Zaloguj się. Nie masz jeszcze konta? Rejestracja »


Finntroll „Nifelvind”

10 Grudnia 2010

"Nifelvind" to pierwsza płyta fińskiego składu, która wpadła mi w ręce. Finntroll prezentuje muzykę na dość wysokim poziomie, całkiem przemyślaną, o nienagannym
całokształcie. Płyta "Nifelvind" jest wykonana w całości po szwedzku. Sami twórcy płyty podsumowali to stwierdzeniem, iż język ten bardziej pasuje do nastroju płyty niż rodzimy fiński.

Jak na płytę, którą klasyfikuje się do podgatunków death metalu, album jest całkiem klimatyczny. Wszystkie utwory tworzą spójną całość. Miło się ich słucha, zwłaszcza całościowo. "Nifelvind" jest w większości inspirowana klasycznym melodic death metalem, ale słychać bardzo wyraźnie zaznaczone elementy folku. Zdecydowana większość partii wokalnych to dość skrzeczący i wysoki growling o średnio ciekawejbarwie i interpretacji. Partie instrumentalne zdecydowanie przewyższają te z growlem. Tradycyjny wokal pojawia się jedynie w melodyjnej balladzie "Glasgang", w której to Finowie udowadniają, że umieją także robić świetne, klimatyczne wolne kawałki.

Mimo rzucającego się w uszy wyraźnego klimatu "Nifelvind" jest średnią płytą. Jest przemyślana, ale brakuje w niej czegoś, co zachwycałoby słuchacza. Albumu tego można słuchać z przyjemnością tylko parę miesięcy. Później muzyka staje się zwyczajnie nudna. Słuchając "Nifelvind", mam wrażenie, że muzycy chcieli zamknąć w obrębie jednego albumu wiele pomysłów i wszystkie swoje muzyczne inspiracje. Bardziej doświadczony słuchacz na pewno podzieli moje zdanie. Jest wiele motywów, które można by ciekawie rozwinąć, zamiast ciągnąć rzężenie rodem z blacku. Finntroll ma potencjał, ale "Nifelvind" tego w pełni nie oddaje.

A jak sam Finntroll zabiera się do promocji płyty? Singlem promujących "Nifelvind" jest "Solsagan". Mocny, energetyczny kawałek, w którym słychać inspiracje black metalem. Utwór dość trudny dla słuchacza, który z death'em spotyka się pierwszy raz. Piosenka nie oddaje klimatu płyty. Wokal jest zbyt przerobiony. Brak klimatu, który by dominował.

Jak widać, do nowego wydawnictwa Finów odnoszę się dość sceptycznie. Mam wrażenie, że ta płyta jest po prostu bez wyrazu. Niby ma klimat, jest dobra jakościowo, ale...czegoś w niej brakuje. W tej płycie nie ma życia. Jest tak schematyczna, że słuchanie jej może po pewnym czasie zacząć boleć.

Z pewnością znajdzie się grono, dla którego będzie ona cudem, objawieniem czy zjawiskiem, ale dla słuchacza ambitnego to za mało. Zbyt mało by przebić takie formacje jak Eluveitie, Korpikklani czy innych folk-metalowych lub viking-metalowych gigantów.
Finntroll swymi wcześniejszymi dokonaniami (których na szczęście dane mi było posłuchać) postawił sobie bardzo wysoką poprzeczkę. Niestety wraz z płytą "Nifelvind" poziom muzyczny spadł dramatycznie nisko.
Czekam z nadzieją na następne wydawnictwo.

Monika.Pyzio

Ocena recenzenta:
  • Ocena 3.5/5
Twoja ocena płyty:
    
  • Ocena 0/5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
0/5 (0)
dodajdo

Komentarze

Dodaj komentarzAby dodać komentarz musisz być zalogowany

Informacje o płycie

Data wydania:
17.2.2010

Wydawca:
Spinefarm Records

Lista utworów:

Blodmarsch - 2:11
Solsagan - 4:31
Den frusna munnen - 4:04
Ett norrskensdåd - 3:34
I trädens sång - 3:43
Tiden utan tid - 4:55
Galgasång - 3:44
Mot skuggornas värld - 4:43
Under bergets rot - 3:28
Fornfamnad - 3:42
Dråp - 7:00
Under Dvärgens Fot" (Boxset-version bonus track) - 3:32

Informacje o wykonawcy

Finntroll

Inne recenzje płyt wykonawcy

Finntroll - Midnattens Widunder
Finntroll „Midnattens Widunder&rdquo
Ocena: 44444 (4)
Autor: Mariusz "Consus" Kabała
Copyright © Rock Magazyn 2001-2020. Wszelkie prawa zastrzeżone.