Zaloguj się. Nie masz jeszcze konta? Rejestracja »


Terminal Cheesecake „Dandelion Sauce of the Ancients”

6 Grudnia 2016

Nazwa Terminal Cheesecake wydaje się być owiana nimbem tajemniczości - nie byłbym zdziwiony, gdyby nic nie mówiła nawet największym koneserom muzyki rockowej. Brak tego projektu w kanonie noise i industrial rocka nie jest może absencją kłującą w oczy; niemniej nie da się ukryć, że mamy do czynienia z niezwykle solidnym podmiotem wykonawczym. Ciężko, żeby jednak było inaczej - wysoki poziom muzyczny gwarantuje wszak spiritus movens zespołu, a także były członek tak klasycznych kapel jak God czy Skullflower w osobie Russella Smitha.

Trudno nie odnieść wrażenia, że nowy album zespołu przeszedł niemal kompletnie bez echa - zapewne tylko skromna garstka zapaleńców i część industrialrockowej publiki zainteresowały się "Dandelion Sauce of the Ancients". Jest to cokolwiek dziwne, zważywszy na niewątpliwie długi czas oczekiwania na nowe dzieło Terminal Cheesecake - kiedy wychodził "King of All Spaceheads", prezydentem Polski był Lech Wałęsa, gen. Augusto Pinochet powoli kierował się na polityczną emeryturę, a Roberto Baggio przeżywał osobisty dramat w finale mundialu w USA. Wydaje się zatem, że minęła cała epoka, nie tylko tam muzyczna; w wielu przypadkach, duch czasów wymaga dostosowania się do warunków w nowej, zupełnie innej rzeczywistości. Stacjonująca w Londynie załoga poszła jednak zdecydowanie bardziej zachowawczą ścieżką.

W skrócie - Terminal Cheesecake to nadal hałaśliwy zespół garściami czerpiący z industrialu i noise rocka. Już otwierający płytę "Birds in 6/8" wskazuje, że zespół zatrzymał się brzmieniowo w roku 1994. Skwiercząca gitara, pulsujący bas, surowa elektronika i do tego hipnotyczne, transowe bębny - zręby twórczości nie powinny zaskoczyć kogokolwiek, kto z muzyką Brytyjczyków choć raz się już zetknął. Kompozycje brzmią należycie siarczyście, choć czasami może razić podobny schemat konstrukcji utworów. Większość z nich jest bowiem oparta na elektroniczno-rockowej erupcji, poprzedzonej zarysowaniem tła, z reguły przez gitarę basową. Mimo rażącego braku inwencji w tej materii, muzyka zespołu bardzo skutecznie się broni. Najlepiej skonstruowanym i zagranym utworem wydaje się być monumentalny, dziewięciominutowy "Song for John, Pt. 1".

Jak zapewne czytelnicy zdążyli już zauważyć, w tekście kilkukrotnie padają nazwy "industrial rock" oraz "noise rock" - próżno jednak doszukiwać się nawiązań do Nine Inch Nails, czy Sonic Youth, jak mogliby sobie pomyśleć niektórzy. To brudna, surowa, na pozór nieefektowna muzyka, unurzana gdzieś w okolicach wspomnianego wcześniej Skullflowera. Niektóre zagrania, a także powolny rytm wybijany przez przygniatające ciężarem bębny może z kolei przywoływać skojarzenia z wolniejszymi odmianami metalu. Mamy więc raczej do czynienia z pakietem postapokaliptycznych sonat, niż z hałaśliwym popem uprawianym niegdyś przez załogę Thurstona Moore'a.

"Dandelion Sauce of the Ancients" nie jest brzmieniową rewolucją w dorobku zespołu. Nie grozi mu także zawrotna kariera, a co najwyżej dobre przyjęcie w undergroundowym światku - jakkolwiek słowo to nie spowszechniało i nie wyświechtało się w obecnych realiach. Terminal Cheesecake ani przez sekundę nie przymila się słuchaczom, jednak pewna przerażająca energia kipiąca z ich nagrań stanowi wystarczający magnes do przesłuchania nowego longplaya.

Jarosław Turski

Ocena recenzenta:
  • Ocena 3/5
Twoja ocena płyty:
    
  • Ocena 0/5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
0/5 (0)
dodajdo

Komentarze

Dodaj komentarzAby dodać komentarz musisz być zalogowany

Informacje o płycie

Data wydania:
11.11.2016

Wydawca:
Box Records

Lista utworów:

1. Birds In 6/8
2. Poultice
3. The Winding Path
4. Dandelions
5. Mr. Wipey's Day Trip To Guilford Haven
6. Song For John Pt. 1
7. Lord Jagged (The Chemical Teacake Quintet)

Informacje o wykonawcy

Terminal Cheesecake

Copyright © Rock Magazyn 2001-2019. Wszelkie prawa zastrzeżone.