Zaloguj się. Nie masz jeszcze konta? Rejestracja »


Korn „The Serenity Of Suffering”

29 Października 2016

Brian Welch zapowiadał, że ta płyta będzie cięższa niż cokolwiek spod szyldu Korn w ostatnich latach. O to nie tak trudno, bo ostatnie albumy weteranów z Kalifornii to przecież elektroniczne eksperymenty na szeroką skalę. "The Path Of Totality" i "The Paradigm Shift" nie podbiły wszystkich serc, więc oczekiwania przed tegorocznym krążkiem były naprawdę duże. "Head" dotrzymał słowa, bo "The Serenity Of Suffering" jest naprawdę ciężkie. Niestety, momentami ten ciężar zwyczajnie ciągnie w dół.

Wydany na singlu "Rotting In Vain" fanów i krytyków nastawił raczej pozytywnie. Utwór zawiera wszystkie najważniejsze elementy płyty: wpadające w ucho melodie, growlowe refreny Davisa i mechaniczny, surowy bas Arvizu. Również tekstowo spełnia normy "The Serenity Of Suffering"; Korn opisuje toksyczny związek (" I wouldn't be angry if you just f***ing cried/Your tears would arouse me, refreshing my supply"), który jest jednym z powodów poczucia stania w miejscu, gnicia na próżno.

Za najmocniejszą stronę tej płyty uważam właśnie bardzo rytmiczne zwrotki, jak w "Insane" czy "Black Is The Soul". W pierwszym utworze mamy agresywny, choć dość tępy początek - dobry do tańczenia pogo, ale w wersji studyjnej brzmi średnio. Zawodzą zwłaszcza bębny, ale na szczęście dość szybko linia perkusyjna robi się ciekawa. Drugi kawałek to mój faworyt na tym albumie. Zaczyna się od brudnej gitary, znanej z wczesnych płyt Korn, ale słychać też wyraźne wpływy muzyki elektronicznej i stylu choćby z "The Path Of Totality". Interesująco wypada kontrast gardłowych okrzyków "just give me back my life" z łagodnymi wokalami zaraz potem. Inną perełką jest "Next In Line", gdzie nieco marszowe tempo Luziera tworzy doskonały podkład dla "wiertła" gitar. Wypluwany przez Jonathana tekst z trzeciej minuty jest z kolei powrotem do korzeni nu metalu.

Niestety, jest kilka naprawdę słabych momentów. "Take Me" ma kiepski, urywany początek, choć i tak brzmi to lepiej niż tragiczny refren. Chłopakom chyba zabrakło pomysłu na ten utwór i po prostu pociągnęli to, co było do tej pory. Pojawia się też problem pozbawionych słów i sensu krzyków, jak w końcówce "The Hating" (do tego beznadziejny efekt śpiewu przez telefon) czy w "When You're Not There", gdzie sytuację chociaż trochę ratuje "Fieldy". Z kolei najkrótszy na płycie "Please Come For Me" jest zupełnie niepotrzebnym zwieńczeniem "The Serenity Of Suffering".

Nie powinien dziwić gościnny wokal Coreya Taylora na "A Different World"; zespół przyznawał, że inspiracje czerpał m. in. z zeszłorocznych koncertów Slipknota. To tłumaczy growl i momenty przeładowania, na których panowie z Iowa zbudowali swoją markę. Nie tłumaczy jednak, dlaczego Korn zapragnął naśladować brutalniejszy styl, zamiast nagrać porządny nu metal, od którego niestety już nas odzwyczaił. Zmiany i nowości w muzyce są przeze mnie jak najbardziej mile widziane, jeśli tylko robione są z głową i nie dla kasy. Czy Kalifornijczycy będą jeszcze w stanie nagrać naprawdę dobry, oryginalny album w gatunku, do którego powstania tak bardzo się przyczynili? Do tego na pewno jest potrzebny David Silveria. Jednak biorąc pod uwagę pozwy sądowe wytoczone przeciw byłym kolegom z zespołu, ze smutkiem musimy porzucić nadzieje.

Jędrzej Rakoczy

Ocena recenzenta:
  • Ocena 3/5
Twoja ocena płyty:
    
  • Ocena 0/5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
0/5 (0)
dodajdo

Komentarze

Dodaj komentarzAby dodać komentarz musisz być zalogowany

Informacje o płycie

Data wydania:
21.10.2016

Wydawca:
Roadrunner Records

Lista utworów:

1. Insane
2. Rotting In Vain
3. Black Is The Soul
4. The Hating
5. A Different World
6. Take Me
7. Everything Falls Apart
8. Die Yet Another Night
9. When You’re Not There
10. Next In Line
11. Please Come For Me

Informacje o wykonawcy

Korn

Inne recenzje płyt wykonawcy

Korn - Untouchables
Korn „Untouchables&rdquo
Ocena: 4.54.54.54.54.5 (4.5)
Autor: Anka
Korn - The Paradigm Shift
Korn „The Paradigm Shift&rdquo
Ocena: 33333 (3)
Autor: Kamil Pietrzyk
Copyright © Rock Magazyn 2001-2019. Wszelkie prawa zastrzeżone.