Zaloguj się. Nie masz jeszcze konta? Rejestracja »


Living Colour „Shade”

13 Października 2017

W 2010 roku, a więc rok po wydaniu "The Chair In The Doorway", Corey Glover mówił o tym, że następna płyta ukaże się w 2011 roku. W maju 2012 Vernon Reid zdradził, że zespół od kilku tygodni pracuje nad nowym materiałem, który będzie gotowy na następny sezon. Prawie dwa lata później pojawiły się konkrety; "Shade" ukaże się jesienią 2014 roku. Chyba i tak nikt w to nie wierzył, a na pewno nikt nie powinien być zdziwiony, gdy datę premiery co kilka miesięcy przesuwano. Wreszcie, sześć lat po pierwszych prognozach, płyta trafiła do sprzedaży. Powiem tak: w międzyczasie wielu zdążyło zapomnieć, że grupa istnieje, a co dopiero zawracało sobie głowę albumem. A jak nie ma oczekiwania, to nie ma rozczarowania.

"Shade" jest najlepszym albumem Living Colour od czasów "Time's Up" z 1990 roku. Nie jest to może jakiś fantastyczny komplement, zważywszy na fakt, że to było ich drugie wydawnictwo, a w międzyczasie ukazały się tylko trzy krążki nowojorskiej grupy. Mimo to każdy z nich trzymał przyzwoity poziom i został doceniony przez fanów i krytyków. Zespół nie szalał na listach przebojów ani wśród wielbicieli cięższego rocka, jednak umówmy się, że eksperymentalny funk metal jest wyjątkowo specyficznym gatunkiem mocniejszego grania. A na tej płycie mocy bynajmniej nie brakuje.

Tkwi ona przede wszystkim w wokalu Glovera. Na "Shade" frontman operuje przede wszystkim w wysokich rejestrach, nieustannie podsycając ogień w uszach słuchaczy. Nie ma sensu wymieniać wszystkich popisów Coreya, ale przedłużony krzyk z "Invisible" czy absurdalnie piskliwe "Glass Teeth" na długo zapadają w pamięć. Wokalista potrafi jednak plunąć jadem, choć na tym krążku nie robi tego zbyt często. Wystarcza jednak, że zdecydował się na soczyste "Freedom Of Expression (F.O.X.)" i metalcorowy charkot, idealnie wpasowujący się w skądinąd minimalistyczny "Blak Out".

Nie zawiodły także partie gitarowe. Reid po raz kolejny udowadnia, że można stawiać go na równo z resztą instrumentalistów działających na metalowej scenie od lat 90. Praktycznie w każdym utworze prezentuje coś nowego, nie bojąc się przed dodaniem czegoś stylistycznie stojącego w sprzeczności z resztą melodii. I tak mamy brudne echo na "Pattern In Time", gdzie od klejonego basu Wimbisha może pęknąć żyłka w mózgu. Na coverze "Who Shot Ya?" solówka skalpuje niczym najcieńszy z brzeszczotów. A z drugiej strony Vernon częstuje mocarnymi riffami, jak choćby w "Program". Niezgorzej wypada też Doug; "roztrzęsiony" bas na "Come On" odpowiada za cały nastrój niepokoju utworu, by za chwilę upłynnić klasyczne "Inner City Blues".

Energii, choć w nieco innym wydaniu, nie zabrakło także w wolniejszych momentach. Melancholijne "Two Sides" jest silnie skoncentrowane, przenika słuchacza niczym zimny prąd. Wspomniany cover Marvina Gaye ogólnie jest gładkim, jazzującym numerem, ale to nie znaczy, że ogień Living Colour zgasł. To samo tyczy się "Who's That"; klawisze i saksofon łagodzą obyczaje, ale kawałek to nadal solidny, bezkompromisowy hard blues.

Jedyne, co mogło wypaść dużo lepiej, to praca Calhouna. Perkusista jest zbyt miałki, niesłyszalny spod warstw dźwięków tworzonych przez jego kolegów. Przyzwyczaił nas już do pewnych standardów, ale można mieć wrażenie, że nie chce ich rozwijać, eksperymentować ani w żaden sposób bawić się zestawem czy brzmieniem podczas produkcji. Mam nadzieję, że reszta zespołu, która zaprezentowała się z tak dobrej strony, pozytywnie wpłynie na charakter gry pałkarza. Ale z drugiej strony, na następny album znowu poczekamy pewnie ładnych parę lat, podczas których wszystko może się zdarzyć.

Jędrzej Rakoczy

Ocena recenzenta:
  • Ocena 4/5
Twoja ocena płyty:
    
  • Ocena 0/5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
0/5 (0)
dodajdo

Komentarze

Dodaj komentarzAby dodać komentarz musisz być zalogowany

Informacje o płycie

Data wydania:
8.9.2017

Wydawca:
Megaforce

Lista utworów:

1. Freedom Of Expression (F.O.X.)
2. Preachin’ Blues
3. Come On
4. Program
5. Who Shot Ya?
6. Always Wrong
7. Blak Out
8. Pattern In Time
9. Who’s That
10. Glass Teeth
11. Invisible
12. Inner City Blues
13. Two Sides

Informacje o wykonawcy

Living Colour

Copyright © Rock Magazyn 2001-2017. Wszelkie prawa zastrzeżone.