Zaloguj się. Nie masz jeszcze konta? Rejestracja »


Mr Gil „I want you to get back home”

10 Czerwca 2012

O nowej płycie Mr Gila można powiedzieć bardzo dużo, jednego jednak z całą pewnością powiedzieć nie można. Otóż nie można powiedzieć, że jest to płyta rockowa! Do worka z napisem rock, z różnych pobudek wrzuca się w ostatnich latach nagrania, które zupełnie nie przystają do tego określenia. Najczęściej powodem takiego zaszeregowania jest historia artysty, bo gdzie umieścić nagrania rockmana, który co prawda nie gra już rocka, ale nadal tworzy? Najłatwiej, brzydko mówiąc, upchać go w przepastnym spichlerzu rocka, zwłaszcza jeśli jego nowe wydawnictwo firmuje rockowy wydawca. Tak też się stało z nową płytą Mr Gila, która początkowo brzmi trochę tak, jakby stary dobry Collage okroić ze stricte rockowych elementów i puścić w świat półprodukt. Jednak to na szczęście tylko pozorne i nad wyraz uproszczone stwierdzenie, które znika wraz z kolejnymi przesłuchaniami.

"I want you to get back home" to płyta niezwykła, urzekająca swoim pięknem od pierwszej do ostatniej minuty, ale nie jest to płyta na każdą porę. Tę muzykę należy chłonąć, otworzyć się na nią, a przede wszystkim skupić przy jej odsłuchiwaniu. O rockowym ogniu zapomnijcie w ogóle. W tym świecie gitara elektryczna nie istnieje. Dominuje za to dźwięk fortepianu. Jest wszechobecny, buduje strukturę utworów i nastrój, bezwzględnie podporządkowując sobie partie wiolonczeli i akustycznej gitary Gila. Jedynie doniosły, ale i wyjątkowo subtelny głos Karola Wróblewskiego potrafi wysunąć się na pierwszy plan. Trudno wyobrazić sobie lepszego wokalistę do tego projektu. Wróblewski śpiewa czysto, czuć w jego głosie siłę, którą potrafi oplątać słuchacza z niemal hipnotycznym skutkiem.

Cała płyta jest zresztą hipnotyzująca. Nie sposób się od niej oderwać. To zadziwiające, jak taki mały plastikowy krążek potrafi przenieść słuchacza w niemal inny świat, inny wymiar. Sam frontman formacji określił album mianem "powrotu do spokoju, do ciepła". Trudno o lepsze określenie. Ta muzyka, pełna ciepła i harmonii, działa kojąco, płynie niezakłóconym rytmem minimalistycznych z pozoru, lecz idealnie dobranych w proporcjach dźwięków.

Osobiście żałuję tylko, że płyta jest angielskojęzyczna. Co prawda angielszczyzna Wróblewskiego dla mnie nie pozostawia wiele do życzenia, jednak wolałbym usłyszeć jak śpiewa po polsku, tym bardziej, że podobno teksty utworów na tym krążku są jego ważnym elementem. Byłbym jednak ostrożny z nazywaniem ich poezją.

Zanim sięgniecie po "I want you to get back home" zastanówcie się, czego naprawdę potrzebujecie. Jeżeli szukacie muzyki, która pozwoli wam zapomnieć o całym świecie i się wyciszyć, to z pewnością wiele razy pozwolicie jej zawirować w swoich odtwarzaczach. Swoją drogą uważam, że w tym przypadku, ze względu na jakość nagrań, płyta kompaktowa jest jak najbardziej wskazana, bo tylko dzięki niej będziecie w stanie w pełni docenić urok tej niezwykłej muzycznej uczty. Szkoda tylko, że płyta jest relatywnie droga.

Tommy

Ocena recenzenta:
  • Ocena 4/5
Twoja ocena płyty:
    
  • Ocena 0/5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
0/5 (0)
dodajdo

Komentarze

Dodaj komentarzAby dodać komentarz musisz być zalogowany

Informacje o płycie

Data wydania:
21.5.2012

Wydawca:
Metal Mind Productions

Lista utworów:

Time
Our Shoes
In Your Heart
Find Me
Change Your Name
Fix My Arms
Start Again
Goodnight
Come Home

Informacje o wykonawcy

Mr Gil

Copyright © Rock Magazyn 2001-2020. Wszelkie prawa zastrzeżone.