Zaloguj się. Nie masz jeszcze konta? Rejestracja »


Atomic Rooster „Death Walks Behind You”

17 Marca 2011

Świat show-biznesu nieubłaganie rządzi się swoimi prawami, które nieraz ciężko jest pojąć. Ileż to razy słuchając jakieś kapitalnej płyty zastanawiałem się, dlaczego zespół, który ją nagrał nie przebił się. Niemal w każdym przypadku można znaleźć odpowiedź na to pytanie, choć nie zawsze jest ona wyczerpująca. Tak też jest w przypadku zespołu Atomic Rooster i jego lidera - w osobie Vincenta Craina.

Specjalnością Craina była gra na popularnych w tamtym czasie organach Hammonda i instrumentach klawiszowych w ogóle. Odebrawszy solidne muzyczne wykształcenie, Crain jeszcze w latach 60-tych zakładał zespoły, jednak żaden z nich nie przyniósł sukcesu. Dopiero kiedy w roku 1969 wraz ze znakomitym perkusistą Carlem Palmerem (później ELP) założył zespół Atomic Rooster, coś zaczęło się dziać.

Atomic Rooster po nagraniu pierwszej płyty pokazał, że jest w nim ogromny potencjał, tyle że Carl Palmer nie miał zamiaru go wykorzystać i niedługo potem opuścił zespół. Craine pozyskał jednak do współpracy gitarzystę Johna Du Canna (wcześniej w The Attack i Andromeda) a miejsce Palmera zajął Paul Hammond. W tym składzie miały powstać dwie najlepsze płyty zespoły. Pierwsza ukazała się w 1971 roku i nosiła tytuł "Death Walks Behind You".

Już sama okładka z reprodukcją obrazu Williama Blake'a mogła dać wiele do myślenia. Na pierwszej płycie zespołu dużo wersów poświęconych było tematyce śmierci, lęku i osamotnienia. Na drugim albumie ten lęk jest wszechobecny. "Death Wallks Behind You" to soundtrack zmagającego się z permanentną depresją umysłu Craina.

Koniecznie zgaście światła. Obłędny dźwięk fortepianu sprawi, że zastygniecie w bezruchu, a po chwili poczujecie jak mrówki chodzą wam po plecach, gdy John Du Cann zacznie wygrywać jeden z najlepszych riffów, jakie kiedykolwiek powstały, a głos wokalisty co chwilę będzie przypominał, że śmierć kroczy za plecami. Może brzmi to jak banał, ale gdy w pokoju będzie ciemno, żarty się skończą! Spokojnie, bo mamy chwilę na ochłonięcie - instrumentalny "Vug" i przebojowy "Tommorow Night" to piękny popis możliwości muzycznych zespołu.

Prawdziwym rodzynkiem jest "Seven Lonely Streets" - utwór, który skomponował Du Cann z myślą o albumie Andromedy - jest bardzo mocnym punktem tego krążka, a tekst idealnie pasuje do obłędnego nastroju pozostałych utworów. Dalej jest jeszcze duża porcja pierwszorzędnej gitarowo - organowej jazdy przyprawionej niespokojnym klimatem.

Po nagraniu "Death Wallks Behind You" grupa wydała kolejny bardzo dobry album (a wg niektórych jeszcze lepszy) - "In Hearing of...", a potem zaczął się powolny upadek. Muzycy odchodzili i przychodzili. Prawdopodobnie gdyby mieli stabilny skład z czasów tych dwóch płyt uzyskaliby status zbliżony do Led Zeppelin czy Black Sabbath. Niektórzy twierdzą, że to był zespół przeklęty, że swoimi tekstami i obłędnym klimatem sami sprowadzili na siebie nieszczęście, którego kulminacją była samobójcza śmierć Vincenta w 1989 roku. Bez względu na przesądy trzeba przyznać jedno - że Atomic Rooster był jednym z najbardziej przekonujących zespołów hard rockowych jakie kiedykolwiek istniały.

Tommy

Ocena recenzenta:
  • Ocena 5/5
Twoja ocena płyty:
    
  • Ocena 4/5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
4/5 (4)
dodajdo

Komentarze

Dodaj komentarzAby dodać komentarz musisz być zalogowany

Informacje o płycie

Data wydania:
9.1970

Wydawca:
B & C / Elektra

Lista utworów:

Death Walks Behind You - 7:28
VUG - 4:57
Tomorrow Night - 3:56
Seven Lonely Streets - 6:40
Sleeping For Years - 5:24
I Can't Take No More - 3:32
Nobody Else - 4:58
Gershatzer - 7:58

Informacje o wykonawcy

Atomic Rooster

Copyright © Rock Magazyn 2001-2017. Wszelkie prawa zastrzeżone.