Zaloguj się. Nie masz jeszcze konta? Rejestracja »


Luxtorpeda „Luxtorpeda”

5 Maja 2011

Termin Luxtorpeda może kojarzyć się komuś z koleją (ponieważ taką samą nazwą określano niegdyś wagon spalinowy), a co za tym idzie, czymś powolnym, niewygodnym, ciągle działającym na nerwy pasażerom. Tymczasem jest to także nazwa nowego zespołu Litzy, który jest absolutnym przeciwieństwem PKP. Debiutancka płyta zatytułowana po prostu "Luxtorpeda" jest szybka, dynamiczna i wyzwala w słuchaczu wiele pozytywnej energii. W nagraniu albumu Roberta Friedricha wspomogło dwóch kolegów z 2tm23: Robert "Drężmak" Drężek (gitara) i Krzysztof "Kmieta" Kmiecik (gitara basowa) oraz znany ze współpracy z takimi zespołami jak Armia czy Turbo - Tomasz "Krzyżyk" Krzyżaniak (perkusja). Partie wokalne Litza dzieli z Przemysławem "Hansem" Frenclem (raper ze składu 52 Dębiec). O ile sekcja muzyczna nie wzbudza zaskoczenia, to udział Hansa może co najmniej intrygować.

Sama płyta składa się z 10 utworów (intro + 9 z wokalami), a dodatkowo każda z piosenek zamieszczona jest w wersji instrumentalnej. Album rozpoczyna się od intro. Garażowe brzmienie i stonerowe gitary charakteryzują od razu, z jaką muzyką będziemy mieli okazję obcować na tej płycie. Mam wrażenie, że ten utwór równie dobrze mógłby zawierać partie wokalne, ale nie zdążono ich nagrać. ",Niezalgowany" znany jest już z teledysku przedstawiającego nagrywanie tego numeru w studio w Wiśle. Jest to zdecydowanie jeden z najmocniejszych akcentów na płycie. Muzycznie łączy w sobie punkową energię i metalowe uderzenie. Doskonałe bębny. Bardzo krótki tekst, walący prosto z mostu, bez zbędnego owijania w bawełnę. "Od zera" jest wolniejszy od poprzednika i zarazem bardziej metalowy. Wsłuchując się w brzmienie gitar, mam wrażenie jakby były nagrywane w ciemnej, wilgotnej piwnicy. Bardziej punkowo, prosto i bez fajerwerków jest w numerze pt. "Autystyczny". Z kolei w "Jestem Głupcem" to, co nie odpaliło w utworze wcześniejszym tutaj wybucha ze zdwojoną mocą. Gitara na zwrotce przypomina Rage Against the Machine, a zwolnienie na solówkę przywraca okres gry Litzy na płycie High Proof Cosmic Milk.

"Trafiony zatopiony" to prosty punkowy numer z miło brzmiącym refrenem, moim zdaniem nawet trochę zbyt miło. Echa fascynacji Kyussem słychać w "7 razy", wszystko jest jednak podane w autorskim Litzowym sosie. Bardzo niepokojący charakter ma utwór "W ciemności", w którym wyróżniłbym bardzo mocny tekst i bębny. Niespodziewanie w pewnym momencie pojawia się motyw gitarowy, który kojarzyć się może tylko z jedną kapelą - Iron Maiden. Jest to fajny zaskakujący patent. Z tego, co wiem, to pomysł Drężmaka, któremu udało się przekonać Litzę do tego numeru. "3000 świń" to punk rock z mocnym przekazem, a zamykający "część wokalną" płyty utwór "Za wolność" to przysłowiowa wisienka na torcie. Jest to najbardziej ambitny utwór na tym albumie, a w cięższych momentach gitarowych znowu słyszę Roberta z czasów High Proof Cosmic Milk. Świetne zakończenie płyty.

Wydaje mi się, że tym materiałem Litza chciał wykrzyczeć wszystko, co mu leżało na serduchu. Pokazał, że ma w sobie mnóstwo zmagazynowanej energii i to właśnie nią jest przesiąknięta ta płyta. Na opakowaniu powinna znaleźć się nalepka - 100% powera. Jest surowo, punkowo i przede wszystkim szczerze. Cały skład świetnie gra na tej płycie, jednak na wyróżnienie zasługuje rewelacyjnie grający na perkusji Krzyżyk (jaka szkoda, że liderzy Turbo i Armii pozbywają się takiego perkusisty) oraz Hans, którego wokale ubarwiły kompozycje i dodały jeszcze więcej prawdziwości przekazowi zawartemu w tekstach. Co do wersji instrumentalnych, to partie solowe dograł w nich Maciej Jahnz (Flapjack). Moim zdaniem nie zmieniło to wielce tych utworów, ale jeśli potraktujemy te wersje jako bonus, to robi nam się bardzo przyjemny dodatek do płyty.

Krzysztof Kwaśny

Ocena recenzenta:
  • Ocena 4/5
Twoja ocena płyty:
    
  • Ocena 4/5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
4/5 (5)
dodajdo

Komentarze

Batman

15:43, 15-03-2012 | zgłoś

Płyta jest kapitalna. Także brałem bez zastanowienia. A już niedługo dwójka :)

jagus

21:28, 11-05-2011 | zgłoś

Kupiłem w ciemno bo Litza. Kilka przesłuchań w trasie i wrażenie pozytywne że hej! Przypomina mi to KNŻ szczególnie Las Machinas... ale to tylko znaczy jak rozpoznawalny styl ma Litza miszczu. Kilka utworów to prawdziwe kilery (3 i 4 szczególnie). Niektóre jednak, jakby w pośpiechu i niedopieszczone. Czuć ten garaż o którym mówił L w Teraz Rocku. Ogólnie- OGIEŃ!

Dodaj komentarzAby dodać komentarz musisz być zalogowany

Informacje o płycie

Data wydania:
11.5.2011

Wydawca:
Stage Diving Club

Lista utworów:

Intro - 3:29
Niezalogowany - 2:08
Od zera - 4:15
Autystyczny - 3:41
Jestem głupcem - 3:40
Trafiony zatopiony - 4:38
7 razy - 4:07
W ciemności - 4:58
3000 świń - 3:54
Za wolność - 4:39

Informacje o wykonawcy

Luxtorpeda

Inne recenzje płyt wykonawcy

Copyright © Rock Magazyn 2001-2017. Wszelkie prawa zastrzeżone.