Zaloguj się. Nie masz jeszcze konta? Rejestracja »


Pink Floyd „The Piper At The Gates Of Dawn”

Wiele recenzji dotyczących muzyki psychodelicznej, a nierzadko i progresywnej, rozpoczyna się odniesieniem do beatlesowskiego Sierżanta Pieprza. Recenzenci piszą, że album ten stworzył podwaliny pod prog-rocka, że otwierał on nową epokę. Jest w tym bardzo dużo prawdy, jednak pisząc o debiucie Pink Floyd trudno byłoby nawiązywać do Sgt. Pepper's Lonely Hearts Club Band, ponieważ obie płyty powstawały jednocześnie. Zaryzykuję nawet twierdzenie, że na rozwój psychodelii bardziej wpłynął floydowski Kobziarz u bram świtu, niż osławiony album The Beatles. Zresztą Paul McCartney mówił parę miesięcy po ukazaniu się The Piper..., że dla niego jest to album nokautujący. Ja nie posunąłbym się może tak daleko, aż do takiego stwierdzenia, ale faktem jest, że pierwsza płyta Pink Floyd to solidna porcja mocno psychodelicznych dźwięków.

Astronomy Domine intryguje. Połączenie brzmieniowe "surowej" gitary elektrycznej (brak przetworzenia jej dźwięku stanowi o uroku wczesnych Pink Floyd) i archaicznego brzmienia organów przenosi nas w świat iluzji, ułudy, dziwności... I kosmosu, rzecz jasna. Pink Floyd wpisują się tym albumem (jak również fragmentami drugiego i pierwszymi singlami) w ten nurt psychodelii, która odwoływała się do snów, marzeń, kolorów. W dużym zakresie operowano barwą, a nie tylko melodią czy rytmem - to odrózniało Pink Floyd od np. Cream czy Jimi Hendrix Expierence - grup również określanych mianem psychodelicznych. Trudno o tym pisać, ale wystarczy posłuchać np. Matilda Mother - utworu, który otwiera delikatny pochód basu Rogera Watersa, otoczony bajecznym brzmieniem organów. Później pojawiają się tam jeszcze i beatlesowskie harmonie wokalne, i surowe, gitarowe tematy, i momenty zespołowego grania, które jest punktem wyjścia do improwizacji... I tak jest na całej płycie.

Album niemal w całości skomponował Syd Barret - najważniejsza postać w pierwszym wcieleniu Pink Floyd. Jego kompozycje są niezwykle bajkowe, rozmarzone i stanowią o sile tego albumu (także o sile pierwszych singli zespołu). W takich utworach, jak wspomniane Matilda Mother, Flaming, The Gnome czy The Scarecrow objawia się w pełni jego talent, który krótko, acz intensywnie lśnił na mapie muzyki psychodelicznej lat '60. Szalony błysk w oku i niezwykle muzyczne pomysły... Jego Muzyka ma specyficzny urok. Prawdziwa psychodelia.
Dwa utwory są dziełem zespołowym - mowa o Pow R. Toc H. eksponującym niezwykłe efekty dźwiękowe, jakimi ubarwiono cały album oraz o Interstellar Overdrive - długiej, w większości atonalnej improwizacji, która niegdyś stanowiła podstawę koncertów Pink Floyd. Repertuaru albumu dopełniła kompozycja Watersa Take Up Thy Stethoscope And Walk, w miarę dobrze wpasowująca się w ramy stylistyczne Kobziarza... (choć może brzmi trochę za kanciasto?).

Gdy wybrzmią już ostatnie odgłosy tej dziwnej maszyny z utworu Bike, czas powrócić do naszego świata. Tego mniej kolorowego, mniej bajkowego. I czekać na kolejny raz, gdy u bram świtu stanie (purpurowy) kobziarz i zaprosi nas w niezwykłą podróż w innym wymiarze. Podróżuje się tam statkiem kosmicznym (vide Astronomy Domine). Leci się do granic naszego wszechświata. Wreszcie przebija się płachtę czarnej materii, za którą płyną krystalicznie czyte rzeki, otoczone wiecznie zielonymi wzgórzami. Na niebie zawsze jest tęcza...
Czekajcie na kobziarza u bram świtu.

Michał "Art" Wilczyński

Ocena recenzenta:
  • Ocena 4/5
Twoja ocena płyty:
    
  • Ocena 5/5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
5/5 (1)
dodajdo

Komentarze

Dodaj komentarzAby dodać komentarz musisz być zalogowany

Informacje o płycie

Data wydania:
5.8.1967

Wydawca:
Capitol/EMI Records

Lista utworów:

Astronomy Domine - 4:12
Lucifer Sam - 3:07
Matilda Mother - 3:08
Flaming - 2:46
Pow R. Toc H. - 4:26
Take Up Thy Stethoscope and Walk - 3:05
Interstellar Overdrive - 9:41
The Gnome - 2:13
Chapter 24 - 3:42
The Scarecrow - 2:11
Bike - 3:21

Informacje o wykonawcy

Pink Floyd

Inne recenzje płyt wykonawcy

Pink Floyd - The Endless River
Pink Floyd „The Endless River&rdquo
Ocena: 55555 (5)
Autor: Paweł Lach
Pink Floyd - Pulse
Pink Floyd „Pulse&rdquo
Ocena: 55555 (5)
Autor: Jacek Podlewski
Pink Floyd - A Saucerful Of Secrets
Pink Floyd „A Saucerful Of Secrets&rdquo
Ocena: 44444 (4)
Autor: Michał "Art" Wilczyński
Copyright © Rock Magazyn 2001-2020. Wszelkie prawa zastrzeżone.