Zaloguj się. Nie masz jeszcze konta? Rejestracja »


Accept „The Rise Of Chaos”

17 Sierpnia 2017

To już czwarty album od czasu, gdy w 2009 roku teutońska maszyna wróciła do studia. Miał to być ich pierwszy od trzynastu lat krążek, w dodatku nagrywany bez charyzmatycznego wokalisty Udo Dirkschneidera, którego zastąpił Amerykanin Mark Tornillo. Accept tylko raz wydał płytę z innym wokalistą, a praca Davida Reece'a, podobnie jak całe "Eat The Heat", nie przypadły do gustu ani fanom, ani krytykom. Biorąc pod uwagę te czynniki, mało kto oczekiwał, że zespół stworzy cokolwiek interesującego. Tymczasem wszystkie wydane dotychczas albumy cementują status grupy jako legendy metalu, która nie traci agresywnej energii. Nie inaczej jest z najnowszym "The Rise Of Chaos".

Parę miesięcy po premierze "Blind Rage" z Accept pożegnali się gitarzysta Herman Frank i perkusista Stefan Schwartzmann. Zostali zastąpieni przez odpowiednio Uwe Lulisa (wcześniej w Grave Digger i Rebellion) i Christophera Williamsa (znany z Blackfoot), z którymi reszta zespołu dokończyła trasę koncertową i wzięła się do pracy nad nowym materiałem. Zmiany personalne można uznać za udane - da się wyczuć różnice w porównaniu z poprzednimi dokonaniami grupy, ale jednocześnie obaj muzycy wpasowali się w przyjęty styl niemieckiej formacji. Nieco bardziej widoczne jest to w przypadku Williamsa, urodzonego w czasach, gdy Accept miał już na koncie sześć płyt, w tym "Balls To The Wall" i "Metal Heart". W tym przypadku młodość tożsama jest z szybkością. Perkusista narzuca mocne tempo w "No Regrets" czy cwałującym "Carry The Weight", dbając o speed metalową stronę grupy. Równie dobrze (jeśli nie lepiej) wychodzi mu tradycyjne heavy metalowe granie - klasyczny rytm "Koolaid" i "Analog Man" czy porządne walenie w bębny na "Worlds Colliding", jednym z najciekawszych utworów na krążku.

Lulis odnalazł wspólny język z Hoffmannem. Na "The Rise Of Chaos" ostre riffy nie są rzadkością, a mimo to nie powszednieją słuchaczowi (w przypadku heavy i thrash metalu dzieje się to zaskakująco często). Do najlepszych należą te z "Race To Extinction", "What's Done Is Done" i wspomnianego "Worlds Colliding". Gitarowy duet dostarcza nam też kilka ciekawych solówek, jak choćby w "Hole In The Head", rozcinającym "No Regrets" czy "Koolaid", gdzie dodatkowo dostajemy intro w stylu Judas Priest.

Tytuł płyty nawiązuje do ogólnych działań człowieka na całym świecie. Zespół dopatruje się ich przyczyn w samej naturze ludzkiej ("We're an evil seed from the soul of a serpent / An evil breed in a valley of thorns"), co prowadzi do wszechobecnej degrengolady ("On the news, another bombing, the feds can't stop global warming / Give now! Or children will die, more planes fall from the sky"), przestrzega i doradza zmianę ("We can change this story, adapt and compromise / Balance is mandatory, open your eyes"). Wszystko to podane w bardzo przyjemnych charkotach i skrzekach Tornillo. Mimo to, w niektórych kawałkach można było dopracować refreny.

Mamy prawo zakładać, że następny krążek Accept będzie równie dobry, co wszystkie wydane w tej dekadzie. Mógłby być również nieco dłuższy, bo "The Rise Of Chaos" to nie tylko najkrótszy album zespołu od momentu powrotu do żywych osiem lat temu, ale najkrótszy w ogóle od czasów "Russian Roulette" z 1986 roku. Przydałoby się też usłyszeć nowy materiał na kilku koncertach w Polsce. Tym razem już nie w roli suportu Sabatonu.

Jędrzej Rakoczy

Ocena recenzenta:
  • Ocena 4/5
Twoja ocena płyty:
    
  • Ocena 0/5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
0/5 (0)
dodajdo

Komentarze

HeavyArtillery

09:15, 24-08-2017 | zgłoś

Album niestety nie dorównuje poprzednim trzem krążkom. Brak już tej świeżości, czuć zmęczenie materiału :/ Do autora recki - Jeśli recenzujesz jakiś album Accept to pasowałoby wiedzieć jedną bardzo ważną rzecz: Nie ma znaczenie czy w zespole na drugiej gitarze gra Herman Frank, Uwe Lulis czy ktoś inny. Nigdy nie tworzy duetu z Wolfem gdyż ten ostatni SAMODZIELNIE nagrywa WSZYSTKIE gitary na KAŻDY album formacji, tak było, jest i zapewne będzie już zawsze. To Hoffman gra pierwsze skrzypce w formacji, nie dopuszcza nikogo do gitar :) Wszystkie sola i riffy są jego autorstwa.

Dodaj komentarzAby dodać komentarz musisz być zalogowany

Informacje o płycie

Data wydania:
4.8.2017

Wydawca:
Nuclear Blast

Lista utworów:

1. Die By The Sword
2. Hole In The Head
3. The Rise Of Chaos
4. Koolaid
5. No Regrets
6. Analog Man
7. What’s Done Is Done
8. Worlds Colliding
9. Carry The Weight
10. Race To Extinction

Informacje o wykonawcy

Accept

Inne recenzje płyt wykonawcy

Accept - Blood of the Nations
Accept „Blood of the Nations&rdquo
Ocena: 44444 (4)
Autor: Krzysztof Kwaśny
Copyright © Rock Magazyn 2001-2017. Wszelkie prawa zastrzeżone.