Zaloguj się. Nie masz jeszcze konta? Rejestracja »


Ulver „The Assassination of Julius Caesar”

26 Kwietnia 2017

Napisać, że grupa szalonych Norwegów dokonała stylistycznej rewolucji, to jak napisać, że po nocy nastanie dzień. Ulver robi muzykę na jaką akurat ma ochotę, nie ma mowy nawet o próbach jakiegokolwiek szufladkowania, bo na przestrzeni lat eksplorowali zarówno black metal, jak i wszelką awangardę, ambientowe przestrzenie i elektroniczne klimaty. Można co najwyżej odnieść się do ogólnego poziomu jako całości, a ten zawsze był co najmniej przyzwoity.

Najważniejszy fakt - to pierwszy, całkowicie premierowy materiał od fantastycznej "Shadows Of The Sun". W międzyczasie zespół bynajmniej nie próżnował, racząc fanów koncertówkami, płytą z coverami, odrzutami z sesji nagraniowych czy soundtrackiem. Przyszła w końcu pora na normalny nowy album, który zespół nazywa po prostu popowym. Ale Garm nie byłby sobą, gdyby muzycznie ograniczył się tylko do jednej, nawet szerokiej stylistyki.

W przypadku takich grup jak Ulver, nie można pominąć tytułu płyty. Zabójstwo Juliusza Cezara sugeruje koncept album, ale to tylko jeden z tematów przewijających się w tekstach, chociaż śmierci jako takiej jest więcej - wspominana jest zarówno śmierć księżnej Diany, jak i strzały do papieża Jana Pawła II. Mroczne tematy opakowano w mozaikę elektronicznych dźwięków. Punktem wyjścia jest szeroko rozumiany synth-pop, który w zaskakujący sposób łączy na pozór przeciwległe inspiracje. Wspólnym mianownikiem jest solidnie zaakcentowany, brytyjski klimat, do którego przyczynił się Martin "Youth" Glover, odpowiedzialny za miks całości.

Otwierająca album, singlowa "Nemoralia" to bardzo zgrabna popowa piosenka z uduchowionym refrenem, w której można dopatrywać się wpływów środkowego Talk Talk czy nawet echa Depeche Mode. Tych ostatnich jest więcej w "Southern Gothic", gdzie wibracje charakterystyczne dla Anglików są oparte na rytmach rodaków z A-ha. Klimatu dodaje spokojny, natchniony wokal Garma, który momentami ociera się wręcz o mistrzostwo. "Transverberation" jest z kolei powolną, lekką piosenką, niemal żywcem wyciągniętą z zaciemnionego klubu, z delikatnym, soulowym wręcz posmakiem. Totalnie zaskakuje "1969", piękna ballada niemal w stylu disco lat 80., ozdobiona wspaniałymi klawiszowymi plamami i kobiecymi wokalizami. Podobnie jest w kapitalnym "So Falls The World", który ma nieco mroczniejszy klimat, świetne wokalne pogłosy, by pod koniec zamienić się w skoczny trans ozdobiony różnymi odgłosami, wyraźnie zainspirowany twórczością Pet Shop Boys.

Totalny odjazd mamy w najdłuższym, prawie 10-minutowym "Rolling Stone" - niby mroczna, popowa piosenka z natchnionymi wokalami i lekką nutką r'n'b, ale z tła stopniowo wypływają różne elektroniczne wariacje, by zamienić się w zaskakującą strawną kakofonię szumów, klawiszowego noise'u i niemal kosmicznych odgłosów. Kulminacją tej mieszanki jest absolutnie doskonały "Coming Home", w którym skondensowana strefa wszystkich wpływów zderza się z powolnym rytmem, nieco "maszynową" manierą wokalną (skojarzenia z Laibach nieprzypadkowe) i tanecznym parkietem pełnym ludzi na spowolnionych obrotach.

Ulver znów udowadnia, że czego by nie robił, zawsze będzie to smaczne i nieoczywiste. "The Assassination Of Julius Caesar" nie jest może rewolucją na miarę "Blood Inside", ale na pewno zaskakuje. Kipi pomysłowością, kompozytorskim kunsztem i talentem do ubierania prostych przecież melodii w różne barwy - raz bardziej żywe, raz bardziej stonowane, ale zawsze bardzo gustowne i bez cienia obciachu.

Rafał Chmura

Ocena recenzenta:
  • Ocena 5/5
Twoja ocena płyty:
    
  • Ocena 0/5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
0/5 (0)
dodajdo

Komentarze

Dodaj komentarzAby dodać komentarz musisz być zalogowany

Informacje o płycie

Data wydania:
7.4.2017

Wydawca:
House of Mythology

Lista utworów:

1. Nemoralia
2. Rolling Stone
3. So Falls the World
4. Southern Gothic
5. Angelus Novus
6. Transverberation
7. 1969
8. Coming Home

Informacje o wykonawcy

Ulver

Copyright © Rock Magazyn 2001-2017. Wszelkie prawa zastrzeżone.