Zaloguj się. Nie masz jeszcze konta? Rejestracja »


Ryan Adams „1989”

9 Grudnia 2015

Pomysł wydawał się kuriozalny - Ryan Adams, znany i ceniony w Stanach songwriter, twórca artystycznie płodny, któremu nie brak pomysłów na własne piosenki, bierze na warsztat album innego wykonawcy i nagrywa go w całości. Ale to nie najdziwniejsze. Jak myślicie, czyją twórczość Adams sobie upodobał? Boba Dylana, Johnny'ego Casha, Neila Younga? Nic z tych rzeczy! Nasz bohater postanowił pochylić się nad muzyką Taylor Swift, wprost z wydanej niedawno płyty "1989". A zatem nie folkowe czy rock'n'rollowe standardy, a współczesna, komercyjna (co nie oznacza, że zła) twórczość z kręgu pop / r'n'b. I chociaż wybór ten może się wydawać mało fortunny, to jednak efekt jest co najmniej interesujący - a w optymistycznej wersji to nawet świetny!

Ryan Adams dał się poznać, jako muzyk i wokalista, który czuje się znakomicie w tradycyjnych dla amerykańskiej muzyki rewirach - od country po rocka, zawsze z autorskim, charakterystycznym szlifem. Uspokajam zatem jego fanów, że na swej najnowszej płycie, wokalista nie odchodzi od głównych inspiracji. Oczywiście trudno oceniać zawartość albumu "1989" w oderwaniu od pierwowzorów Swift, ale jednak pokusiłbym się o to. Wersje Adamsa są na tyle różne, że jego płytę można traktować, jako dzieło osobne, w dodatku lepsze od oryginału (i to chyba obiektywnie - bez względu na nasze muzyczne preferencje). Jedynym mankamentem jest to, że przy piosenkach Taylor można się "pogibać", a przy kowerach Ryana raczej zasłuchać - choć utrzymany w rytmie walca "Out of the Woods", albo nieco żwawszy "Style" do tańca może też się nadadzą. Co lepsze? Wybór należy do was.

Na "1989" w wykonaniu Adamsa czuć ducha muzyki Bruce'a Springsteena, z jej uczuciowością, melodyką, aranżacjami. Wystarczy posłuchać bardzo springsteenowskiego otwarcia w postaci "Welcome to New York", albo balladowej "Shake It Off" (cudowne klawisze nadają piosence czaru). Dużo tutaj popowych albo pop rockowych numerów, którym nie brak jednak szlachetności, a to nie pozwala o nich myśleć, jako o szytych na miarę komercyjnych rozgłośni radiowych "zapychaczach eteru". Sporo tu też folkowych, spokojnych dźwięków i aranży, zbudowanych na oszczędnym wykorzystaniu instrumentów. Główną rolę najczęściej gra na "1989" akustyczna gitara ("Blank Space" czy "Bad Blood"). Czasem odzywają się smyki, klawisze, albo elektryczne gitary - jednak nie w hałaśliwym wydaniu - ale wszystko to podane z wielkim wyczuciem. Sam Adams wypada romantycznie, ale nie łzawo. Jego szlachetny głos, o czystej, pozbawionej maniery barwie, doskonale się komponuje z pełną przestrzeni muzyką.

Choć wolę wersje Ryana, trzeba przyznać Taylor Swift i wspomagającym ją autorom, że na "1989" zawarto wiele interesujących dźwięków i tekstów. Gdyby te piosenki nie miały w sobie potencjału, nie udałaby się sztuka ich twórczego wykorzystania. Adams zaadoptował utwory Swift na własne potrzeby w sposób mistrzowski. Gdyby ktoś nie znał pierwowzorów i nie wgłębił się w temat, mógłby ulec złudzeniu, że to po prostu nowy - dodajmy: niezwykle udany - album Adamsa. Wyszła płyta spójna, refleksyjna, nostalgiczna, wpadająca w ucho. Dla miłośników melodyjnego pop rocka z folkowym klimatem, który ucieka od pułapki komercyjnej nijakości, to rzecz konieczna do sprawdzenia. A dla tych, którzy chcą się przekonać, jak powinno nagrywać się przeróbki czyichś utworów, album (a właściwie albumy) "1989", to materiał do wnikliwej analizy.

Paweł Lach

Ocena recenzenta:
  • Ocena 4/5
Twoja ocena płyty:
    
  • Ocena 0/5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
0/5 (0)
dodajdo

Komentarze

Dodaj komentarzAby dodać komentarz musisz być zalogowany

Informacje o płycie

Data wydania:
21.9.2015

Wydawca:
PAX AM

Lista utworów:

1. Welcome to New York
2. Blank Space
3. Style
4. Out of the Woods
5. All You Had to Do Was Stay
6. Shake It Off
7. I Wish You Would
8. Bad Blood
9. Wildest Dreams
10. How You Get the Girl
11. This Love
12. I Know Places
13. Clean

Informacje o wykonawcy

Ryan Adams

Inne recenzje płyt wykonawcy

Ryan Adams - Ryan Adams
Ryan Adams „Ryan Adams&rdquo
Ocena: 44444 (4)
Autor: Paweł Lach
Copyright © Rock Magazyn 2001-2020. Wszelkie prawa zastrzeżone.