Zaloguj się. Nie masz jeszcze konta? Rejestracja »


Valinor „It is Night”

Valinor (Kraj Valarów) to fikcyjna kraina w stworzonej przez J. R. R. Tolkiena mitologii Śródziemia, zwana także Błogosławionym Królestwem, Nieśmiertelnymi Krainami czy Najdalszym Zachodem. Jest to kraj na kontynencie zwanym Amanem, gdzie mieszkali Valarowie i Majarowie, anielskie istoty stworzone przez Eru Ilúvatara, którym powierzył on opiekę nad Ardą (światem).

za: pl.Wikipedia.org

Valinor to także nazwa dębickiej kapeli, której muzyka orbituje gdzieś między heavy, black i trash metalem. It is Night to druga płyta w ich dorobku, przynosząca niespełna 50 minut materiału, pełnego brzmień, które doskonale sprawdziłyby się jako ścieżka dźwiękowa do wędrówek po odrealnionej krainie Śródziemia. Muzyka zawarta na tej płycie, chociaż pełna odniesień do Falkenbacha, Therionu i miejscami do wczesnego Blind Guardian, jest jednak na tyle charakterystyczna, że słychać tam indywidualny styl Valinor. Ich kompozycje są mroczne i ciężkie i nie brakuje tam niczego, czego należałoby spodziewać po zespole metalowym. Głośna perkusja, z obowiązkową podwójną stopą, w połączeniu z dynamiczną gitarą rytmiczną i basem, tworzy solidny fundament, na którym znakomicie wypada mocny wokal Jakuba Głąba. Z resztą wokalista ma ogromyn wpływ na brzmienie tej płyty ? raz spiewa jak King Diamond, chwilę potem zjeżdża do mocnego, ale ?normalnego? śpiewu, a w następnym utworze zawodowo growluje. Niby normalka dla tego typu kapel, ale jednak jakoś to lepsze i bardziej charakterystyczne.

Utwory na It is Night nie są - co, przyznam szczerze, nieco mnie zadziwiło - na jedno kopyto. Wszystkie utrzymane są w podobnej stylistyce, to fakt, ale pojawiają się częste zmiany tempa, które ubarwiają tę płytę i likwidują wrażenie powtarzalności. Najwięcej jest tu szybkiego grania, zrywającego słuchawki z uszu i gdyby nie wolniejsze wstawki, ciężko byłoby to znieść. Podobny sposób komponowania poszczególnych piosenek i podobne ich brzmienie nadają tej płycie iście monolityczny charakter. Z całą pewnością jest w tym także ogromna zasługa partii chóralnych i organowych, które przydają tej płycie nie lada smaczku. Duże brawa należą się gitarzyście, którego solówki, chociaż krótkie, wprowadzają mnóstwo życia do muzyki Valinor.

It is Night to porządny kawałek mocnego i dynamicznego grania, jednolitego, ale nie monotonnego i z całą pewnością charakterystycznego. Z całą pewnością mogę tą płytę polecić wszystkim fanom ciężkich dźwięków.
Całość tego albumu stanowi znakomitą ilustrację do tolkienowskiego Władcy Pierścieni, ze szczególnym uwzględnieniem krwawych bitew i nocnych wypadów na wroga do lasu. Ta płyta znakomicie ubarwiłąby też sesje larpa, rozgrywane o północy w starych i zamieszkałych tylko przez duchy ruinach. Gdyby tylko była nieco krótsza, powiedzmy o dwa utwory... Ale i tak jest dobrze.

Kończę pisać, wrzucam It is Night na słuchawki, zakładam czarny płaszcz i idę się przejść po lesie uzbrojony w miecz dwuręczny. Drżyjcie wilkołaki! Hahahaha (demoniczny śmiech).

Michał Błaszczyk

Ocena recenzenta:
  • Ocena 4/5
Twoja ocena płyty:
    
  • Ocena 0/5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
0/5 (0)
dodajdo

Komentarze

Dodaj komentarzAby dodać komentarz musisz być zalogowany

Informacje o płycie

Data wydania:
2003

Wydawca:
Apocalypse Production

Lista utworów:

God Or God?
In The Mist... Part I
The World And The Dream
It Is Night
In The Mist... Part II
In The Mist... Part III
Chasing The Moral's Luxury
Falseness And Struggle
Your Love

Informacje o wykonawcy

Valinor

Copyright © Rock Magazyn 2001-2020. Wszelkie prawa zastrzeżone.