Zaloguj się. Nie masz jeszcze konta? Rejestracja »


Omni mOdO „Tekturowy samolot”

20 Kwietnia 2017

Latem 2015 roku wybrałem się do znajdującej się po sąsiedzku od rodzinnego Zawiercia miejscowości Łazy, gdzie rokrocznie nad zalewem Mitręga organizowany jest z okazji Dni Miasta i Gminy Jura Rock Festiwal. W festiwalu występuje zaproszona gwiazda oraz kapela, która zostaje laureatem odbywającego się tego samego dnia przeglądu zespołów amatorskich. Dwa lata temu główną gwiazdą był Kult, a w przeglądzie bezkonkurencyjni okazali się poznaniacy z Omni mOdO. Przyjechałem do Łaz na tyle wcześnie, że "załapałem się" na występ kapeli poprzedzającej Kazimierza Staszewskiego i jego kompanię.

Gdy zespół rozstawiał się na scenie, to przyznam, że miałem drobne obawy związane z tym, co mogę usłyszeć. Zaniepokoił mnie "ziomalski" wizerunek wokalisty i jego sprzęt do scratchowania, gdyż z hip hopem było mi zawsze pod górkę. Obawy szybko się rozwiały. Panowie i pani (perkusistka!) zapodali ze sceny dawkę rytmicznego, gitarowego czadu z porządnym wokalem i nienachalnymi elementami rapu. W ich występie iskrzyło od pozytywnej energii, zwłaszcza za sprawą szalejącego frontmana, który zeskakiwał ze sceny z mikrofonem by śpiewać z publiką oraz wspinał się - ku przerażeniu ochroniarzy - na maszt podtrzymujący zadaszenie. Może to zabrzmi jak herezja, ale Kult tego wieczoru wypadł przy żywiołowych poznaniakach jak grupa statecznych rutyniarzy i wyrobników grających po raz "enty" te same utwory w jakiejś małej mieścinie.

Mając w pamięci ten koncert obserwowałem działalność zespołu na profilu, przesłuchiwałem opublikowane kawałki na Youtubie i wyczekiwałem informacji o debiutanckiej płycie. Kiedy już pojawiła się wieść o premierze krążka "Tekturowy samolot" promowanego klipem do tytułowego utworu, postanowiłem zwrócić się do kapeli o przedpremierowy egzemplarz, aby jak najszybciej przedstawić swój pogląd na jego temat. Kontakt z zespołem okazał się bardzo serdeczny i po kilku dniach płytka, w nawiązaniu do tytułu - zamieszczona w tekturowym digipacku - dotarła pod mój adres i zagościła w odtwarzaczu.

Na debiutanckim albumie Omni mOdO znajduje się dwanaście utworów (de facto trzynaście, ale jeden to krótka wstawka wprowadzająca do "Obsesji"). Można podzielić je na te, w których silniej do głosu dochodzi rockowy czad w stylu Rage Against The Machine (poznaniacy czerpią z "Rejdżów" garściami, a zwłaszcza gitarzysta Marcin Kaźmierczak często i gęsto nawiązuje do stylu Toma Morello) oparty na nierzadko funkowo bujającym fundamencie sekcji rytmicznej (tutaj kłaniają się RHCP) oraz, te w których jest więcej miejsca na nawijkę, dzięki czemu poskromiona gitara w zwrotkach pozwala wykazać się basiście Adamowi Majewskiemu i perkusistce Agnieszce Majewskiej. Nie ma jednak utworów jednoznacznie rapowych - zazwyczaj w refrenach już robi się ostrzej ("Kłamstwa", "Egoista", "Adrenalina", "Gdzie są moje pieniądze", "Chcę, nic nie muszę"). Niemal w każdym numerze pojawiają się elektroniczne ozdobniki (także scratche), ale nie są nachalne. Dodają kolorytu. Wokalista i tekściarz Daniel Moszczyński, który jako nastolatek był członkiem boysbandu Just 5 (szok!), bardzo sprawnie radzi sobie z rapem i rockowym śpiewaniem, w zależności od potrzeby posługuje się chrypką albo czystą barwą, a do tego ma całkiem przyjemny flow i bardzo dobrą dykcję, co w przypadku polskich raperów nie jest takie powszechne.

Na szczęście poznaniacy nie poszli śladem RATM i nie serwują rozpolitykowanych, skrajnie lewicowych tekstów. Na pewno dużym atutem Omni mOdO (z łaciny - na wiele sposobów) jest brak pompy i jakiegoś pretensjonalnego przeintelektualizowania, dzięki czemu ich twórczość jest pobudzająca, energetyczna, a przy tym optymistyczna, choć piętnowane są - z polotem i humorem - najrozmaitsze ludzkie przywary jak egoizm, chciwość, lenistwo, kłamliwość. Z pewnością wielki potencjał na przebój ma najweselszy numer na płycie, czyli "A mama wie lepiej", który ma szansę stać się rockowym hymnem z okazji Dnia Matki. Jako bonus track dołączony został utwór "Zmiana warty" napisany z okazji sześćdziesiątej rocznicy krwawo stłumionych przez peerelowskie wojsko i milicję czerwcowych strajków w Poznaniu. Utwór ten znacznie odróżnia się od pozostałych naprawdę poważnym tematem i nieco podnioślejszą atmosferą, zatem słusznie został "wydzielony" jako dodatkowy.

Studyjny długogrający debiut Omni mOdO w pełni oddaje żywiołowość i energię, jaką zespół prezentuje na scenie. Kompozycje są dopracowane w szczegółach i ograne. Kapela uwielbia grać na żywo i nie boi się stawać do boju w najróżniejszych przeglądach i festiwalach, co zresztą - przynosi im sporo sukcesów wymienionych w książeczce. I chociaż moda na łączenie mocnego brzmienia z hip hopem jest już dzisiaj troszkę przebrzmiała, a kapele, które w latach dziewięćdziesiątych w ten sposób tak grały albo nie istnieją (RATM), albo odeszły daleko od tamtego stylu (Linkin Park), to poznaniacy z Omni mOdO są w tym, co robią przekonujący, podobnie jak ich bardziej znani krajanie z Luxtorpedy. "Tekturowy samolot" to naprawdę udany debiut, z którym warto się zapoznać, aby następnie zobaczyć zespół w akcji, choć nie wiem, czy aby czasem nie lepiej uczynić na odwrót i najpierw zobaczyć ich na żywo, a potem posłuchać płyty. W moim przypadku właśnie taka kolejność zdała egzamin.

Kamil Pietrzyk

Ocena recenzenta:
  • Ocena 4/5
Twoja ocena płyty:
    
  • Ocena 0/5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
0/5 (0)
dodajdo

Komentarze

Dodaj komentarzAby dodać komentarz musisz być zalogowany

Informacje o płycie

Data wydania:
2017

Wydawca:

Lista utworów:

Tekturowy Samolot
Obsesje
Kłamstwa
A Mama Wie Lepiej
Egoista
Adrenalina
Gdzie Są Moje Pieniądze
Leń
Chcę, Nic Nie Muszę
DNA
Manipulacje
Zmiana Warty (Bonus Track)

Informacje o wykonawcy

Omni mOdO

Copyright © Rock Magazyn 2001-2017. Wszelkie prawa zastrzeżone.