Zaloguj się. Nie masz jeszcze konta? Rejestracja »


Morrissey „Low in High School ”

12 Stycznia 2018

Mam słabość do Morrisseya nie od dziś, ba, od wielu lat. Równie mocno gość irytuje, co intryguje, nawet jeśli palnie lub poczyni coś kontrowersyjnego. Ze smutkiem jednakże stwierdzam, że muzycznie dawno były wokalista The Smiths nie nagrał czegoś, co by choć na milimetr zbliżało się do twórczości macierzystego zespołu. Po nijakiej i bezpłciowej poprzedniczce "World Peace Is None Of Your Business" miałem jedno tylko oczekiwanie, aby następna płyta Stevena Patricka była - mówiąc łopatologicznie - ciekawsza.

Utwory, które pokazywały się przed premierą "Low in High School" były naprawdę interesujące, znacznie bardziej od zwiastunów poprzedniczki, czy to okraszony wesołkowatym plumkaniem na pianinku "Spent The Day In Bed" z ironicznym przesłaniem, że warto spędzić dzień w łóżku i nie włączać wiadomości, czy nie pozbawiony rockowego pazura i błyskotliwego tekstu "I Wish You Lonely", w którym Mozzer śpiewa, że groby są pełne głupców, którzy poświęcili życie monarchii, oligarchii, grubym rybom czy... heroinie. Teksty na płycie są utrzymane na poziomie, do którego Morrissey przez ostatnie lata przyzwyczaił - jest to zazwyczaj błyskotliwy i cięty komentarz do spraw bieżących z tym, że tym razem Mozzera ciągnie na Bliski Wschód. Tematyka ta pobrzmiewa w kilku utworach - "Israel", "In Your Lap", "The Girl From Tel-Aviv Who Wouldn't Kneel" czy w nieco banalnym, aczkolwiek przebojowym "When You Open Your Legs", który można porównać z "Kiss Me A Lot" z poprzedniczki. Znajdą tu słuchacze kilka trafnych uwag na temat ogłupiania społeczeństwa (okraszony dęciakami naprawdę udany opener "My Love I'd Do Anything For You") czy choćby Brexitu (singlowy "Jacky's Only Happy When She's Up To The Stage"). Trochę mniej na tej płycie morriseyowskiego smęcenia. Wielbicieli melancholijnego oblicza Brytyjczyka musi zaspokoić całkiem ładna i w sposób typowy dla wokalisty egzaltowanie zaśpiewana ballada "Home Is A Question Mark".

Czy pod względem muzycznym kompani Morrisseya spisali się na medal? Powiedziałbym, że połowicznie tak. Pierwsza połowa płyty jest naprawdę wyśmienita, dawno nie słyszałem takiego nagromadzenia dobrych numerów w wykonaniu Mozza z rzędu; trochę nierówno jest już natomiast w drugiej części płyty, gdzie mamy utwory niepotrzebnie rozwleczone, rozbudowane, jak nie trzymający się kupy "I Bury The Living" z niepokojącym, przepełnionym grozą wojny i dramatyzmem początkiem, marszowym środkiem i ckliwą do bólu końcówką. Nudą powiewa w "Israel" czy "In Your Lap", gdzie skromność aranżacyjna ograniczająca się właściwie do fortepianu i wokalu tym utworom paradoksalnie zaszkodziła. Morrissey konsekwentnie także upiera się na flirty z muzyką latino (potwornie irytujące, utrzymane w stylu cha-cha "The Girl From Tel-Aviv Who Wouldn't Kneel" czy wspomniane wcześniej "When You Open Your Legs"). Reasumując, im bardziej bezpośrednie utwory, tym lepiej wypadają, im bardziej chcieli pokombinować z formą, tym mniej to przekonuje. Z drugiej połowy najciekawiej prezentuje się "Who Will Protect Us From The Police?" nawiązujący w tekście do protestów w Wenezueli, ale to i tak mało, niedosyt pozostaje.

Przyznam, że ta płyta przyniosła mi rozczarowanie, a może po prostu zbyt dużo sobie po niej obiecywałem po zapoznaniu się z bardzo umyślnie wybranymi zwiastunami? Są tu oczywiście bardzo przyzwoite piosenki, ale i także równie mocno nieudane, przegadane i banalne, cierpiące na brak interesujących rozwiązań muzycznych ("All The Young People Must Fall In Love"). Do końca nie wiedziałem też jak tę płytę ocenić. Z pewnością nie jest takim niewypałem jak poprzedniczka, ale do najlepszych płyt solowych Morrisseya równie daleko. "Low In High School" to średniak będący, jak podejrzewam, szczytem obecnych możliwości byłego wokalisty The Smiths. Da się z niego wykroić kilka utworów pod kątem przyszłej składanki "Greatest Hits", ale jeśli tego typu wydawnictwa, wydawane przez wytwórnie raz na jakiś czas dla kasy, są najlepszym, co artysta ma do zaoferowania, to nie jest to niestety dobry omen. Będzie dziś 3, ale z bardzo dużym minusem.

Kamil Pietrzyk

Ocena recenzenta:
  • Ocena 3/5
Twoja ocena płyty:
    
  • Ocena 0/5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
0/5 (0)
dodajdo

Komentarze

Dodaj komentarzAby dodać komentarz musisz być zalogowany

Informacje o płycie

Data wydania:
17.11.2017

Wydawca:
BMG

Lista utworów:

1. My Love, I'd Do Anything for You
2. I Wish You Lonely
3. Jacky's Only Happy When She's Up on the Stage
4. Home Is a Question Mark
5. Spent the Day in Bed
6. I Bury the Living
7. In Your Lap
8. The Girl from Tel-Aviv Who Wouldn't Kneel
9. All the Young People Must Fall in Love
10. When You Open Your Legs
11. Who Will Protect Us from the Police?
12. Israel

Informacje o wykonawcy

Morrissey

Inne recenzje płyt wykonawcy

Morrissey - Live At Earls Court
Morrissey „Live At Earls Court&rdquo
Ocena: 4.54.54.54.54.5 (4.5)
Autor: Aleksander "Malkavian" Stępień
Copyright © Rock Magazyn 2001-2018. Wszelkie prawa zastrzeżone.