Zaloguj się. Nie masz jeszcze konta? Rejestracja »


Eagles of Death Metal „Zipper Down”

14 Października 2015

Po 7 latach ciszy, po 3 miesiącach hulania tu i ówdzie premierowego singla ("Complexity") nowym albumem, czwartym już, raczy nas jeden z najbardziej zwariowanych duetów ostatnich lat. Wielu z Was zapewne pamięta rok 2004, kiedy to Orły wylazły na rockowy świat i powitały go rewelacyjnym albumem "Peace Love, Death Metal". Niemającym bynajmniej nic wspólnego z death metalem. Niezorientowanym śpieszę wyjaśnić, że duet Jesse Hughes - Josh Homme prezentuje luzackiego, garażowego rocka, osadzonego gdzieś pomiędzy rockandrollową psychodelią lat 50. a podstawowym zespołem Homme'a jakim jest Queens Of The Stone Age.

Po świetnym debiucie były dwa, nie do końca udane, nierówne albumy, aż w końcu panowie powracają z "Zipper Down". Rzut oka na okładkę i co? Wiadomo, garaż, luz, panienki, piwo, rock'and'roll. Tylko pytanie jak podane, czy na luzie i z przymrużeniem oka, czy ze zbytnią spiną i bez polotu? Okładki już wielu potrafiły wprowadzić w błąd, ale ten akurat jest dość adekwatny do zawartości.

Zaczyna się bardzo wybuchowym "Complexity", znanym już od kilku miesięcy jedynym singlem, jaki zapowiadał tę płytę. Energetyczny numer z mnóstwem psychodelii, przesterowanymi gitarami przypominającymi dęciaki, i niemiłosiernie maltretowanym pianinem. I brzmienie. Trochę zmienione w porównaniu do poprzednich płyt, jak dla mnie po prostu żywcem zerżnięte z "...Like Clockwork" - ostatniej, kapitalnej zresztą płyty. Panowie robią co mogą, bawiąc się różnymi efektami nakładanymi na wokal Hughesa, ale to jedyna zmiana w stosunku do QOTSA. Pytanie, czy to brzmienie jest zamierzone czy przypadkowe. Samo w sobie oczywiście dobre, ale nijak nie pasuje do charakteru tych piosenek, jest po prostu zbyt płasko. Zwłaszcza w takich petardach jak otwieracz. Dalej mamy lekki oddech ("Silverlake") inspirowany wyraźnie wariatami z legendarnego Devo i znowu jazda bez trzymanki - chyba najbardziej energetyczny na płycie "Got A Woman", nad którym czuć opiekuńczego ducha Thin Lizzy.

Po trzech fajnych kawałkach zaczyna dziać się coś złego. Robi się po prostu nijako, bezpłciowo, żeby nie powiedzieć nudno. "I Love You All Time" brzmi jak niedorozwinięty brat bliźniak "I Sat By The Ocean" wspomnianego QOTSA. Podejrzewam, że po sporej dawce procentów Homme spokojnie mógłby pomylić te numery i nie wiedzieć co jest co. Dalej jest wcale nie lepiej - chamskich zrzynek już znacznie mniej. W piosenkach słychać luzackie i niesztampowe podejście, ale panowie jakby nie wiedzieli na co się zdecydować - czy bardziej grać pod QOTSA czy pod Them Crooked Vultures. Trochę tych, trochę tamtych, a najmniej starego ducha Orłów. Trochę ratuje honor chłopakom "The Deuce" - skoczna psychodelia w stylu boogie, ale to już koniec plusów tej płyty. Mamy jeszcze niepasujący tu nijak i nie wiadomo po co nagrany cover Duran Duran ("Save A Prayer"). Sam w sobie fajny, ale do reszty piosenek ma się zupełnie nijak.

Siedem lat to sporo czasu. Zwłaszcza w muzyce. W międzyczasie oczywiście Homme nie próżnował, ciągnąc resztę swoich projektów, ale fani czekali na kolejną dawkę garażowego, luzackiego rocka. Co dostali? Kilka świetnych numerów, jeszcze więcej płaskich i nijakich. Jest ten garaż, jest podejście z przymrużeniem oka, nie ma spiny i ciśnienia na zwojowanie świata. Ale ponad połowa zawartości płyty tłamsi ten dystans i poczucie humoru. Gdzieś zabrakło spoiwa, które zrobiłoby z tych piosenek po prostu rewelacyjny album. Nie oczekiwałem poziomu debiutu. Oczekiwałem, że "Zipper Down" będzie po prostu lepszy i równiejszy niż dwa poprzednie wydawnictwa. Obawiam się, że jeżeli ta płyta znajdzie się w podsumowaniach i rankingach, to raczej w kolumnie "rozczarowanie roku".

Rafał Chmura

Ocena recenzenta:
  • Ocena 2/5
Twoja ocena płyty:
    
  • Ocena 0/5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
0/5 (0)
dodajdo

Komentarze

Dodaj komentarzAby dodać komentarz musisz być zalogowany

Informacje o płycie

Data wydania:
2.10.2015

Wydawca:
Downtown Recordings

Lista utworów:

1. Complexity
2. Silverlake (K.S.O.F.M.)
3. Got a Woman
4. I Love You All the Time
5. Oh Girl
6. Got the Power
7. Skin-Tight Boogie
8. Got a Woman
9. The Deuce
10. Save a Prayer
11. The Reverend

Informacje o wykonawcy

Eagles of Death Metal

Copyright © Rock Magazyn 2001-2020. Wszelkie prawa zastrzeżone.