Zaloguj się. Nie masz jeszcze konta? Rejestracja »


Public Image Ltd. „What the World Needs Now...”

8 Stycznia 2016

W latach 70. Johnny Rotten z zespołem Sex Pistols szokował i gorszył całą Wielką Brytanię i nie tylko. Rotten - punkowy szaman był jednym wielkim buntem, facetem złożonym z ironii, czarnego humoru i malkontenctwa. Punkowy teatr zwinął żagle, w Johnnym nie zakiełkowało jednak najmniejsze ziarenko pokory. Gdzieś trzeba było nadal ironizować i narzekać, powołano więc do życia PIL, gdzie Rotten już pod własnym nazwiskiem (John Lydon) kontynuował swoje prowokacje za pomocą troszkę innych środków wyrazu. Zespół stworzył podwaliny pod post-punka i nową falę, na trwałe zapisał się w annałach rocka, we wczesnych latach 90. przepadł, by trzy lata temu powrócić do świata żywych i dalej być niezadowolonym.

To drugi album PIL po powrocie. O ile reaktywacyjny "This is PIL" czerpał w najlepsze z przeszłości, umiejętnie i jednocześnie dość bezczelnie nawiązywał do starych czasów, tak teraz Lydon wraz z odmłodzonym składem idzie krok naprzód. Oczywiście zespół nadal czerpie garściami z własnego dziedzictwa, ale nie zapomniał, że jest połowa drugiej dekady XXI wieku. Lydon dobiega sześćdziesiątki, ale jakby zdawał się o tym nie pamiętać. Pokłady buntu i energii w "Double Trouble" utwierdzają słuchacza w przekonaniu, że PIL twardo stoi na punkowych filarach. A na dodatek Lydon wita nas potokiem żalu pod adresem żony z powodu zapchanego kibla - czyli można być pewnym, że nie opuściło go poczucie humoru.

Muzycznie nie brakuje nawiązań do "Metal Box" - zdecydowanie najlepszego okresu w historii zespołu. "Know Now" brzmieniowo zahacza o tamte klimaty, ale konkretna dawka wigoru i buntu osadza go w teraźniejszości. Żeby nie było zbyt jednostajnie, przeplatają się lekko transowe, nawet psychodeliczne naleciałości. Są nieco chłodniejsze, delikatnie doprawione elektroniką momenty ("Shroom"), jak i typowo nowofalowe przestrzenie. "C'est La Vie" hipnotycznie buja, gdzieś po drodze słychać dubowe wpływy, od których punk, czy post-punk nigdy nie był do końca wolny. "Spice Of Choice" to znów dawka przebojowości i chwytliwych melodii - esencja całego fenomenu PIL.

Jest tu wszystko - cała post-punkowa baza, nowa fala, energia, czad, bunt. Wszystko i nic - ktoś powie. Nie, bo PIL tak naprawdę nigdy nie dał się włożyć w żadne, nawet luźne ramy, co jest największym sukcesem Lydona. Bo PIL zawsze był po prostu PILem, grał swoje, nie był integralną częścią żadnej chwilowej mody, ani żadnego większego ruchu. Dzięki temu zachował oryginalność i świeżość. I obowiązkowe marudzenie lidera. Chcę kłopotów - krzyczy. Jest zaskoczony, że wstało słońce. Korporacja to morderca - mówi. A na pytanie czego tak naprawdę dzisiaj potrzebuje świat udziela jednoznacznej odpowiedzi, wynikającej trochę z całego jego okresu bytowania na scenie. Jaka to odpowiedź - przekonajcie się sami, bo naprawdę warto.

Rafał Chmura

Ocena recenzenta:
  • Ocena 4/5
Twoja ocena płyty:
    
  • Ocena 0/5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
0/5 (0)
dodajdo

Komentarze

Dodaj komentarzAby dodać komentarz musisz być zalogowany

Informacje o płycie

Data wydania:
4.9.2015

Wydawca:
PiL Official Ltd

Lista utworów:

1. Double Trouble
2. Know Now
3. Betty Page
4. C'est la Vie
5. Spice of Choice
6. The One
7. Big Blue Sky
8. Whole Life Time
9. I'm Not Satisfied
10. Corporate
11. Shoom

Informacje o wykonawcy

Public Image Ltd.

Copyright © Rock Magazyn 2001-2020. Wszelkie prawa zastrzeżone.