Zaloguj się. Nie masz jeszcze konta? Rejestracja »


Snowy White „Released”

1 Listopada 2016

Ktoś kiedyś powiedział, że dobry rockowy gitarzysta powinien być niewidoczny. W myśl tego stwierdzenia, dobrym, ba - znakomitym gitarzystą jest Snowy White. Od początku swojej kariery gościa właściwie nie widać. A jeżeli już, to chyba tylko przy okazji największych hitów, jak chociażby legendarnego "Bird Of Paradise". Od lat był gitarzystą wspomagającym na koncertach Pink Floyd, grywał z Rogerem Watersem, nagrał dwie wspaniałe płyty z Thin Lizzy. Ale nie o życiorys tu chodzi, bo artysta daje nam swój kolejny album, tym razem po raz pierwszy od wielu lat tylko pod własnym nazwiskiem.

Delikatne dźwięki bongosów i ledwie słyszalne, klawiszowe tło wprowadza nas w mocno relaksacyjny nastrój, a gdy gitara wydaje pierwsze dźwięki to już niemal w fizyczne ukojenie. Snowy nigdy nie miał wielkich aspiracji wokalnych, jego głos jest tylko dodatkiem. Za to gitarowo serwuje nam cały wachlarz emocji. Kilka pierwszych utworów przynosi swoim klimatem delikatny podmuch karaibskiego wiatru, za sprawą bardzo delikatnego tła, akustycznych wstawek, zabawy efektami i odgłosami egzotycznych perkusjonaliów. Snowy gra niespiesznie, leniwie wręcz, nie popisuje się szybkością ani skomplikowanymi frazami - stawia na nastrój, bluesowy feeling i grę na emocjach. Muzyka spokojnie dryfuje sobie przez ocean dźwięków, gdzieś między klasycznym, delikatnym bluesem, ostatnimi nagraniami Davida Gilmoura czy nawet (głównie za sprawą charakterystycznego, "oceanicznego" klimatu) muzyką Tangerine Dream z początku lat 90. Najdobitniej widać to w najdłuższym "Out Of Control", gdzie znajdzie się melodyjna zwrotka, kilka kapitalnych solówek pięknie współbrzmiących z klawiszami i unoszących się na granicy bluesa i muzyki etnicznej. Artysta wielokrotnie powtarzał, że jego wielkim mistrzem zawsze był Peter Green i to słychać, zwłaszcza w impowizowanym "Blues On A Borrowed Guitar", który brzmi jak hołd dla legendarnego muzyka Fleetwod Mac.

Cudownie mieszają się na tej płycie klimaty, White gra bardzo inteligentnie i jednocześnie spontanicznie. Doskonale wyczuwa kiedy bajkowy, oceaniczny klimat uzupełnić stricte bluesową zagrywką, kiedy zagrać mocniej (są nawet fragmenty z riffami), kiedy dopuścić do głosu inne instrumenty. Delikatną, akustyczną solówkę równoważy śpiewem, mocniejsze fragmenty nastrojowym tłem. Warto dodać, że cały album Snowy napisał i zagrał niemal wyłącznie sam (z niewielką pomocą przyjaciół w niektórych utworach), co dziś jest ewenementem samym w sobie.

Dwa lata niespiesznej pracy w domowym zaciszu zaowocowało spokojną, wyważoną, mądrą wręcz płytą. Pełną emocji, pierwotnej, nieprzetworzonej gitarowej magii zbalansowanej przez wyjątkowo lekkie tła. O czyste, najprostsze piękno zaklęte w dźwięki dziś już coraz trudniej, na szczęście mamy kogoś takiego jak Snowy White.

Rafał Chmura

Ocena recenzenta:
  • Ocena 5/5
Twoja ocena płyty:
    
  • Ocena 0/5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
0/5 (0)
dodajdo

Komentarze

Dodaj komentarzAby dodać komentarz musisz być zalogowany

Informacje o płycie

Data wydania:
10.2016

Wydawca:

Lista utworów:

1. Opening Peace
2. The Blues Talking
3. It’s All Down To Me
4. It’s Always Love (That Breaks Your Heart)
5. Out Of Control
6. I Know What’s Coming
7. Blue Day
8. Blues On A Borrowed Guitar
9. Life Full Of Lonely
10. Missing..
11. Wrong Side Of The Tracks
12. Everything—it’s Alright
13. How Was It For You

Informacje o wykonawcy

Snowy White

Copyright © Rock Magazyn 2001-2020. Wszelkie prawa zastrzeżone.