Zaloguj się. Nie masz jeszcze konta? Rejestracja »


Metallica „St. Anger”

Szczerze powiem, że nie planowałem napisać recenzji tej płyty. Zmusiła mnie do tego jednak burza myśli jaką ta płyta wywołała w mojej głowie. Zresztą sądzę, że nie tylko w mojej. Osobiście nie trawie niczego, co ten zespół stworzył po ...And Justice For All (no może poza Garage Inc.) jednak wbrew pozorom nie zmieszam tej płyt z błotem. Jaki jest St.Anger według mnie?

Przede wszystkim jest dużo cięższy niż poprzedzające go wydawnictwa zespołu /Loady/. To rzuca się od razu i jest pewnego rodzaju zaskoczeniem. Inna sprawa, że struktura utworów jest bardzo prosta, oparta według czytelnego schematu. Nie jest to może tak banalne jak rozwiązania typu zwrotka - refren, ale częste powtórzenia wyodrębnianych fragmentów utworów po którymś przesłuchaniu mogą być męczące. Myślę, że nie wynika to bynajmniej z braku pomysłów, a chęci stworzenia płyty, której epizody wpadają w ucho już po pierwszym przesłuchaniu. Jednak niektóre fragmenty są bardzie ciekawe zarówno muzycznie jak i aranżacyjnie. Nie są to jednak zabiegi znane nam z Kill'em All czy Master Of Puppets. Trudno jednoznacznie określić styl muzyczny St. Anger. Jest tu trochę heavy, trochę hard coru, ale też niestety nu metalu. Słychać to w każdym utworze bez wyjątku. Jednak to co ciągle przyciąga mnie do tej płyty to niesamowite brzmienie i praca perkusji. Jest ona niesłychanie czytelna, ale i ciężka. Lars naprawdę się przyłożył do wyeksponowania swojego instrumentu i jestem pełen podziwu dla jego pracy. Powiedziałbym nawet, że tak selektywnych garów nie było na żadnej innej płycie Metallicy. Bardzo zawiódł mnie natomiast James. Może nie tyle jako gitarzysta, ale wokalnie St. Anger jest naprawdę kiepski. Widoczna jest tu niemal całkowita zmiana stylu śpiewania - nie ma już tej charakterystycznej dla Jamesa maniery wokalnej. Czyżby w ten sposób chciał się Hetfield swoim głosem wkomponować w nowy styl Metallicy?!

Tak więc St. Anger na wielu polach zawodzi. Płyta ta jest dziwna, jest przemieszana stylowo, ale zapewne sprzeda się doskonale. Mam wrażenie, że nowe wydawnictwo amerykanów jest bardzo nieszczere i tworzone z wyrachowaniem. Są jednak i elementy, które przyciągają. Każą dać tej płycie jeszcze jedną szanse. Więc jeśli sama nazwa zespołu na, beznadziejnej swoją drogą okładce, jeszcze was nie przekonała do wysłuchania tej płyty to mówię, że warto. Chociażby dla zorientowania się, na jakim etapie ewolucji są Ci, którzy kiedyś śpiewali Skóra i metal są naszymi mundurami. Dziś została tylko skóra...

Matteus von Ksafan

Ocena recenzenta:
  • Ocena 4/5
Twoja ocena płyty:
    
  • Ocena 3/5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
3/5 (5)
dodajdo

Komentarze

Dodaj komentarzAby dodać komentarz musisz być zalogowany

Informacje o płycie

Data wydania:
5.6.2003

Wydawca:
Elektra Records

Lista utworów:

Frantic - 5:50
St. Anger - 7:21
Some Kind of Monster - 8:25
Dirty Window - 5:24
Invisible Kid - 8:30
My World - 5:45
Shoot Me Again - 7:10
Sweet Amber - 5:27
The Unnamed Feeling - 7:09
Purify - 5:13
All Within My Hands - 8:49

Informacje o wykonawcy

Metallica

Inne recenzje tej płyty

» Metallica „St. Anger&rdquo
Ocena: 44444 (4)
Autor: Cebriah

Inne recenzje płyt wykonawcy

Metallica - Quebec Magnetic
Metallica „Quebec Magnetic&rdquo
Ocena: 55555 (5)
Autor: Janusz Matysiak
Metallica - Metallica (Black Album)
Metallica „Metallica (Black Album)&rdquo
Ocena: 44444 (4)
Autor: Tomasz "Toudi" Świniarski
Copyright © Rock Magazyn 2001-2020. Wszelkie prawa zastrzeżone.