Zaloguj się. Nie masz jeszcze konta? Rejestracja »


Czarny Obelisk „Zielony album (ЗЕЛЁНЫЙ АЛЬБОМ)”

16 Czerwca 2011

CZARNY OBELISK to rosyjska grupa, która z przerwami działa od dwudziestu pięciu lat. Jej założycielem, autorem tekstów i muzyki był wokalista, będący jednocześnie basistą, Anatolij Krupnow. Gdy w 1997 roku ten prawdziwy spiritus movens przeniósł się do Krainy Wiecznych Łowów, nad zespołem zawisła groźba ostatecznego rozpadu. Na szczęście dla muzyki i jej fanów tak się nie stało. Dotychczasowy gitarzysta - Dymitr Borisienkow - przejął inicjatywę i zebrał wokół siebie dwóch byłych członków grupy i znajomego basistę. Sam przy okazji ujawnił się ze swoim talentem kompozytorskim i tekściarskim, który już wcześniej wykorzystywał w innych formacjach. Gitarzysta okazał się także dobrym, a z czasem nawet bardzo dobrym, wokalistą i producentem.

"Zielony album" jest trzecią z kolei studyjną płytą CZARNEGO OBELISKA w odnowionym po śmierci Anatolija składzie. Zespół nie zrywając z tradycją ciężkiego rocka, którą przez lata pielęgnował Krupnow, idzie konsekwentnie do przodu: rozwija się i nabiera mocy. Utwory, w porównaniu z tymi, które Borisienkow i Spółka prezentowali na pierwszej wspólnej płycie, są bardziej melodyjne, miejscami cięższe i niejednokrotnie bardziej skomplikowane. Z czternastu zamieszczonych na krążku kawałków każdy się broni. I choć po pierwszym przesłuchaniu można od razu wydzielić bardziej melodyjne utwory, gotowe materiały na singlowe przeboje, jak "Anioły" czy "Kiedyś tam", to reszta po kolejnych odsłuchaniach spokojnie wchodzi do pierwszego szeregu.

W CZARNYM OBELISKU zawsze mocno była zaakcentowana sekcja rytmiczna, a ta, reprezentowana przez tandem Jermakow-Zacharienkow, stoi na niespotykanie (i to nie tylko w Rosji) wysokim poziomie. Perkusista to istny diabeł - gra mocno, ale z wyobraźnią. Natomiast basista to wybuchowa mieszanka finezji oraz sążnistego dźwięku. Te dwie połączone ze sobą siły dają wspaniały efekt, a przecież jeszcze dwie gitary wchodzą w skład tego kwartetu! Swietłow na Gibsonie i Borisienkow na Ibanezie stanowią bardzo zgrany duet i jak to często w rosyjskich zespołach bywa - trudno określić, który z nich gra na prowadzącej (choć nieformalnie należy ona do właściciela Ibaneza).

Warto też wspomnieć o Borisienkowie jako wokaliście. Dymitr od czasu swego wokalnego debiutu w CZARNYM OBELISKU nie tylko rozwinął swoją wyobraźnię muzyczną przekładając ją na coraz ciekawsze techniki śpiewu, ale, co również wyszło mu tylko na dobre, przestał naśladować Krupnowa. Borisienkow znalazł własne brzmienie i choć nie ma porażającej skali głosu, to na tym co posiada potrafił zbudować porządny warsztat wokalny, który imponuje swoją siłą i odcieniami.

"Zielony album" doczekał się, tak jak poprzednia płyta, edycji specjalnej. Tym razem wersja de luxe jest naprawdę ekskluzywna! Muzycznie, w porównaniu z podstawową wersją, jest bogatsza tylko o jeden utwór. Jednak tym razem ważna stała się oprawa. Zwykła wersja to płyta włożona w plastikowe pudełko z książeczką. Natomiast limitowana edycja to książka w twardej oprawie formatu standardowego kompaktu. Po jej otwarciu naszym oczom ukazuje się czarna tekturka - taka, z jakiej kiedyś robiono albumy, do których wklejało się fotografie. Dopiero po czarnym kartoniku znajdujemy książeczkę z tekstami, ilustracjami i zdjęciami. Wszystko to kończy kolejna czarna tekturka, za której wykonano kieszeń dla kompaktu. Osobny projekt okładki całości, wykonany dla kolekcjonerskiej wersji, dopełnia resztę idei (w środku, w książeczce, znajdziemy też pierwotną okładkę, więc wybierając wzbogaconą wersję nie jesteśmy nic stratni).

Obecnie CZARNY OBELISK pracuje nad nowym materiałem - jego próbek można posłuchać, a nawet legalnie ściągnąć (sic!), ze strony zespołu. Muzycy jeszcze nie określili w jakiej formie ostatecznie go wypuszczą. Na razie mówi się o wypuszczeniu tylko kolekcjonerskich płyt, bo te zwykłe i tak kiepsko się sprzedają - problem ten dotyka muzyków na całym świecie. Jakkolwiek będzie - ja po tym, co zespół zaprezentował na "Zielonym albumie", kolejny kupuję w ślepo! Mam jednocześnie nadzieję, że poprzeczka, którą postawili sobie muzycy w 2006 roku nie okaże się jednak zbyt wysoka.

Ksenia Przybyś

Ocena recenzenta:
  • Ocena 4/5
Twoja ocena płyty:
    
  • Ocena 0/5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
0/5 (0)
dodajdo

Komentarze

Dodaj komentarzAby dodać komentarz musisz być zalogowany

Informacje o płycie

Data wydania:
2006

Wydawca:
CD-MAXIMUM

Lista utworów:

Cień (Тень) - 4:04
Święto ślepoty (Праздник слепоты) - 3:29
Kiedyś tam (Когда-нибудь) - 4:18
Po drodze starej (По дороге старой) - 3:33
Niebo (Небо) - 3:36
Mój świat (Мой мир) - 3:44
Na zawsze (Навсегда) - 4:00
Rok za rokiem (Год за годом) - 3:23
Jazzz (Джазз) - 3:25
Labirynt (Лабиринт) - 2:45
Sam z siebie (Сам по себе) - 3:44
Dzień bez trosk (День без забот) - 3:13
Anioły (Ангелы) - 6:05
Sen (Сон) (bonus) - 3:02

Informacje o wykonawcy

Czarny Obelisk

Inne recenzje płyt wykonawcy

Copyright © Rock Magazyn 2001-2020. Wszelkie prawa zastrzeżone.