Zaloguj się. Nie masz jeszcze konta? Rejestracja »


Slowdive „Pygmalion”

Usłyszałem w życiu kilka płyt, o których autorstwo nie podejrzewałbym istoty ludzkiej. Ta moja spiskowa teoria dziejów o mieszkańcach innych, wyżej rozwiniętych planet, nagrywających albumy, które jakimś cudem przeciekają na Ziemię może wydawać się śmieszna, ale jak inaczej wytłumaczyć doskonałość Agaetis Byrjun Sigur Rós czy chociażby Disintegration The Cure? W przypadku Slowdive można.

Ten jeden raz Duch Boży, kosmici albo starożytna magia pomogły w studiu Neilowi Halsteadowi i spółce, wcześniej i później muzycy musieli radzić sobie sami. I o ile było to stosunkowo łatwe przed wydaniem Souvlaki, o tyle następny album Slowdive, zatytułowany Pygmalion (jak się okazało, ostatni w ich dyskografii) powstawał pod dużą presją nielicznych, ale rozkochanych w twórczości "Niespiesznego Zanurzenia" (jak poetycko możnaby przetłumaczyć nazwę zespołu) fanów. I samych muzyków, którzy musieli zdawać sobie sprawę z tego, jak wybitne dzieło udało im się stworzyć.

Pygmalion. Dziesięciominutowe otwarcie w postaci utworu Rutti urzeka mistyczną atmosferą, delikatnym pięknem i duchowością zamkniętą w każdym dźwięku. I tak będzie już do końca. Ascetycznie, spokojnie, zmysłowo. Zniknęły gdzieś znane z Blue Day i (poniekąd) Souvlaki potężne, gotowe zmusić Wszechświat do kolejnego wielkiego wybuchu ściany dźwięku, w których słuchacz rozmywał się i zapominał o wszystkim, co go otacza. Powstała płyta - towarzysz nocnych rozmyślań, płyta - kołysanka, przy której jednak nie sposób zasnąć. Wszystko tutaj fascynuje, każda fraza wywołuje grę kolorów pod zamkniętymi powiekami, każdy dźwięk budzi do życia wyobraźnię i sprawia, że chce się wręcz oddychać tą muzyką. Stała się rzecz niemożliwa. Slowdive znów zanurzył się wgłąb absolutu. W inny sposób, odmienną drogą, innymi środkami, dotarł w to samo miejsce. Znów arcydzieło?

Nie ma sensu szukać jakichkolwiek porównań do Souvlaki. Nie ma sensu pytać, czy Pygmalion jest płytą równie dobrą. Na pewno nie jest to już album tak oryginalny, tak świeży. Wiele tutaj paraleli do twórczości artystów związanych z wytwórnią 4AD, jak Dead Can Dance czy This Mortal Coil. A jednak geniusz Halsteada i Rachel Goswell potrafił w tej, wydawałoby się, wyeksploatowanej już formie, znaleźć nowe środki wyrazu - chociażby w takim Trellisaze, nagraniu pod którym podpisać mógłby się z powodzeniem duet Perry/Gerrard, gdyby nie elektroniczne podbicie, kontrujące w rewelacyjny sposób kompozycyjną mgłę mistycyzmu, znaną z takich klasyków jak chociażby Into the Labirynth czy It'll End in Tears wspomnianych przed chwilą zespołów.

Słuchanie tego albumu przypomina oglądanie 'Ogrodu rozkoszy ziemskich' Boscha. Nie sposób ogarnąć całej jego wielopłaszczyznowości naraz. W przeciwieństwie do zlanego w monolit brzmienia Souvlaki, faktura Pygmaliona jest zaskakująco selektywna. W jednej chwili zachwycają wokale Halsteada i Goswell, ale już za chwilę na pierwszy plan wysuwają się rozmyte dźwięki gitary, fortepianu, delikatna linia basu. Wszystko pozostaje ze sobą w doskonałej harmonii, ale "egzystuje" samodzielnie, tak jakby każdy z instrumentów otrzymał własne życie.

Pygmalion to album skromny. Rozmach poprzednich płyt został tu zastąpiony czymś innym. Nienazwanym. Tak delikatnym, że gdyby usunąć choć jeden dźwięk, jeden pogłos, wszystko mogłoby runąć. Słuchajcie (a może raczej przeżywajcie) w skupieniu... a kiedy ostatnie takty ujmującego All Of Us dobiegną końca nie wstawajcie z fotela, nie zapalajcie światła...bo po takiej muzyce wsłuchać się można jedynie w ciszę...

Piotr "Stalker" Gołąb

Ocena recenzenta:
  • Ocena 4.5/5
Twoja ocena płyty:
    
  • Ocena 0/5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
0/5 (0)
dodajdo

Komentarze

Dodaj komentarzAby dodać komentarz musisz być zalogowany

Informacje o płycie

Data wydania:
6.2.1995

Wydawca:
Creation Records/EMI

Lista utworów:

Rutti – 10:05
Crazy for You – 6:01
Miranda – 4:49
Trellisaze – 6:22
Cello – 1:42
J's Heaven – 6:47
Visions of La – 1:48
Blue Skied an' Clear – 6:54
All of Us – 4:07

Informacje o wykonawcy

Slowdive

Inne recenzje płyt wykonawcy

Slowdive - Souvlaki
Slowdive „Souvlaki&rdquo
Ocena: 55555 (5)
Autor: Piotr "Stalker" Gołąb
Copyright © Rock Magazyn 2001-2020. Wszelkie prawa zastrzeżone.