrupy, o ile słucha się noise rocka i jego pochodnych. W składzie są Jordan Billie i Cody Votolato z The Blood Brothers, Nick Zinner z Yeah Yeah Yeahs oraz Justin Pearson i Gabe Serbian z The Locust. Czego tu nie ma? Noise rock jest bazą obudowaną pochodnymi wielu gatunków ostrej muzy jak: grindcore, mathcore, hardcore punk, ale również art rock i psychodelia. Brzmi to rewelacyjnie i tylko żal, że na reaktywację grupy musieliśmy czekać... 11 lat.


1. Brodka - "Clashes"

Data premiery: 13 maja

Dlaczego warto posłuchać: Pewnie kilkoro z Was powie: "co on nam tu wciska? Brodka w propozycjach alternatywno-rockowych premier?" Ano tak. Na żadną płytę w tym miesiącu nie czekam tak mocno jak na "Clashes" Moniki. To aż niesamowite, ale od wydania genialnej "Grandy" minęło już 6 lat. Stanowczo zbyt długo. Brodka zaczynała od radiowego popu, ale na poprzedniej płycie pokazała, że daleko jej do banału, który można usłyszeć w radiu. "Granda" była miksem inspiracji i tego, co z racji góralskiego pochodzenia żyło w MB od zawsze. Nowy album nagrywany był w Los Angeles, co zwiastuje, mam nadzieję, światową klasę. Oby jednak Monika przemyciła na płytę także jakiś pierwiastek swojskości - nie roztapiając się całkowicie w muzyce "wielkiego świata".

Dominik Zawadzki

dodajdo

Komentarze

Dodaj komentarzAby dodać komentarz musisz być zalogowany

Ostanio dodane felietony

Kiedy niedźwiedzie lubiły miód, czyli o słodkościach sprzed trzech dekad. Część XI. (felieton)Kiedy niedźwiedzie lubiły miód, czyli o słodkościach sprzed trzech dekad. Część XI.

W tej części wspominamy płytę "Within The Realm Of A Dying Sun" zespołu Dead Can Dance. czytaj cały felietion...

Festiwale letnie 2017! (felieton)Festiwale letnie 2017!

Lato to okres wakacji, relaksu i muzycznych festiwali pod chmurką. Przed Wami przegląd najciekawszych imprez zbliżającego się lata w Polsce. czytaj cały felietion...

Forum

Top 5 - felietony

Najczęściej komentowane | czytane

Eventim, czyli jak nie powinno się sprzedawać biletów (felieton)Eventim, czyli jak nie powinno się sprzedawać biletów

Moje wakacyjne kupowanie biletu, czyli jedna z przygód miłośnika muzyki w czasie, której musiał on wykazać się nie małą determinacją i anielską wręcz cierpliwością. czytaj cały felietion...

10 najtragiczniejszych śmierci w historii rocka (felieton)10 najtragiczniejszych śmierci w historii rocka

Święto zmarłych to okres zadumy i wspomnień. Postanowiliśmy przy tej okazji przypomnieć Wam o muzykach, którzy odeszli z tego świata w nieszczęśliwych okolicznościach. Celowo nie umieszczaliśmy na liście takich... czytaj cały felietion...

Zagraniczne płyty, polska cena (felieton)Zagraniczne płyty, polska cena

Zapewne większość z osób kupujących oryginalne płyty kompaktowe spotkała się z określeniem "zagraniczne płyty, polska cena". U jego podstaw stała kampania promocyjna polskich koncernów wydawniczych, mająca na... czytaj cały felietion...

Rozterki kolekcjonera płyt (felieton)Rozterki kolekcjonera płyt

Ceny płyt - Problem istnieje od dawna. Z jednej strony ludzie skarżą się na zbyt wysokie ceny płyt w sklepach a z drugiej firmy płytowe ubolewają nad tym, że sprzedaż płyt wciąż leci w dół a drastycznie wzrasta... czytaj cały felietion...

Fenomen groupies (felieton)Fenomen groupies

Śmiem twierdzić, iż większość ludzi interesujących się rockowym światem wie, kim są groupies. Jednak dla pewności pozwolę sobie przytoczyć przetłumaczoną definicję z jednego z amerykańskich słowników - "podążają... czytaj cały felietion...

Nowe recenzje

Copyright © Rock Magazyn 2001-2020. Wszelkie prawa zastrzeżone.