Zaloguj się. Nie masz jeszcze konta? Rejestracja »


Podsumowanie 2016 roku!

24 Stycznia 2017

Mamy styczeń, więc tradycji musi stać się zadość - kolejny raz podsumowujemy ostatnie 12 miesięcy. Cała redakcja demokratycznie oddała swoje głosy - jak zwykle, w dwóch kategoriach. Każdy zagłosował na swoje 10 ulubionych płyt z zeszłego roku ze świata i 10 z Polski. Oto jak wyłoniła się kolejność.


Świat:

10. Megadeth - "Dystopia"

Dave Mustaine regularnie obdarowuje swoich fanów nowymi nagraniami. W nowym składzie, z nowymi siłami, po średnio udanej poprzedniczce, Megadeth powraca z bardzo dobrą "Dystopią". W 2016 roku dodatkowo emocje podsycał inny fakt - jak Mustaine wytrzyma porównanie z dawnymi kumplami z Metalliki. Według nas, wypadł zwycięsko.

9. Radiohead - "A Moon Shaped Pool"

Zeszłoroczny album Brytyjczyków był jedną z najbardziej wyczekiwanych płyt. Tym razem zespół postawił na eksperymenty, troszeczkę umniejszając rolę elektroniki - co wystarczyło, aby ta bardzo dobra płyta - jak na możliwości współczesnej sceny alternatywnej - znalazła się w naszym zestawieniu.

8. Swans - "The Glowing Man"

Tym albumem zespół Swans dopełnia formułę tworzenia płyt-kolosów, zbudowanych na prostym patencie i obudowanym niezliczoną ilością pomysłów. Niewykluczone, że "The Glowing Man" jest ostatnią płytą grupy. Jeśli tak, to pożegnali się w sposób godny największych - rozbudowaną, mocną, nacechowaną artyzmem płytą. Jeśli nie - aż strach myśleć jak zabrzmią w przyszłości.

7. Nick Cave & The Bad Seeds - "Skeleton Tree"

Nick Cave przeżył wielką osobistą tragedię, do której nawiązuje na ostatniej płycie. Niewesoły z natury Australijczyk tym razem proponuje muzykę wyjątkowo mroczną i depresyjną, która powstawała w bolesnych okolicznościach. To tylko dodało jej szczerości, prawdy i pełnego, ludzkiego wymiaru.

6. The Rolling Stones - "Blue & Lonesome"

Najwięksi istniejący weterani muzyki rockowej, po 11 latach przerwy uraczyli świat nowymi numerami. Mimo że nie do końca - wszak panowie wzięli na warsztat kilkanaście nieśmiertelnych klasyków bluesa i rocka i podali je po swojemu. Jak zwykle - świeżo, spontanicznie i na bardzo wysokim poziomie. A że album pojawił się w grudniu - mocno wywrócił przygotowywane powoli - również nasze - zestawienia najlepszych płyt.

5. Leonard Cohen - "You Want It Darker"

Jeden z największych bardów naszych czasów pożegnał się ze światem dokładnie tak, jak chciał, w swoim niepowtarzalnym stylu. "You Want It Darker" to piękne epitafium, podsumowanie długiej i często bolesnej życiowej drogi. Piękne melodie, mądre słowa, wspaniała płyta. Cohen, chociaż przygotowany na odejście, pozostawił po sobie wielką lukę, która jeszcze długo pozostanie pusta.

4. Opeth - "Sorceress"

Zespół Mikaela Akerfelda jest już dla wielu ludzi niemal wzorcowym przykładem na twórczy, niebanalny i trudny do wyobrażenia rozwój. Zaczynali od death metalu z progresywnymi elementami, dziś są jednym z czołowym prog rockowych zespołów naszych czasów, serwującym niełatwą i wymagającą muzykę. Z każdym kolejnym albumem osłaniają jeden z zagubionych korytarzy starego zamczyska, jak to trafnie ujął nasz recenzent.

3. Glenn Hughes - "Resonate"

Weteran rocka, jeden z najlepszych wokalistów wszechczasów, wyjątkowo zapracowany w niezliczonych projektach, w końcu znalazł czas na nagranie własnego albumu. Reklamował, że będzie to najcięższa płyta w jego bogatym dorobku. W tym przypadku zapowiedzi w pełni uzasadnione, Hughes spełnił oczekiwania i nagrał wspaniały, ciężki, melodyjny, przebogaty brzmieniowo album, udowadniając, że klasyczny hard rock wciąż ma się doskonale.

2. David Bowie - "Blackstar"

Ogromnym szokiem była wiadomość o śmierci jednego z największych artystów naszych czasów, i to dwa dni po premierze nowej płyty. Świat na chwilę zamarł, patrzył na "Blackstar" na wszelkie możliwe sposoby, odnajdując głębię, piękno, zapowiedź czegoś, co wkrótce minie. Każdy znalazł to, czego szukał, David Bowie pozostawił po sobie jedną z najpiękniejszych i najbardziej wielowymiarowych płyt, udowadniając po raz wtóry jak wielkim był wizjonerem.

1. Gojira - "Magma"

Naszą płytą roku, mocno przeważającą ilością głosów zostało ostatnie dzieło Francuzów. Gojira A.D. 2016 gra nieco lżej i mniej ekstremalnie, stawiając na depresyjny klimat, feeling i pasję. Zachowali wszystko to, co jest ich znakiem rozpoznawczym, nieco upraszczając muzykę. Zapewne wiele osób będzie zaskoczonych takim wyborem, ale odświeżenie kostniejącej powoli formuły i próba zdefiniowania się na nowo w pełni nas przekonuje i daje nadzieję, że Gojira zaskoczy jeszcze nie raz - równie pozytywnie jak na wspaniałym albumie "Magma".

Polska:

10. Meller/Gołyźniak/Duda - "Breaking Habits"

Maciej Meller, Maciej Gołyźniak i Mariusz Duda mają głowy pełne pomysłów na nieszablonową muzykę i razem zrealizowali swój plan. Ale czy w przypadku na wpół improwizowanego grania, bez ramowych założeń i nagrań na "setkę", można mówić o planie? To bez znaczenia, panowie kapitalnie uchwycili chwilę, grają wyjątkowo luźno, strawnie, pięknie i na światowym poziomie. Każdemu życzymy tak interesujących, niebanalnych albumów.

9. Riverside - "Eye Of Soundsape"

Kiedy Riverside wydaje płytę, raczej można być spokojnym o miejsce w całorocznych podsumowaniach. Nawet jeśli to płyta wyjątkowa - bo wyłącznie instrumentalna i nieco odbiegająca od typowej stylistyki zespołu. Do tego ostatnie dźwięki nagrane przez Piotra Grudzińskiego. Nie zabrakło nowych kompozycji, a przy tym jest to wydawnictwo wyjątkowo spójne, ukazujące Riverside jako zespół poszukujący i wyjątkowo ambitny.

8. Tides From Nebula - "Safehaven"

Warszawska formacja postawiła odważny krok, i sama zadbała o brzmienie i całościowy wydźwięk nowej płyty. Spontaniczność debiutanckiego albumu, eksperymenty "Earthshine" i bogactwo brzmienia "Eternal Movement" starły się na "Safehaven" dając wielowymiarowy, znakomicie skomponowany i zagrany album. Bardzo możliwe, że najlepszy w ich dotychczasowej karierze, na pewno jeden z najlepszych na polskiej scenie w ubiegłym roku.

7. Kult - "Wstyd"

Kazik Staszewski - jeden z naczelnych wychowawców trzeciego już pokolenia słuchaczy - razem ze swym podstawowym zespołem trzyma poziom i po raz kolejny pokazuje, że ma sporo do powiedzenia. Tym razem słowa Kazika zostały ubrane w dźwięki głównie przez najmłodszych członków zespołu, odpowiedzialnych za sekcję dętą. Dużo przemyśleń, dużo dobrych piosenek i mimo prowokacji - jak widać wstydu nie ma.

6. Krzysztof Zalewski - "Złoto"

Jeden z najciekawszych wokalistów w naszym kraju, jak się okazuje, nie tylko śpiewać potrafi. "Złoto" okazało się być interesującą, mocno zróżnicowaną płytą, na której Zalewski pokazał szeroką paletę swoich możliwości. Dał się poznać również jako zdolny autor tekstów i kompozytor z głową nabitą pomysłami. Nie mogło to przejść bez echa, skutkiem czego jest wysokie, szóste miejsce w naszym podsumowaniu.

5. Organek - "Czarna Madonna"

Tomasz Organek przeszedł długą i krętą drogę, aby być tu, gdzie jest, ale jak widać - w pełni się opłaciło. Druga płyta pokazuje, że "Głupi" był tylko przygrywką (choć oczywiście bardzo dobrą) do dalszej kariery. Dużo bluesa, sporo zabarwionego punkiem country, dużo starego dobrego rocka w nieco zadziorniejszej formie - dokładnie to, czego oczekiwali fani, podane w znakomitej, wyważonej formie.

4. Perfect - "Muzyka"

Weterani polskiego rocka i mistrzowie ballad, zawsze cenili sobie akustyczne brzmienie. Tym razem poszli krok naprzód i cały premierowy materiał zaprezentowali w akustycznych aranżacjach. Krok dość odważny, wszak przy takich zabiegach łatwo popaść w banał. Grzegorz Markowski i koledzy udowodniają, że jak chcą, to potrafią wszystko i mimo obaw - dają nam jedną z najlepszych płyt w swojej karierze.

3. SBB - "Za Linią Horyzontu"

"Śląskie trio na tym krążku znakomicie połączyło swoją wspólną, z punktu widzenia młodych słuchaczy może i trochę przedpotopową historię ze współczesnością, dzięki czemu wyszła z tego niezwykle kolorowa mozaika porywających dźwięków dopieszczonych przez legendarnego realizatora Reinholda Macka." - tyle nasz recenzent. A jeśli dodamy, że legendarna śląska grupa nagrała wspaniałą płytę w oryginalnym składzie, to już mamy pełnię szczęścia.

2. Acid Drinkers - "Peep Show"

Acid Drinkers to jeden z tych zespołów, na które zawsze można liczyć. Poznańska załoga już dawno przyzwyczaiła słuchaczy do dobrych, wydawanych z podziwu godną regularnością krążków. "Peep Shop" potwierdza thrashową legendę grupy - mnóstwo ostrych jak brzytwa riffów, masa blastów i opętańczych perkusyjnych galopad. Kwasożłopy tną jak żyleta, przemycając w swoim łojeniu sporo smaczków i motywów. Bezkompromisowość i jazda bez trzymanki na najwyższym poziomie - to musiało się skończyć na podium.

1. Furia - "Księżyc Milczy Luty"

Pierwsze miejsce przypadło piątej płycie black metalowców ze Śląska - dla nas samych było to spore zaskoczenie, bo redakcyjny kolektyw raczej nie hołduje takim odmianom ciężkiego grania. Ale coś musi być na rzeczy, skoro "Księżyc..." tak pozytywnie wszystkich zaskoczył. Black metal jest tutaj tylko punktem wyjścia. Zespół oscyluje raczej na jego orbicie, wpisując w swą twórczość transgresję i nieszablonowość. Do tego słowiański klimat i ludyczność budowana przez niebagatelne teksty i kompozycyjny warsztat. Furia dla wielu dziś jest synonimem wszystkiego co nasze, co polskie i co (zwłaszcza) śląskie. Nie ma się więc co dziwić, że wygrywa plebiscyty na album roku w przeróżnych redakcjach na całym świecie.

Rafał Chmura

dodajdo

Komentarze

Dodaj komentarzAby dodać komentarz musisz być zalogowany

Ostanio dodane felietony

Jubileusze albumów - I połowa lutego!	 (felieton)Jubileusze albumów - I połowa lutego!

Dwa albumy z gatunku "exegi monumentum", z których chyba minimalnie na przedzie jest ten nowszy. Dwa zespoły skazane na stałe zwalniane tempa, które udowodniły, że potrafią z powrotem przebić się na sklepowe półki.... czytaj cały felietion...

Jubileusze albumów - II połowa stycznia! (felieton)Jubileusze albumów - II połowa stycznia!

Druga połowa zeszłego miesiąca nie zawiodła pod względem rocznic wydania świetnych płyt. Tym razem mamy dwa krążki bez mała kultowe, stanowiące markę same w sobie nawet po pięciu dekadach. Są też dwa niepowtarzalne... czytaj cały felietion...

Kiedy niedźwiedzie lubiły miód, czyli o słodkościach sprzed trzech dekad. Część V (felieton)Kiedy niedźwiedzie lubiły miód, czyli o słodkościach sprzed trzech dekad. Część V

W tej części kilka słów na temat albumu "Gaudi" projektu Alana Parsonsa. czytaj cały felietion...

Top 5 - felietony

Najczęściej komentowane | czytane

Eventim, czyli jak nie powinno się sprzedawać biletów (felieton)Eventim, czyli jak nie powinno się sprzedawać biletów

Moje wakacyjne kupowanie biletu, czyli jedna z przygód miłośnika muzyki w czasie, której musiał on wykazać się nie małą determinacją i anielską wręcz cierpliwością. czytaj cały felietion...

10 najtragiczniejszych śmierci w historii rocka (felieton)10 najtragiczniejszych śmierci w historii rocka

Święto zmarłych to okres zadumy i wspomnień. Postanowiliśmy przy tej okazji przypomnieć Wam o muzykach, którzy odeszli z tego świata w nieszczęśliwych okolicznościach. Celowo nie umieszczaliśmy na liście takich... czytaj cały felietion...

Fenomen groupies (felieton)Fenomen groupies

Śmiem twierdzić, iż większość ludzi interesujących się rockowym światem wie, kim są groupies. Jednak dla pewności pozwolę sobie przytoczyć przetłumaczoną definicję z jednego z amerykańskich słowników - "podążają... czytaj cały felietion...

Rozterki kolekcjonera płyt (felieton)Rozterki kolekcjonera płyt

Ceny płyt - Problem istnieje od dawna. Z jednej strony ludzie skarżą się na zbyt wysokie ceny płyt w sklepach a z drugiej firmy płytowe ubolewają nad tym, że sprzedaż płyt wciąż leci w dół a drastycznie wzrasta... czytaj cały felietion...

Płock Cover Festiwal, czyli jak polityka zabija kulturę (felieton)Płock Cover Festiwal, czyli jak polityka zabija kulturę

Płock Cover Festiwal czyli gwiazdy metalu na nadwiślańskiej plaży. To już niestety historia. Krótka historia tego jak piękne święto ciężkiej muzyki kończy swój żywot pośród mroków rozgrywek politycznych. czytaj cały felietion...

Nowe recenzje

Copyright © Rock Magazyn 2001-2017. Wszelkie prawa zastrzeżone.