Zaloguj się. Nie masz jeszcze konta? Rejestracja »


Tool „Lateralus”

Intryguje okładka. Czarne etui, z wszystkimi niezbędnymi informacjami o najnowszej propozycji Toola. A pod nim? Rzut oka na książęczke. Wydrukowana na przeźroczystej folii. Rysunek przedstawiający człowieka odartego ze skóry. Odwracając kolejne strony, zaglądamy coraz głębiej w jego wnętrze. W książeczce - ani jednego słowa, ani jednej litery. Czas włożyć płytę do odtwarzacza.

Od pierwszych dźwięków wiadomo, że to nie przelewki. Trzeba słuchać w skupieniu. Dalej muzyka poniesie nas sama, jak na skrzydłach. Wciągnie. Na Lateralusie aż roi się od hipnotycznych kaskad dźwięków, które mogłyby płynąć godzinami. Dużo jest także skomplikowanych rytmicznie basowo-perkusyjnych struktur, mogących przypominać propozycje grupy Shellac (czy ktoś zna Watch Song?) czy Don Caballero. Takie misterne, koronkowe wręcz pochody. zresztą cała płyta jest bardzo zakręcona rytmicznie. Są momenty (szczególnie, gdy gra cały zespół), gdy w powietrzu unosi się duch King Crimson, duch takich utworów, jak Larks Tounges In Aspic (Part II). A w The Grudge (okolice czwartej minuty) kłaniają się Led Zeppelinowskie riffy. Ale może to tylko takie subiektywne odczucie... Dużo pracy ma tutaj bas. Nie jest on - jak to często bywa u zwyczajnych formacji - schowany za resztą. W rękach Justina Chancellora staje się pełnoprawnym instrumentem melodycznym.

Jasne punkty tego mrocznego dzieła? Schism z a cudowne przeplatanie tematów, Parabol i Parabola za kontrast, orientalizmy i porcję rasowego czadu, Ticks & Leeches za żywioł, Lateralis za multum kontrastowych uczuć i Reflection za hipnotyczny klimat.

Zresztą wypada traktować ten album jako całość, nie wolno odrzucać żadnego fragmentu. Trzeba parę razy wysłuchać Lateralusa, by zrozumieć o co chodzi, by uchwycić tą chwilę, ten klimat.
Podsumowując, chciałoby się sparafrazować Roberta Frippa, mówiącego o King Crimson: Podstawą działalności Toola jest zorganizowana anarchia... Coś w tym jest. Jeśli przestawi się na fale, na jakich nadaje ta muzyka, ona wciśnie was w fotel. No, powiedzmy,że wtooli...

Michał "Art" Wilczyński

Ocena recenzenta:
  • Ocena 4.5/5
Twoja ocena płyty:
    
  • Ocena 4/5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
4/5 (2)
dodajdo

Komentarze

Dodaj komentarzAby dodać komentarz musisz być zalogowany

Informacje o płycie

Data wydania:
15.5.2001

Wydawca:
Pomaton/EMI

Lista utworów:

The Grudge - 8:36
Eon Blue Apocalypse – 1:04
The Patient – 7:13
Mantra – 1:12
Schism – 6:47
Parabol – 3:04
Parabola – 6:03
Ticks & Leeches – 8:10
Lateralus – 9:24
Disposition – 4:46
Reflection – 11:07
Triad – 8:46
Faaip de Oiad – 2:39

Informacje o wykonawcy

Tool

Inne recenzje tej płyty

» Tool „Lateralus&rdquo
Ocena: 44444 (4)
Autor: Anka

Inne recenzje płyt wykonawcy

Tool - Lateralus
Tool „Lateralus&rdquo
Ocena: 44444 (4)
Autor: Anka
Tool - 10,000 Days
Tool „10,000 Days&rdquo
Ocena: 44444 (4)
Autor: Kamil "Sinister" Świetlik
Copyright © Rock Magazyn 2001-2020. Wszelkie prawa zastrzeżone.