Zaloguj się. Nie masz jeszcze konta? Rejestracja »


Iron Maiden „Seventh Son Of Seventh Son”

Wszystkim fanom maidenowskich dźwięków chciałbym dziś przybliżyć na ile to możliwe moje uczucia związane z jedną płytą. Mam na myśli genialny, w pełni progresywny "Seventh Son Of Seventh Son". Album ten powstał w 1988 roku i nadal uważany jest za jeden z najlepszych w dorobku "Żelaznej Dziewicy".
Dlaczego progresywny?
Czytając kiedyś wywiad z Stevem Harrisem, dowiedziałem się, że od najmłodszych lat był zagorzałym fanem takich kapel jak Pink Floyd, Genesis, Focus czy chociażby Yes.
Basista wspomniał również, że chciałby stworzyć coś co pozwoli mu rozwinąć skrzydła. Był i z pewnością nadal jest zafascynowany tym nurtem.
I tak właśnie narodził się "Seventh Son Of Seventh Son".
Album odniósł ogromny sukces nie tylko w Wielkiej Brytanii, lecz na całym świecie, a na szczycie list przebojów znalazł się utwór "Infinite Dreams".
Powiem szczerze, że gdy krążek zagościł w moim odtwarzaczu, byłem mile zaskoczony. Usłyszałem stare dobre heavy - metalowe granie z elementami symfonicznego rocka.
Materiał jaki został zarejestrowany na tej płycie wykracza zdecydowanie po za granice zwykłej, szablonowej muzyki.

To tyle tytułem wstępu...

Za pierwszym razem, gdy słuchałem tego albumu, w mej głowie zrodziły się dwie myśli.
Jedna : "to naprawdę jest super", a druga : "to bardzo nie równa płyta".
Uważałem, że taki utwory jak "Can I Play With Madness" zupełnie odbiegają od reszty.
Jednak myliłem się. Po wielokrotnym przesłuchaniu i dogłębnej analizie wszystko do siebie pasowało. Każdy utwór był integralną częścią tego dzieła.

Krążek "Seventh Son Of Seventh Son" składa się z ośmiu kompozycji.
"Otwieraczem" jest "Moonchild". Blisko sześciominutowy "track" jest zestawieniem wielu dźwięków. Na początku cicho i spokojnie, potem fuzja ciężkiego riffu i szybkiej perkusji.
Typowy heavy-metalowy utwór. Jak na początek całkiem niezły.
Drugim jest słynny z list przebojów "Infinite Dreams". Dla mnie tak naprawdę tu zaczyna się wykwintne granie. Bardzo rozbudowana sekcja gitarowa, wyśmienite solówki, miażdżący bas Harrisa i wyrażająca furię "McBrainowska" perkusja. Całość wypełnia zdumiewający, potężny głos Bruce?a Dickinsona. To właśnie on jest tą "wisienką na torcie". Niesamowity utwór?
Z pewnością " Seventh Son Of Seventh Son" jest koncept - albumem o czym świadczą kolejne ścieżki. " Can I Play With Madness" i " The Evil That Man Do" są uzupełnieniem tego znakomitego krążka. Dopieszczone pod względem instrumentalnym jak i lirycznym prowadzą nas w tajemniczy świat mistrzowskiego utworu jakim jest sam " Seventh Son Of Seventh Son" .
Blisko dziesięciominutowa kompozycja jest po prostu powalająca. Zapiera dech w piersiach gdy się jej słucha. Progresywne elementy dają się zauważyć w każdej minucie.
Kiedy na drugim planie Bruce tajemniczym głosem wypowiada słowa " He Is The Chosen One? So it shall be written, So it shall be done", dobiega nas dźwięk " Focusowskich" klawiszy. Steve Harris jak widać czerpał inspiracje od swoich mistrzów.
Co mogę dalej powiedzieć? To genialny utwór, nic dodać, nic ująć.
Jest on doskonałym przykładem na to jakimi znakomitymi muzykami są muzycy Dziewicy.
"Seventh Son Of Seventh Son" choć nie jest krótki, nie zanudza, a wręcz przeciwnie zachęca do zanurzenia się w głębi dźwięków jakie zawiera.
Po prostu mistrzostwo w każdym calu.

Kawałki, które znalazły się na szóstej i siódmej pozycji na krążku ukazują niewyobrażalny i niekończący się moim zdaniem potencjał tego zespołu.
"The Pilgrim" - znakomicie zagrane solówki, mocny brzmiący bas i perkusja, tworzą tło i zarazem przestrzeń, którą idealnie wypełnia niebiański głos Bruce?a. Burza dźwięków kończy się niezwykle spokojnym brzmieniem gitary akustycznej. Coś niespotykanego.
Za każdym razem, gdy tego słucham, dreszcz emocji i podziwu przepływa przeze mnie. Naprawdę super uczucie.
"The Clairvoyant" - siódmy "track" na płycie słynie głównie z cudownej na wstępie solówki zagranej na basie. Środkowa cześć utworu nie posiada niczego zdumiewającego, lecz na to miano zasługuje końcówka. Właśnie w niej Dickinson ukazuje swoje możliwości wokalne.
Ma czym chłop oddychać J

"Only The Good Die Young" zamyka ten cudowny krążek. Podobnie jak pierwszy utwór, jest typową heavy - metalową kompozycją. Lecz jest na swój sposób specyficzny.
W końcówce słyszymy te same wersy, które Bruce wypowiadana na początku w "Moonchild". Przyznam, że to bardzo oryginalne i rzadko spotykane. Jednak jak dobrze wiedzą wszyscy fani, Żelazna Dziewica zawsze zaskakuje. Za to przecież ich kochamy.

Dwa zdania na koniec.
Uważam. iż, każdy fan tej brytyjskiej kapeli, powinien mieć tę płytę. Tego się nie da opowiedzieć, trzeba po prostu posłuchać i posmakować dźwięków jakie serwuje nam Harris i jego "banda".

Błażej "White Raven" Obiała

Ocena recenzenta:
  • Ocena 5/5
Twoja ocena płyty:
    
  • Ocena 4/5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
4/5 (2)
dodajdo

Komentarze

Kuba Jasiński

22:07, 23-11-2012 | zgłoś

Obok Numeru Bestii najlepsza płyta grupy. Słucham ostatnio sporo starego Genesis i widzę spore podobieństwa, zwłaszcza w "Infinite Dreams", chyba najbardziej "genesisowy" numer na płycie. Pewnie to moje subiektywne odczucie, ale słyszę tu echa "Dancing with the Moonlit Knight", czasem nawet dość wyraźne.Rzeczywiście ten utwór obok tytułowego to najprawdziwszy brylant w twórczości Anglików, rozbudowany, pełen rozmachu, a jednak niezwykle logicznie się rozwijający. Wszystko tu do siebie pasuje i to jest piękne...

Dodaj komentarzAby dodać komentarz musisz być zalogowany

Informacje o płycie

Data wydania:
11.4.1988

Wydawca:
EMI/Capitol/Sanctuary/Columbia

Lista utworów:

Moonchild - 5:40
Infinite Dreams - 6:08
Can I Play with Madness - 3:31
The Evil That Men Do - 4:33
Seventh Son of a Seventh Son - 9:53
The Prophecy - 5:05
The Clairvoyant - 4:27
Only the Good Die Young - 4:42

Informacje o wykonawcy

Iron Maiden

Inne recenzje płyt wykonawcy

Iron Maiden - Somewhere In Time
Iron Maiden „Somewhere In Time&rdquo
Ocena: 44444 (4)
Autor: Kuba Jasiński
Iron Maiden - Powerslave
Iron Maiden „Powerslave&rdquo
Ocena: 44444 (4)
Autor: Kuba Jasiński
Iron Maiden - The Book of Souls
Iron Maiden „The Book of Souls&rdquo
Ocena: 44444 (4)
Autor: Kamil Pietrzyk
Copyright © Rock Magazyn 2001-2020. Wszelkie prawa zastrzeżone.