Zaloguj się. Nie masz jeszcze konta? Rejestracja »


Tarja Turunen „What Lies Beneath”

2 Grudnia 2010

Nowy album fińskiej wokalistki jest niejako rodzajem pewnego potwierdzenia, iż jest ona w stanie poradzić sobie bez Nightwish. Już na poprzednim albumie Tarji słychać było wyraźnie, że jej muzyka znacznie różni się od stylistyki Holopainena. "What Lies Beneath" to brzmienie mniej "osobiste". To płyta o klimacie nieco teatralnym, a wręcz musicalowym.

Album zawiera 11 utworów. W każdym z nich dominuje wokal Tarji, co ma swoje dobre i złe (!) strony. Otwierający płytę "Anteroom of Death" (nagrywany z udziałem niemieckiej formacji Van Canto) dobrze wprowadza w ogólną koncepcję płyty. Fantastyczne intro w postaci krótkiego strojenia się orkiestry nadaje całości bardziej profesjonalny klimat. Jedyne co można byłoby zarzucić temu utworowi, to tekst, który jest nieco pusty, choć stylowy. Chwilami piosenka ta przypomina mi klimaty, które mogliśmy usłyszeć na "Gothic Kabbalah" Theriona.

Kolejne dwa utwory to single promujące album. Ciekawa instrumentalizacja, dobre aranżacje. "I feel immortal" to klimatyczny wolny kawałek, ukłon w stronę ojczyzny piosenkarki. "Underneath" to utwór, który równie dobrze mógłby się znaleźć w musicalu. Tak odbieram jego klimat. To samo tyczy się "Rivers of Lust". Najlepsze utwory płyty to "The Archive of Lost Dreams" oraz "Crimson Deep". Co ciekawe, pierwszy z nich Tarja napisała całkiem sama.

Największą ozdobą "What Lies Beneath" jest z pewnością potężny sopran Tarji. Wokal pojawia się w każdej piosence, instrumentalizacja jest mu podporządkowana niemalże w całości. Na płycie słychać, że producenci starali się, by była ona przemyślana, dokładna, profesjonalna.

Niestety, mimo tego, jest kilka szczegółów, które psują efekt. Pierwszym z nich jest kwestia równowagi pomiędzy partiami wokalnymi i instrumentalnymi. Nie ulega wątpliwości, że głos Tarji jest piękny i wyjątkowy. Jednak sztuką jest pokazać go z jak najlepszej strony i jednocześnie zachować w tym wszystkim umiar, a wręcz lekki niedosyt. Tarja bardzo "eksploatuje się" w każdej piosence, co czasami jest nieco męczące dla słuchacza. Można by powiedzieć, że na "What Lies Beneath" jest za dużo wokalu, który przytłacza resztę. Stwierdzenie to jest prawdziwe, choć nieco paradoksalne, bo wydawałoby się, że właśnie po to artyści wydają płyty solowe.

Instrumentalizacja, choć przytłoczona głosem Tarji, jest zaaranżowana dokładnie i przemyślanie. Szkoda, że na płycie nie znalazło się miejsce dla chociaż jednego utworu, w którym wokal miałby rolę drugoplanową lub przynajmniej równorzędną wraz z orkiestrą. Ale cóż... Kolejną kwestią jest klimat płyty. Widać usilne starania producentów, by takowy wytworzyć. Nie można powiedzieć, że album jest zupełnie pozbawiony nastroju. Jednak płyta ta nie ma w sobie czegoś zjawiskowego, zadziwiającego, czegoś, co odkrywa się wraz z kolejnymi spotkaniami z jej utworami. Całe piękno mamy wyłożone "czarno na białym". Sprawia to, że płyta dość szybko się nudzi. Generalnie każda z piosenek jest "poprawna", ale większość z nich nie ma w sobie "tego czegoś". Piosenka "Little Lies" to klasyczny przykład, jak można popsuć dobry utwór tanim refrenem. Świetna aranżacja, fantastyczna instrumentalizacja i ogólna koncepcja, ale niestety refren psuje wszystko, co tylko da się zepsuć. Zbyt banalny, prosty i oklepany.

Album zawiera kilka "pereł", które zdobią całość. Co ciekawe, nie są to single promujące. "The Archive of Lost Dreams" oraz "Crimson Deep" to utwory, które wprowadzają więcej wstawek instrumentalnych, są lepsze jakościowo i....(o dziwo) chwilami przypominają mi stylistykę dawnego Nightwish. Kolejną piosenką wartą uwagi jest "Dark Star". Idealny przykład potwierdzający fakt, że na płycie jest za dużo wokalu damskiego, który sprawia wrażenie przesytu. W drugiej zwrotce pojawia się krótka solowa partia wykonywana przez wokalistę amerykańskiego All That Remains. Daje to kapitalny efekt, bo wreszcie śpiewa ktoś inny niż Tarja. Dlatego będę się upierać przy stwierdzeniu, że wokal "What Lies Beneath" jest mało urozmaicony. Wystarczyłoby jeszcze kilka solówek Phila Labonte, aby było wręcz idealnie.

Cała sztuka wyprodukowania dobrego albumu polega na umiejętnym wykorzystaniu możliwości, osobowości i potencjału danego artysty. Mimo, że "What Lies Beneath" jest wciągająca i ma w sobie swego rodzaju urok, nie jest zjawiskowa. Czegoś w niej brakuje. Trzeba jednak przyznać, że album ten (jak i cała twórczość Tarji Turunen) prezentuje wysoki poziom artystyczny. Jedyną "wpadką" Tarji są niebotyczne wysokości w "Crimson Deep", gdzie niektóre dźwięki są nieczyste. W pozostałych utworach wykonanie jest perfekcyjne.

"What Lies Beneath" to płyta dobra. Jej piękno polega na subtelnych detalach, które nie każdy słuchacz może dostrzec (a raczej dosłyszeć). Nie wiem, czy w kontekście tego albumu pojęcie metalu symfonicznego jest odpowiednie. Stylistyka płyty jawi się bardziej jako bardzo wyważone połączenie muzyki poważnej i metalu alternatywnego. Ktoś mógłby powiedzieć, że TO właśnie jest metal symfoniczny. Jednak dla mnie to trochę inna "bajka".

"What Lies Beneath" polecam osobom osłuchanym z metalem symfonicznym z wyższej półki oraz muzyką poważną. Nieliczne wady albumu nie zmieniają faktu, że przeznaczony jest dla osób o dość wyrafinowanym guście muzycznym. Obawiam się, że przeciętny maniak blacku czy thrash'u nie będzie w stanie zrozumieć płyty w całości.
Nie pozostaje nic więcej, ale iść do sklepu i zaopatrzyć się w egzemplarz. Jak dla mnie 4/5.

Monika.Pyzio

Ocena recenzenta:
  • Ocena 4/5
Twoja ocena płyty:
    
  • Ocena 0/5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
0/5 (0)
dodajdo

Komentarze

Dodaj komentarzAby dodać komentarz musisz być zalogowany

Informacje o płycie

Data wydania:
1.9.2010

Wydawca:
Vertigo/ Universal

Lista utworów:

Anteroom of Death - 4:41
Until My Last Breath - 4:24
I Feel Immortal - 4:35
In for a Kill- 4:35
Underneath - 5:27
Little Lies - 4:37
Rivers of Lust - 4:24
Dark Star - 4:33
Falling Awake - 5:14
The Archive of Lost Dreams - 4:49
Crimson Deep - 7:35

Informacje o wykonawcy

Tarja Turunen

Copyright © Rock Magazyn 2001-2020. Wszelkie prawa zastrzeżone.