Zaloguj się. Nie masz jeszcze konta? Rejestracja »


Coldplay „A Head Full of Dreams”

27 Grudnia 2015

Po melancholijnej i onirycznej płycie "Ghost Stories" zespół Coldplay postanowił dodać swoje muzyce nieco życia i kolorów. Choć Album "A Head Full of Dreams" przynosi nam piosenki zgoła odmienne od poprzednika, to obserwując rozwój kariery zespołu - który rozgościł się na dobre w czołówce gwiazd światowego mainstreamu - trudno być zaskoczonym. Anglicy zapragnęli nagrywać piosenki skrojone na modłę komercyjnych rozgłośni radiowych. Rocka, a nawet pop rocka, na najnowszej płycie raczej nie uświadczymy, ale wcale nie oznacza to, że "A Head Full of Dreams" pozbawiona jest interesujących dźwięków.

Już po pierwszym przesłuchaniu wiadomo, że album jest dużo bardziej zróżnicowany i estetycznie niejednoznaczny. Sporo na nim dyskotekowych, tanecznych rytmów. Znakomicie wypada hitowe otwarcie w postaci piosenki tytułowej - to propozycja pełna przestrzeni, skoczna, do tego z charakterystycznym zaśpiewem, gotowym do tego, by podchwycił go wielotysięczny tłum na koncercie. Jeszcze mocniej w klubową estetykę wpisuje się singlowe "Adventure Of A Lifetime" - utwór pełen radości, w sam raz na roztańczone plaże Ibizy. Jeśli ktoś poszukuje jednak odrobiny spokoju, znajdzie na krążku sporo ballad. Nie mają one co prawda tej mocy, co niegdysiejsze przeboje grupy, ale mieszczą się w obowiązujących kanonach. Czy opierająca się na dźwiękach fortepianu piosenka "Everglow", albo kołysząca rytmem walczyka "Amazing Day" oczaruje słuchaczy czy znudzi? Głosy będą podzielone.

Dużo na płycie pulsacji r'n'b. Bujające loopy usłyszeć można w "Army Of One", a zwłaszcza w utworze "Hymn For The Weekend", w którym pojawia się nieprzypadkowo Beyonce. Aż chce się zarzucić na głowę modną bluzę z kapturem, wystawić do słońca złote sygnety i gibając się zawołać: "joł, ziomeczki"! A tak na poważnie - wykonawców grających taką muzykę jest na pęczki, więc po co iść tą drogą, gdy miało się własny, rozpoznawalny styl? Do mnie bardziej przemawiają takie piosenki jak "Birds", pełne aranżacyjnego oddechu, z fajną energią, która sprawia, że noga "sama chodzi". Trochę nijako natomiast wypada "Up&Up" - choć intencje były świetne, mowa o zaproszonym gościu. O ile jednak Merry Clayton, znakomita gospelowa wokalistka, potrafiła wykrzyczeć swym głosem całą prawdę o mrocznej stronie lat 60. (jej pamiętne chórki w "Gimme Shelter" The Rolling Stones do dziś przyprawiają o ciarki), o tyle tutaj brak podobnej mocy. Może trzeba było dać legendzie więcej pola do popisu? Stylistycznego misz-maszu dopełniają niemal ambientowe, krótkie impresje w postaci "Kaleidoscope" (tutaj wypada wspomnieć o tekstowym kontekście walki o prawa człowieka) i "Colour Spectrum".

Złośliwi piszą: "muzyka do windy". Zachwyceni (a tacy też są) pieją peany - jednak nawet ci drudzy w swych recenzjach porównują muzykę Coldplay do tego, czy owego wykonawcy. A przecież dawniej nie trzeba było tego robić, bo Coldplay brzmiał przede wszystkim jak Coldplay. W kanonach współczesnego popu, a właściwie muzyki radiowej, "A Head Full of Dreams" to płyta niezła. Z perspektywy rockowego fana rzecz ciężka do strawienia. A prawda - jak zawsze - leży pośrodku

Paweł Lach

Ocena recenzenta:
  • Ocena 3/5
Twoja ocena płyty:
    
  • Ocena 0/5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
0/5 (0)
dodajdo

Komentarze

Dodaj komentarzAby dodać komentarz musisz być zalogowany

Informacje o płycie

Data wydania:
4.12.2015

Wydawca:
Parlophone Records

Lista utworów:

1. A Head Full of Dreams
2. Birds
3. Hymn for the Weekend
4. Everglow
5. Adventure of a Lifetime
6. Fun (featuring Tove Lo)
7. Kaleidoscope
8. Army of One
9. Amazing Day
10. Colour Spectrum
11. Up&Up

Informacje o wykonawcy

Coldplay

Inne recenzje płyt wykonawcy

Coldplay - Ghost Stories
Coldplay „Ghost Stories&rdquo
Ocena: 33333 (3)
Autor: Paweł Lach
Copyright © Rock Magazyn 2001-2020. Wszelkie prawa zastrzeżone.