Zaloguj się. Nie masz jeszcze konta? Rejestracja »


Anti Tank Nun „Hang'em High”

10 Sierpnia 2012

Anti Tank Nun to projekt, który na polskiej scenie muzycznej pojawił się zupełnie nieoczekiwanie. Płyta została nagrana w mgnieniu oka (podobno pod presją managera), a sam Titus znalazł nieoszlifowany diament polskiej sceny heavy metalu. To właśnie Titi i ów 'szlachetny, muzyczny kamień' - Igor 'Iggy' Gwadera - są filarami najnowszego projektu pierwszego z wymienionych. Jak wypadł debiut?

"Hang'em High" oferuje zbiór ciężkich, solidnych i przede wszystkim równych kawałków. Album wręcz tętni profesjonalizmem - od znakomitych, wyrazistych bębnów, przez ciężko brzmiące gitary (według Titusa to kwestia kręcenia gałami przez niespełna godzinę), melodyjne, widocznie zainspirowane hard rockiem i klasycznym heavy metalem solówki, aż po znajomy wokal Titusa. Te wszystkie komponenty tworzą kawał masywnie brzmiącego, szeroko pojętego, heavy metalowego grania, które nazwać można kamieniem milowym Iggy'ego na jego muzycznej drodze do (miejmy nadzieję) sławy.

No właśnie, Igor Gwadera. Jego postać uważana jest przez wielu za swego rodzaju ewenement. Moim zdaniem zupełnie słusznie - w końcu kto w tak młodym wieku gra z weteranami polskiej sceny metalowej i ma za sobą supporty przed takimi sławami jak Accept czy Thin Lizzy? Co prawda sam podkreślił w jednym z wywiadów, że 90% riffów na płytę "Hang'em High" napisał Adam Bielczak (gitara rytmiczna), ale to właśnie do niego należy znakomita większość partii solowych, które - trzeba przyznać - robią wrażenie. Nie piszę tego ze względu na wiek Igora (14 lat). Solówki po prostu są melodyjne, soczyste (m.in. "If You Going Through Hell, Keep Going"; "It's Good To Be Somebody") i w większości przemyślane. No właśnie - 'w większości'. Na płycie nie mogło zabraknąć niewielkiej dawki improwizacji, którą da się bez problemu wyłapać (np. solo z "Whores, Vodka and Lasers" - zdecydowanie nie zachwyca). Mimo wszystko Igora można z czystym sumieniem określić wschodzącą gwiazdą polskiego heavy metalu, nieoszlifowanym diamentem czy nadzieją naszego rodzimego, gitarowego światka - jak kto woli.

Ze względu na niesamowicie wyrównany poziom utworów trudno jest wybrać najbardziej porywające z nich, choć mam kilka osobistych typów. Przede wszystkim tytułowe "Hang'em High". Zawiera wszystko, czego potrzeba heavy metalowemu hitowi - wpadający w ucho riff, odpowiednią perkusja, świetne solo i miodny wręcz wokal. "One Jump Over The English Channel" to z kolei utwór, który porywa od pierwszych sekund. Chwytliwe riffy, znakomite bębny i najlepsze solo Iggy'ego z całego albumu. Kwintesencja ciężkiego grania. "Homme Fatal" to jedyny moment płyty, w którym muzycy na chwilę zwalniają. Zwrotki grane są w nieco psychodelicznym, mrocznym klimacie (w stylu Black Sabbath), za to refreny i cała reszta to napiętnowane przesterem partie. "Snake City" z kolei zaciekawił mnie budową. Przez trzy minuty pędzi jak oszalały tylko po to, aby na niespełna minutę zatrzymać się i znów ruszyć w szaleńczym tempie. Całość przyozdobiona jest zachwycającą grą solową i zgrabną resztą. Na wyróżnienie zasługuje także kompozycja "If You Going Through Hell, Keep Going", która nie bez kozery została wydana jako przedsmak debiutu. Każdy aspekt utworu jest ponad przeciętną i znakomicie nadaje się na zakończenie albumu.

Podsumowanie zawsze przychodzi mi pisać z pewnym trudem. Prawdą jest, że na polskim rynku muzycznym brakowało mi od jakiegoś czasu heavy metalowego grania w tak dobrym wydaniu, więc obecność "Hang'em High" z powodzeniem gasi moje muzyczne pragnienie. Jestem przekonany, że ten album to gratka i zarazem ciekawostka nie tylko dla wszystkich fanów Kwasożłopów, ale także dla miłośników solidnego, ciężkiego grania. Chciałbym jednak zwieńczyć recenzję kwestią, która cały czas mnie nurtuje. Mianowicie, czy nagranie dwunastu niesamowicie równych numerów świadczy o klasie zespołu czy może o niezdolności do stworzenia prawdziwego arcydzieła?

Marcin Rams

Ocena recenzenta:
  • Ocena 4/5
Twoja ocena płyty:
    
  • Ocena 0/5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
0/5 (0)
dodajdo

Komentarze

Dodaj komentarzAby dodać komentarz musisz być zalogowany

Informacje o płycie

Data wydania:
28.5.2012

Wydawca:
Metal Mind Productions

Lista utworów:

Next To Last Supper
It's Good To Be Somebody [even in hell]
Hang'em High
Devil Walks
Killer's Feast
One Jump Over The English Channel
Homme Fatal
Snake City
Mash
Whores, Vodka and Lasers
Hard, Capricious, Rowdy, Leathel
If You Are Going Through Hell, Keep Going (bonus)

Informacje o wykonawcy

Anti Tank Nun

Inne recenzje płyt wykonawcy

Anti Tank Nun - Fire Follow Me
Anti Tank Nun „Fire Follow Me&rdquo
Ocena: 44444 (4)
Autor: Norbert Oset
Copyright © Rock Magazyn 2001-2020. Wszelkie prawa zastrzeżone.