Zaloguj się. Nie masz jeszcze konta? Rejestracja »


Ray Wilson „Makes Me Think of Home”

16 Listopada 2016

Wilson narzucił sobie wysokie tempo pracy. W maju wydał akustyczną płytę "Song For A Friend", a już w październiku do sprzedaży trafił nowy krążek - "Makes Me Think Of Home". W międzyczasie występował, a w połowie ubiegłego miesiąca rozpoczął kolejną trasę, obejmującą Niemcy, Włochy, Polskę i Holandię. Patrząc zwłaszcza na ostatnie wydawnictwo stwierdzam, że Ray powinien zrobić sobie krótki odpoczynek od muzyki.

Na nowej płycie dobre momenty można policzyć na palcach jednej ręki. Przede wszystkim tytułowa, ośmiominutowa ballada. Forma jest tu równie interesująca, co treść. Utwór pierwotnie trwał tylko cztery minuty, ale Wilson zdecydował się go zapętlić, przy okazji zupełnie zmieniając nowe aranżacje instrumentalne. Pierwsza część jest powolna i bardzo dostojna, głównie za sprawą oddziałującego na emocje fortepianu i lekko rozedrganego wokalu. Druga to przede wszystkim dwie solówki; gitarowa Aliego Fergusona i saksofonowa Marcina Kajpera. Mimo ogólnego poziomu płyty, jest to jedna z najlepszych kompozycji w dorobku Szkota.

Na "Makes Me Think Of Home" wyróżnić też trzeba "amerykańskie" kawałki. Najpierw zabierający nas na Dziki Zachód "The Spirit", jeden z szybszych utworów na albumie. Zaczyna się od prostych akordów zagranych na akustyku, połączonych z delikatnym przygrywaniem na gitarze elektrycznej. Po chwili wchodzi dynamiczny rytm, dobrze oddający trzęsienie w siodle podczas kowbojskiego pościgu. No i to cykliczne gwizdanie. Tutaj zdecydowanie można zatrzymać się na dłużej. Dalej jest już o klasę niżej. "Tennessee Mountains" to lekka kompozycja, z dominacją strun i wyrazistym beatem, a southernowy początek do "Anyone Out There" przeradza się w utwór zaledwie średni.

To i tak lepiej niż reszta piosenek na tej płycie. Zasadniczym problemem (jak dość często w przypadku Raya) jest pewna monotonia melodii. Nie jest łatwo przez trzy kwadranse w skupieniu słuchać usypiającego brzmienia. Owszem, pojawiają się nowe instrumenty, czasem dostaniemy mocniejszy wokal, ale rytm i główna myśl pozostają te same. A przecież nie jest to koncept album, tylko zwyczajna nowa płyta. Cóż, taki przywilej artysty. Jednak momentami przydałoby się odważniejsze wejście i zdecydowane podniesienie głosu. Kłania się choćby otwierający album "They Never Should Have Sent You Roses", gdzie przez sześć minut trochę niespokojnej melodii Wilson głównie mówi. Albo "Calvin And Hobbes", gdzie po obiecującym fortepianie jest taki sobie refren. Muzycznie słabe są "Amen To That" i "Don't Wait For Me". W pierwszym utworze nawet niezłe outro jest zepsute przez jego długość; drugi to niezgrabne, smołowate granie. Niby o stalkingu, a bardziej pasuje do psychotycznego pogłębiania swojej samotności. Niestety, ten poziom oddziałuje na pozostałe piosenki - "The Next Life" i "Worship The Sun". Są tam jakieś przebłyski (choćby nieśmiały saksofon), ale nadzieja szybko gaśnie. Albo raczej zasypia, bo taki jest nastrój tego albumu.

Odnoszę wrażenie, że Wilson parę lat temu zdobył pewne grono fanów i od tamtego czasu nagrywa wyłącznie dla nich. Wszystkie płyty spełniają ustalony i muzycznie bezpieczny wzorzec. Ray nie wydaje się być zainteresowany nowymi kierunkami. Nie sprawia też wrażenia chętnego pokazania swej muzyki nowym słuchaczom. Wielka szkoda, bo zawsze miał duży potencjał i naprawdę dobre warunki wokalne, których chyba boi się wykorzystać.

Jędrzej Rakoczy

Ocena recenzenta:
  • Ocena 2/5
Twoja ocena płyty:
    
  • Ocena 0/5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
0/5 (0)
dodajdo

Komentarze

Dodaj komentarzAby dodać komentarz musisz być zalogowany

Informacje o płycie

Data wydania:
7.10.2016

Wydawca:
Musicom

Lista utworów:

1. They Never Should Have Sent You Roses
2. The Next Life
3. Tennessee Mountains
4. Worship The Sun
5. Makes Me Think Of Home
6. Amen To That
7. Anyone Out There
8. Don’t Wait For Me
9. Calvin And Hobbes
10. The Spirit

Informacje o wykonawcy

Ray Wilson

Inne recenzje płyt wykonawcy

Ray Wilson  - Unplugged
Ray Wilson „Unplugged&rdquo
Ocena: 44444 (4)
Autor: Aleksander "Malkavian" Stępień
Copyright © Rock Magazyn 2001-2020. Wszelkie prawa zastrzeżone.