Zaloguj się. Nie masz jeszcze konta? Rejestracja »


Godspeed You! Black Emperor „F#A#oo”

Okna mojego pokoju skierowane są na południe. Nocą, wśród szumu pociągów gwiazdy układają się w konstelacje, co pewien czas przemyka gdzieś w oddali księżyc. Tej nocy towarzyszyły mi tylko świece i blade światło biurowej lampki. Założyłem słuchawki i włączyłem...

Głos oznajmił zagładę. Podobno nadeszła szybko, nad ranem. Ludzie zabierali zdjęcia bliskich, padali na kolana i modlili się o ratunek. A może o szybką śmierć. Matki tuliły dzieci, mężowie stali na werandach domów patrząc jak rozświetla się horyzont. Ponoć w miastach budynki składały się jak domki z kart. Podmuch zbliżał się z ogromną prędkością wznosząc wśród nocy czarne tumany kurzu. Narastający dźwięk skrzypiec leciał wraz z wiatrem.

I gdy wszystko się skończyło, tak naprawdę tylko flagi były martwe.

Otworzyłem oczy. Zanim człowiek przyzwyczai się do ciemności, wydaje się jakby sufit wyłaniał się z pulsującej, płynnej masy. Nie było już żadnych refleksów świec, tylko zapach spalonej cerezyny. Słuchałem dalej.

Nadjechał pociąg. Sześćdziesięciowagonowy gigant minął mnie, stojącego samotnie na pustkowiu. W miastach wszystko potoczyło się szybko. Na ulicach leżały trupy. Nie było prądu, wody. Nocami miasta należały do rabusiów, przeszukujących kieszenie umarłych. Wyciągnąłem z kieszeni pomięte zdjęcie, światło zapalniczki rozświetliło na chwilę mrok. Polaroidowa dziewczyna miała krótkie, tlenione włosy, stała z założonymi rękami z zawadiacko przekrzywioną głową. W głowie grała mi jakaś smutna piosenka południa rozpisana na skrzypce i banjo.

Wiatr niósł wraz z kurzem przemówienia kaznodziejów zanurzone w symfonicznym marszu, gdy wszedłem na stację benzynową. Była to jedna z typowych dla Południa Stanów stacja: duży ocieniający teren dach i skulona budowla w kształcie pudełka. Barwne chorągiewki reklamowe zwisały zwiotczałe, zardzewiałe dystrybutory skrzypiały. Ambientowa partia zepchnięta została przez ścianę skrzypiec i gitar. Chorągiewki zadrżały.

Bałem się otworzyć oczy. Skrzypcowy nokturn przeradzał się powoli w prawdziwą gitarową jatkę, akcentowaną potężnymi bębnami. Narastał, przeplatany schowanymi w tle partiami trąbki, pojedynczych akordów i cichych uderzeń klawiszy elektrycznego pianina, brzmiał wydawałoby się w nieskończoność, zagłuszając wszystkie odgłosy otoczenia. Nie było słychać już pociągów, lecących samolotów, szumu samochodów. Była tylko muzyka. Nawet cisza, w której utonął przewodni motyw pulsowała złowieszczo stając się kolejnym instrumentem. A potem zaczęła się rzeź. Idealnie obliczona, zapoczątkowana jednostajnym pasażem, przeradzającym się w ścianę potężnych gitar i nerwowego werbla. Po chwili był już tylko szum. Wiatr z pustyni porywał chorągiewki na stacji.

Usłyszałem charakterystyczny zgrzyt mechanizmu zatrzymującego płytę w odtwarzaczu. I nadal patrzyłem w sufit.

Aleksander "Malkavian" Stępień

Ocena recenzenta:
  • Ocena 5/5
Twoja ocena płyty:
    
  • Ocena 0/5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
0/5 (0)
dodajdo

Komentarze

Dodaj komentarzAby dodać komentarz musisz być zalogowany

Informacje o płycie

Data wydania:
14.8.1997

Wydawca:
Constellation/Kranky

Lista utworów:

The Dead Flag Blues:
The Dead Flag Blues (Intro) - 6:37
Slow Moving Trains - 3:33
The Cowboy... - 4:17
The Dead Flag Blues (Outro) - 2:00

East Hastings:
...Nothing's Alrite in Our Life... / The Dead Flag Blues (Reprise) - 1:35
The Sad Mafioso... - 10:44
Drugs in Tokyo - 3:43
Black Helicopter - 1:56

Providence:
Divorce & Fever... - 2:44
Dead Metheny... - 8:07
Kicking Horse on Brokenhill - 5:53
String Loop Manufactured During Downpour... - 4:36
Untitled (unlisted silence) - 3:32
J.L.H. Outro - 4:08

Informacje o wykonawcy

Godspeed You! Black Emperor

Copyright © Rock Magazyn 2001-2019. Wszelkie prawa zastrzeżone.