Zaloguj się. Nie masz jeszcze konta? Rejestracja »


TSA „Proceder”

Pierwszą dobrą wiadomością było to, że TSA się reaktywowało. Drugą, to iż gra w legendarnym składzie. Trzecią to, że po 20 latach przerwy nagrało płytę studyjną z całkowicie nowym materiałem. Czwartą jest zaś to, że jest to album przynajmniej bardzo dobry, o ile nie rewelacyjny! Nazwany został - "Procederem".

Z dużą dozą niepokoju rozpocząłem przesłuchiwanie "Procederu". Pytań bowiem nasuwało się bardzo wiele. W końcu po tylu latach muzycy TSA mogli już nie odtworzyć swojej rockowej potęgi. Ale już pierwszy numer - "Spóźnione pytania" rozwiał moje wątpliwości. Jest to jeden z najlepszych kawałków TSA w historii! Dla mnie jest nie gorszy niż którykolwiek szlagier przeszłości (może poza "51" - ale to jest ideał i wzór do naśladowania). Kolejne utwory może nie aż tak rewelacyjne, ale z pewnością wielce genialne i godne wszelakich laur.

TSA udowodniło, że można nie zatracić swojego stylu, a przy tym nie być ani odrobinę wtórnym. Na "Procederze" słychać to, co zespół najlepszego ma do zaoferowania - energetyczny, emocjonalny wokal, mocne gitary z interesującymi riffami i wciąż ten sam wspaniały klimat. Choć nie sposób nie zauważyć (szczególnie w gitarowych partiach) powiewu nowoczesności. Jednak jest on na tyle delikatny, dobrze dobrany i z klasą wpleciony, że nawet mnie - wielkiemu przeciwnikowi wszelkich kombinacji nowoczesno-elektroniczno-maszynowych, nie przeszkadza ani trochę - przeciwnie - podnosi w moich oczach wartość płyty. Widać bowiem postęp.

Dla mnie najmocniejszymi punktami "Procederu" są, poza wspomnianymi "Spóźnionymi pytaniami": kompozycja tytułowa i "To nie jest proste". Ważne, że na płycie nie znajdziemy ani jednego, ewidentnie słabego utworu. Muzycznie może nie za wiele jest rozwiązań, które od razu wyryły by się w pamięci i zostały w niej na lata, ale i tak jest ona zaprawdę świetna. Ciężki rock i to w najlepszym wydaniu. Do tego na pochwałę zasługuje realizacja - Stefan Machel wreszcie nadał kapeli więcej niż przyzwoite brzmienie. On też wniósł największy wkład kompozytorski.

W warstwie tekstowej płyta prezentuje się również wyjątkowo dobrze. Nie ma śpiewania o jajecznicy - poruszane są ważne tematy, Piekarczyk prezentuje swoje ciekawe przemyślenia i refleksje. Nie boi się oceniać rzeczywistości. Utrzymane są w zgoła innej konwencji niż te z frywolnej płyty "52 - dla przyjaciół". Chyba przyszedł taki etap - że chce śpiewać o rzeczach poważnych. I bardzo dobrze, bo świetnie to uzupełnia niebagatelne kompozycje.

TSA powróciło i to w naprawdę wielkim stylu! Udowodnili, że nie można być za starym na rock?n?rolla. A to, czy człowiek nadaje się jeszcze do metalu, nie zależy od czterech ostatnich cyferek z dowodu osobistego, z rubryki "data urodzenia". TSA nadal dysponuje tą samą muzyczną energią i wciąż ma wiele do przekazania. Zarówno tym, którzy wchodzili w dorosłe życie w tym samym czasie, co muzycy zespołu, jak i tym, którzy są w wieku ich dzieci. Płyty takie, jak "Proceder" są w stanie pokonać wszelkie granice. Nowy krążek TSA jest na razie moim bezsprzecznym faworytem do miana najlepszej polskiej płyty 2004 roku.

Bartłomiej "Eternus" Biga

Ocena recenzenta:
  • Ocena 5/5
Twoja ocena płyty:
    
  • Ocena 0/5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
0/5 (0)
dodajdo

Komentarze

Dodaj komentarzAby dodać komentarz musisz być zalogowany

Informacje o płycie

Data wydania:
4.2004

Wydawca:
Metal Mind

Lista utworów:

Spóźnione pytania - 5:04
Tratwa (Wyspa) - 5:19
Proceder - 3:57
Twoja szansa I (Szansa I) - 4:03
Twoja szansa II (Szansa II) - 4:52
Matnia (Krew) - 6:01
To nie jest proste (To nie takie proste) - 7:40
Mój cień omija mnie (Nie mogę spać) - 4:12
List XX - 3:52
Płonę, płonę (Płonę) - 5:53
Tak - Nie - Tak - 5:07

Informacje o wykonawcy

TSA

Inne recenzje płyt wykonawcy

TSA - Live '98
TSA „Live '98&rdquo
Ocena: 2.52.52.52.52.5 (2.5)
Autor: Michał Błaszczyk
Copyright © Rock Magazyn 2001-2020. Wszelkie prawa zastrzeżone.