Zaloguj się. Nie masz jeszcze konta? Rejestracja »


Carlos Santana „Shape Shifter”

10 Maja 2012

Carlos Santana - po tych dwóch słowach można by na dobrą sprawę darować sobie dalsze recenzowanie. 10 statuetek Grammy, przeszło 90 mln sprzedanych płyt i niebagatelna liczba ponad stu milionów fanów, którym dane było podziwiać estradowe poczynania legendy na żywo. Zaznaczyć należy oczywiście, że sumy te nie były zdobyte chałturową, komercyjną papką, którą karmić zwykły nas nastawione na zysk media audio-wizualne. Sukces Santany to lata wysublimowanej wirtuozerii gitarowej, okraszonej zawsze dźwiękowymi perełkami mistrzów towarzyszących jej instrumentów i wokaliz.

Krążek "Shape Shifter" - który na sklepowe półki trafi już 15 maja - jest niczym innym, jak rzetelnym potwierdzeniem kunsztu meksykańskiego mistrza. To zdecydowanie muzyka wyższych lotów - ewidentnie nie nastawiona na odbiorcę masowego, a skierowana raczej do miłośników perfekcyjnej muzyki gitarowej, ceniących klasykę. Utworów próżno będzie można szukać na dyskotekowych parkietach czy w mainstreamowych rozgłośniach (z wyjątkiem gorąco latynoskiego "Eres La Luz", który swą "tanecznością" łatwo przyćmiłby wszelkie sezonowe "hity" królujące w klubach). Pozostając przy argumentacji czysto tanecznej, to do większości płyty zdecydowanie bardziej pasuje romantyczne "bujanie się" z ukochaną, kieliszkiem najprzedniejszego wina w którymś z nadmorskich kurortów.

Na płycie pojawia się wiele momentów zakrawających wręcz na muzyczny patetyzm, jak choćby w "Spart of the Divine". Mieszają się one jednak subtelnie z żywszymi, nastrajającymi rytmami, przenoszącymi nas w gorętsze zakątki świata. Całość zachowuje miłą dla ucha harmonię i równowagę.

"Shape Shifter" to zbiór 13 utworów, które w ciągu lat kariery muzycznej Santany skrupulatnie przetrzymywane były w "szufladzie" Meksykanina czekając na odpowiedni moment. Owa chwila właśnie nadchodzi, ciągnąc za sobą najwyższą półkę muzyki gitarowej i utwierdzając w przekonaniu, że urodzony w Autlan de Navarro wirtuoz nie bez przyczyny określany jest mianem legendy. Pozycja obowiązkowa w audio-bibliotece każdego ceniącego techniczne, nastrojowe i prawdziwe granie prosto z serca.

Plusy:
- po prostu: Carlos Santana
- wirtuozeria instrumentalna przy jednoczesnym zachowaniu tzw. "feelingu"
- niepowtarzalny nastrój, klimat płyty

Minusy:
- płyta kierowana do miłośników instrumentalu, tylko jeden utwór wsparty typową ścieżką wokalną (Eres La Luz)

Kamil Kierzkowski

Ocena recenzenta:
  • Ocena 5/5
Twoja ocena płyty:
    
  • Ocena 2/5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
2/5 (1)
dodajdo

Komentarze

cedzaq

21:08, 04-06-2012 | zgłoś

"sumy te nie były zdobyte chałturową, komercyjną papką" - ależ były. Ktoś, kto tego nie widzi, jest zapewne słuchaczem takiej właśnie papki i nie umie zauważyć, że siedzi w tandetnej chałturze po uszy.

Dodaj komentarzAby dodać komentarz musisz być zalogowany

Informacje o płycie

Data wydania:
15.5.2012

Wydawca:
Sony Music Entertainment

Lista utworów:

Shape Shifter - 6:14
Dom - 3:49
Nomad - 4:46
Metatron - 2:36
Angelica Faith - 5:00
Never the Same Again - 4:58
In the Light of a New Day - 5:04
Spark of the Divine - 1:03
Macumba in Budapest - 4:01
Mr. Szabo - 6:18
Eres La Luz - 4:48
Canela - 5:20
Ah, Sweet Dancer - 3:08

Informacje o wykonawcy

Carlos Santana

Inne recenzje płyt wykonawcy

Copyright © Rock Magazyn 2001-2020. Wszelkie prawa zastrzeżone.