Zaloguj się. Nie masz jeszcze konta? Rejestracja »


Green Day „Revolution Radio”

27 Października 2016

Green Day należy do zespołów, na których łatwo jest się powyżywać. A to, że za nowocześnie, a to, że odgrzewany kotlet, a to, że za ostro, a to, że za delikatnie, itd. Dzieje się tak od czasów legendarnego "Dookie", kiedy to zespół osiadł mocno na melodyjnej ścieżce kalifornijskiego punku. Muzyka, mimo dość ograniczonego w swej formule charakteru, była czymś więcej niż tylko nieśmiałym noszeniem gitar za The Offspring, jak chcieli niektórzy.

Przyszadł czas i na eksperymenty, co już przysparzało grupie tyluż fanów, co i oponentów. Ci ostatni najgłośniej dawali o sobie znać przy nieszczęsnej trylogii sprzed czterech lat. Faktem jest, że w czasach, kiedy przeciętny konsument muzyki sięga po dwa, trzy single z albumu i biegnie dalej, wydawanie takiej ilości muzyki w jednym czasie jest pomysłem co najmniej niezrozumiałym. Panowie jednak otrznąsneli się z kaca po tym przedsięwzięciu, wyprostowali swoje osobiste problemy i wracają z nową płytą z rewolucją w tytule. Jednak na ile rewolucyjną muzykę może proponować grupa, która przeszła (niedaleką przecież) ścieżkę od prostego punka do mainstremowego, stadionowego rocka?

Album otwierają delikatne dźwięki "Somewhere Now", które szybko nabierają tempa, mocy i charakterystycznej melodyki. Niepowtarzalny sznyt i maniera wokalna Billy'ego Joe nie pozwala pomylić grupy z nikim innym. Dalej już mamy konkretne łojenie - singlowy "Bang Bang" jest jednym z najszybszych i najmocniejszych kawałków w historii Green Day. Melodyką zbliża się dość mocno do Bad Religion z początku lat 90. Gdyby wokalista pokusił się o mocniejszy, bardziej niechlujny zakrzyk, co często robi na koncertach, byłaby prawdziwa petarda.

Utwór tytułowy zaczyna się kapitalnym, mocnym riffem, jednak szybko zostaje przyćmiony przez banalną i przesłodzoną melodyjkę, którą każdy fan takiego grania słyszał milion razy. Mocno wyróżnia się "Outlaws", szkoda tylko że in minus. Kwadratowa pseudoballada z nijaką melodią i przytłumionym wokalem w zwrotkach wlecze się niemiłosiernie, powodując ziew. Trochę życia wraca w "Bouncing Off The Walls", jednak nie jest to nic, przy czym krew nieco mocniej zabuzuje. Do końca albumu będą rządzić raczej proste piosenki z melodiami, które większość zapomni szybciej niż dokładnie usłyszy, co zbliża "Revolution Radio" do poziomu nijakich piosenek z trylogii. Szkoda, że w drugiej połowie albumu zespół nie pokusił się o jakiegoś solidniejszego kopa, przy którym nóżka by drgnęła. "Forever Now" początkowo daje nadzieję na jakiś konkret, ale piosenka ma charakter mini-suity, które zespół robi od dość dawna i nie wiadomo po co. Druga jej część jest jak wpięty bez pomysłu wypełniacz, trzecia zaś rozwija i gmatwa motyw z otwieracza. Płyta właściwie mogłaby się skończyć tą klamerką, ale dostajemy jeszcze oniryczną, prościutką kołysankę na gitarę akustyczną i wokal, którą będzie omijał chyba każdy, kto przebrnął przez album.

Chude lata dla zespołu zdają się nie kończyć. Można śmiało powiedzieć, że od dawna nagrywają to samo, ale właściwie na każdym albumie był chociaż minimalny pierwiastek zaskoczenia, który sprawiał, że chciało się do nich wracać z nadzieją na odkrywanie ukrytych smaczków. A "Revolution Radio" po prostu jest i....tyle. Może osobiste problemy muzyków za mocno wpłynęły na ich kreatywność, może to efekt twórczego wypalenia po nagraniu trzech płyt na raz - tego na razie nie wiemy. Ale mam dziwne wrażenie, że przy okazji następnej płyty, Armstrong będzie się tłumaczył z niewypału pt. "Revolution Radio", tak jak z przedostatniej porcji twórczości.

Rafał Chmura

Ocena recenzenta:
  • Ocena 2/5
Twoja ocena płyty:
    
  • Ocena 3/5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
3/5 (1)
dodajdo

Komentarze

Dodaj komentarzAby dodać komentarz musisz być zalogowany

Informacje o płycie

Data wydania:
7.10.2016

Wydawca:
Reprise Records

Lista utworów:

1. Somewhere Now
2. Bang Bang
3. Revolution Radio
4. Say Goodbye
5. Outlaws
6. Bouncing Off the Wall
7. Still Breathing
8. Youngblood
9. Too Dumb to Die
10. Troubled Times
11. Forever Now
I. I'm Freaking Out
II. A Better Way to Die
III. Somewhere (Reprise)
12. Ordinary World

Informacje o wykonawcy

Green Day

Inne recenzje płyt wykonawcy

Green Day - Dos!
Green Day „Dos!&rdquo
Ocena: 44444 (4)
Autor: Paweł Lach
Green Day - Uno!
Green Day „Uno!&rdquo
Ocena: 44444 (4)
Autor: Paweł Lach
Copyright © Rock Magazyn 2001-2019. Wszelkie prawa zastrzeżone.