Zaloguj się. Nie masz jeszcze konta? Rejestracja »


Budka Suflera „Cień wielkiej góry Live Przystanek Woodstock 2014”

26 Stycznia 2015

Weterani polskiego rocka z Lublina ogłosili koniec działalności. Z pewnością wielu fanów jest zaniepokojnych tą decyzją, lecz nie brakuje także głosów, że była to decyzja słuszna, gdyż w ostatnich latach Budka Suflera niczego ciekawego nie skomponowała i nie nagrała, a bazuje wciąż na starych przebojach i na rmfo-zetkowych hitach. Okazją do pożegnania jest zarejestrowany koncert z Woodstock, podczas którego zespół postanowił zapętlić swoją karierę, sięgając do utworów z początków działalności, kiedy to jeszcze panowie aspirowali do rangi zespołu progresywno-rockowego, a teksty Krzysztofowi Cugowskiemu pisał najlepszy i najbadziej pasujący do zespołu tekściarz - Adam Sikorski. Nie da się ukryć, że wraz z zaprzestaniem współpracy z Adamem Sikorskim zmienił się charakter muzyczny i liryczny zespołu, od tamtej pory bowiem bardziej nastawiony był na chwytliwe melodie i przystępność, choć nie w dzisiejszym tego słowa rozumieniu (dziś przystępność oznacza plastikowe samplo-melodyjki autorstwa jakiegoś gościa zapatrzonego w amerykańskiego producenta dla wykreowanej sezonowej gwiazdki).

W skład tracklisty woodstockowego koncertu wliczają się głównie piosenki z budkowego debiutu, rewelacyjnej płyty "Cień wielkiej góry", którą niedawno wznowiły Polskie Nagrania. Od ukazania się "Czasu wielkiej góry" minie w maju tego roku równe 40 lat. Z drugiego albumu "Przechodniem byłem między wami" znalazło się miejsce dla genialnej "Pieśni niepokornej" i "Nocy nad Norwidem". Z bestsellerowej płyty "Nic nie boli tak jak życie" nie pojawiły się bynajmniej tak spodziewane utwory jak "Takie tango", "Jeden raz" czy "Radio Taxi", a "Głodny". Z przebojów nie mogło zabraknąć nieśmiertelnej i odśpiewanej oczywiście przez Felicjana Andrzejczaka z aktywnym udziałem publiczności - "Jolki". Zawsze zastanawiałem się, czy jest to opłacalne dla pana Andrzejczaka, aby jeździć z Budką po Polsce tylko po to, aby zaśpiewać ten jeden, szczególnie ważny co prawda, utwór.

Oczywiście, przy tak ważnej okazji nie mogło zabraknąć gości. Śpiewaną oryginalnie przez Romualda Czystawa na płycie "Za ostatni grosz", choć pochodzącą z czasów dawniejszych, bo jeszcze napisaną przez Adama Sikorskiego hard rockową kompozycję "Memu miastu na do widzenia" śpiewa wraz z Krzysztofem Cugowskim jego nie mniej uzdolniony syn Piotr. Połączenie ich potężnych jak dzwony głosów przynosi utworowi bardzo korzystne rezultaty. Gitarowo wspierał zespół także brat Piotra - Wojciech, który do mikrofonu podszedł w kanonicznym "Jest taki samotny dom", aby zaśpiewać początek tego utworu. Ilekroć słucham tego kawałka, a zwłaszcza duetu Cugowskiego z żeńskim chórem ("Znowu szary pusty dom, gdzie schroniłem się") - odczuwam ciarki. Ta kompozycja nigdy się nie zestarzeje, i nikt też nie jest w stanie jej zaśpiewać lepiej od "Cuga". Wśród gości na scenie pojawił się także rozpoznawalny dzięki charakterystycznemu kokowi na głowie basista Mieczysław Jurecki.

Koncert rozpoczyna "Sen o dolinie" - pierwszy hit zespołu, choć tak naprawdę cover "Ain't No Sunshine" Billy'ego Withersa, z polskim, rewelacyjnym tekstem Sikorskiego i z rozwiniętą partią Cugowskiego śpiewającego "po norwesku". Niesamowicie wypada też wspaniała "Pieśń niepokorna", którą Krzysztof Cugowski sknocił w pierwszej wersji na płycie "Przechodniem byłem między wami", gdzie można usłyszeć językowy kiks: "Tylko niektórzy podjąć ją umią". Na składance "1974-1984" oraz na woodstockowym koncercie jednakże piosenka zaśpiewana jest wzorcowo. Dla kogoś, kto Budkę zna wyłącznie z hitów, niemałym zaskoczeniem mogą być ich kompozycje z pierwszych dwu płyt, a zwłaszcza suita "Szalony koń", która trwa 19 minut i zawiera długie solówki na syntezatorze Moogu grane przez Romualda Lipkę (w oryginalnej wersji dwie z trzech zagrał sam Czesław Niemen - jeden z prekursorów gry na Moogu w naszym kraju).

Historia wielokrotnie pokazywała, że starsze zasłużone zespoły po deklaracjach zakończonej kariery nie mogły wytrzymać bez siebie i prędzej czy później się reaktywowały. Czy tak będzie z Budką Suflera? Choć członkowie zarzekają się, że do reaktywacji nie dojdzie, to myślę, że nigdy nie można mówić nigdy. Osobiście nie miałbym nic przeciwko, aby Budka Suflera w dalszym stopniu funkcjonowała, nawet jeśli miałaby nie nagrać wybitnego premierowego materiału. Repertuar, który mają w zupełności wystarcza, by zachwycać kolejne pokolenia rodaków na koncertach, do których lublinianie podchodzą w stu procentach profesjonalnie - czego świadectwem jest ten koncert zagrany na Festiwalu Woodstock.

Kamil Pietrzyk

Ocena recenzenta:
  • Ocena 5/5
Twoja ocena płyty:
    
  • Ocena 0/5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
0/5 (0)
dodajdo

Komentarze

Dodaj komentarzAby dodać komentarz musisz być zalogowany

Informacje o płycie

Data wydania:
27.11.2014

Wydawca:

Lista utworów:

1. Intro
2. Sen O Dolinie
3. Memu Miastu Na Dowidzenia
4. To Nie Tak Miało Być
5. Pieśń Niepokorna
6. Noc Nad Norwidem
7. Cień Wielkiej Góry
8. Lubię Ten Stary Obraz
9. Samotny Nocą
10. Jolka, Jolka Pamiętasz…
11. Szalony Koń
12. Jest Taki Samotny Dom
13. Gaduła Jurka
14. Głodny

Informacje o wykonawcy

Budka Suflera

Copyright © Rock Magazyn 2001-2020. Wszelkie prawa zastrzeżone.