Zaloguj się. Nie masz jeszcze konta? Rejestracja »


Jeff Buckley „You and I”

30 Marca 2016

Płyta "Grace" Jeffa Buckleya to jeden z najwspanialszych rockowych albumów lat 90., choć pewnie nie tak wpływowy i rozpoznawalny, jak "Nevermind" Nirvany, "Czarny Album" Metalliki czy "OK Computer" Radiohead. Tragiczna śmierć utalentowanego wokalisty i songwritera sprawiła, że mogliśmy cieszyć się tylko jednym, długogrającym solowym wydawnictwem Jeffa. Niesamowita, dotykająca różnych warstw duszy, bardzo osobista, a jednocześnie uniwersalna muzyka poruszyła wielu. Przez lata pojawiały się też mniej lub bardziej udane nagrania Buckleya (studyjne i koncertowe), zebrane w różnych kompilacjach.


I tym razem dostajemy zbiór rzeczy dotąd niepublikowanych. Płyta "You and I" jest zapisem sesji nagraniowej z 1993 roku dla wytwórni Columbia. Płytę wypełniają głównie przeróbki cudzych kompozycji. Wiedzieliśmy już o tym, że Jeff świetnie radził sobie z dorobkiem innych artystów, czego dowodem być może najbardziej znana wersja pieśni "Hallelujah" Leonarda Cohena (z płyty "Grace" właśnie). Znajdziemy na "You and I" utwory wykonawców stanowiących dla Buckleya inspirację - przykładem tego akustyczne wersje "I Know It's Over" i "The Boy with the Thorn in His Side" z repertuaru The Smiths, których to wokalista bardzo cenił. Z utworów wielkich tuzów wyróżnić należy "Just Like a Woman" Boba Dylana i "Night Flight" z "Physical Graffiti" Led Zeppelin (warto przypomnieć, że Robert Plant często komplementował Jeffa).

Zastanawianie się nad tym, czy prezentowane przez Buckleya wersje są lepsze, a może gorsze od pierwowzorów, nie ma sensu, bo to nie wyścigi i oczywiście nie ma obiektywnego miernika. Nie oszukujmy się jednak, to przeróbki często mało dopracowane, szorstkie, niekoniecznie zachwycające. Wiem, wiem - czasem liczy się pierwotna siła, szczerość, prostota. Zgoda, niemniej czasem może to nie wystarczać. O ileż ciekawszy wydaje się chociażby utwór "Don't Let the Sun Catch You Cryin'" w wersji Brytyjczyków z Gerry and the Pacemakers (z bogatą orkiestracją) albo Raya Charlesa (z soulowym, zmysłowym feelingiem). Oczywiście rozumiem, że Jeff prezentuje się w tych nagraniach w wersji sauté - za cały muzyczny świat robi jego głos i gitara - niemniej mam wrażenie, że Buckley nie wspina się na szczyt swoich niepoślednich możliwości.

A przecież znamy go z piosenek, w których potrafił tymi samymi środkami osiągnąć więcej (czego przykładem koncertowe "Live At Sin-é"). Podobnie rzecz się ma z autorskimi utworami. Raczej nie zaczarują słuchaczy, ani wczesna wersja piosenki "Grace", ani okraszona komentarzem artysty "Dream of You and I". Z dziesięciu kompozycji zawartych na "You and I" chyba najbardziej przekonuje mnie kameralny utwór "Calling You" (pierwotnie wykonywanej przez Javettę Steele) oraz zadziorny, swojski, tradycyjny blues w postaci "Poor Boy, Long Ways From Home".


Traktowałbym płytę jako ciekawostkę dla fanów. To nic na miarę "Grace" (co oczywiste), ale nawet gros znanych kawałków z tej czy innej kompilacji wypada lepiej od tych z "You and I". Pewnie wytwórnia chciała zarobić parę groszy - nagrania zostały odkryte przypadkiem podczas przeszukiwania archiwum wytwórni.Słuchacz, dla którego będzie to pierwszy kontakt z muzyką Buckleya, może nie zrozumieć, dlaczego tak wielu wielkich klękało przed jego talentem. Mam nadzieję, że część osób się nie zrazi. Jedna z przyznanych "gitar" wędruje za zasługi dokumentalne.

Paweł Lach

Ocena recenzenta:
  • Ocena 3/5
Twoja ocena płyty:
    
  • Ocena 0/5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
0/5 (0)
dodajdo

Komentarze

Dodaj komentarzAby dodać komentarz musisz być zalogowany

Informacje o płycie

Data wydania:
11.3.2016

Wydawca:
Legacy Recordings

Lista utworów:

1. Just Like a Woman
2. Everyday People
3. Don't Let the Sun Catch You Cryin
4. Grace
5. Calling You
6. Dream of You and I
7. The Boy with the Thorn in His Side
8. Poor Boy Long Way from Home
9. Night Flight

Informacje o wykonawcy

Jeff Buckley

Inne recenzje płyt wykonawcy

Jeff Buckley - Grace
Jeff Buckley „Grace&rdquo
Ocena: 4.54.54.54.54.5 (4.5)
Autor: Ewa Chowańska
Copyright © Rock Magazyn 2001-2020. Wszelkie prawa zastrzeżone.