Zaloguj się. Nie masz jeszcze konta? Rejestracja »


Opeth „Damnation”

Opeth ,ach ten Opeth ... kiedyś grali miło i przyjemnie, przynajmniej dla mnie bo były mocne brzmienia, aż przyszło mi recenzować najnowszy album pt. Damnation... muzyka jest spokojna i czasami przygnębiająca . Polecam w sam raz jak ktoś chciałby podłapać doła ;) Sam początek krążka od razu wprowadza Nas (słuchaczy) w odmętowe klimaty pełne pożogi i smutnego spokoju . Szczerze powiedziawszy zawiodłem się, ale nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło - In My Time to Need moim zdaniem najlepszy utwór oddający klimat albumu . Nie wiem czemu, ale ilekroć słuchałem tego utworu przypominają mi się godziny grania w Resident Evil ;).

Jeśli ktoś został odrzucony przez swoją drugą połówkę może sobie tego posłuchać i powspominać swoje razem spędzone chwile. Wokalista bezprzerwy śpiewa jak tutaj smutno, jestem sam, nie ma nikogo wkoło ... trochę to oklepane kiedy się słucha tego w co drugim utworze. Lider grupy musiał mieć chyba niezłego doła gdy wymyślał teksty do utworów :]. Chwilami swoim graniem przypominają Marillion którzy także słyną z takich (jakby to powiedzieć żeby nie urazić) smętnych klimatów (?).

Album Damnation odzwierciedla duszę człowieka o wiecznym dole żyjacego w szarym świecie gdzie wszystko jest pozbawione sensu... na to przynajmniej wszystko wskazuje. Pianino, ciche brzmienie perkusji jak i gitar akustycznych, jedynie bas bardzo się wyróznia wśród wszystkich instrumentów co bylo chyba kluczem do sukcesu jeśli chodzi o ponure brzmienie.

Nie będę pisał jednego i tego samego cały czas bo recenzja stanie się dla mnie tak samo nudna jak i album. Może i ja tego typu muzyki nie pochwalam chociaż nie wiadomo czy jakbym miał doła to bym słuchał, pewnie tak. Nie wiem sam czy błędem było powierzyć mi napisanie tej recenzji czy nie. Ja jedynie opisuję tutaj swoje odczucia . Mam nadzieję ,że chłopaki z Opeth się poprawią bo tymi smętami to mi nie zaimponowali ;) W każdym bądź razie zachęcam do przesłuchania i ocenienia samemu ,a nóż widelec się spodoba, kto wie :)

Cebriah

Ocena recenzenta:
  • Ocena 3/5
Twoja ocena płyty:
    
  • Ocena 4/5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
4/5 (3)
dodajdo

Komentarze

Megakruk666

17:47, 28-06-2011 | zgłoś

Przeciętna as fukk. Może zrobiła na mnie "fraszenie" za pierwszym razem jako cośinnego, ale każdy kolejny raz z tą płytą okazał się wcinaniem mało ciekawego schaboszczaka zlepionego z powtarzanych w koło Macieju zagrywek akustycznych.

Dodaj komentarzAby dodać komentarz musisz być zalogowany

Informacje o płycie

Data wydania:
3.2003

Wydawca:
KOCH Records

Lista utworów:

Windowpane – 7:45
In My Time of Need – 5:49
Death Whispered a Lullaby – 5:49
Closure – 5:15
Hope Leaves – 4:30
To Rid the Disease – 6:21
Ending Credits – 3:39
Weakness – 4:10

Informacje o wykonawcy

Opeth

Inne recenzje tej płyty

» Opeth „Damnation&rdquo
Ocena: 44444 (4)
Autor: Tomasz ''Hippis'' Goc

Inne recenzje płyt wykonawcy

Opeth - Deliverance
Opeth „Deliverance&rdquo
Ocena: 4.54.54.54.54.5 (4.5)
Autor: Mariusz "Consus" Kabała
Opeth - Pale Communion
Opeth „Pale Communion&rdquo
Ocena: 44444 (4)
Autor: Paweł Lach
Opeth - Heritage
Opeth „Heritage&rdquo
Ocena: 44444 (4)
Autor: Paweł Pałasz
Copyright © Rock Magazyn 2001-2020. Wszelkie prawa zastrzeżone.