Zaloguj się. Nie masz jeszcze konta? Rejestracja »


Pendragon „Out Of Order Comes Chaos”

24 Października 2012

Słynny Pendragon niezaprzeczalnie ma słabość do naszego kraju. Brytyjczycy wprost uwielbiają nagrywać u nas materiał na swoje kolejne koncertowe DVD. Ich najnowsze dzieło "Out Of Order Comes Chaos" to już piąte wydawnictwo nagrane w Polsce i czwarte zarejestrowanie na scenie Teatru Śląskiego w Katowicach. To także przedsięwzięcie wypełnione splotem wyjątkowych okoliczności, w którym historia zatacza krąg. Wszak ta szczególna, wieloletnia więź zespołu z Polską swój początek zawdzięcza Tomaszowi Dziubińskiemu, ówczesnemu szefowi Metal Mind, który w roku 1994 zaprosił na Śląsk muzyków z angielskiej miejscowości Stroud, organizując ich pierwszy w Polsce koncert, a po latach doprowadził do nagrania przez nich albumu DVD. Na poły biznesowa znajomość z czasem przerodziła się w przyjaźń. Po śmierci Dziubińskiego w grudniu 2010 roku, Pendragon zadedykował Polakowi wydany rok później krążek "Passion"; poświęca jego pamięci także i to, najnowsze nagranie.

Ale nie tylko z tych powodów to dzieło wyjątkowe. Choć to właśnie one sprzyjają - być może wraz z obchodzoną niedawno przez zespół trzydziestą rocznicą działalności - dającym się wyczuć u muzyków specjalnym emocjom towarzyszącym występowi, rodzajowi artystycznego uniesienia. Całe widowisko, zarejestrowane 20 kwietnia ubiegłego roku, trwa dwie godziny i czterdzieści minut, ale nasycone intensywnym nastrojem nie nudzi ani na chwilę. Repertuar jest różnorodny, najwięcej kawałków, bo aż cztery, pochodzi z płyty, którą koncert promował, a więc ze znakomitej "Passion". Ale są też numery z albumu "Pure" i ze starszych dokonań grupy: "The World" (1991), "Window Of Life" (1993) i "Not Of This World" (2001). Menu wyboru oferuje szybki dostęp do każdego z tych, w sumie, szesnastu utworów.

Tak dobrany materiał sprawdza się znakomicie nie tylko jako podstawa udanego muzycznego show, ale też w roli przekrojowego spojrzenia na twórczość kapeli, w którym uchwycone zostało współczesne, ostrzejsze, prawie prog metalowe oblicze zespołu, jak i jego art rockowe brzmienie z lat 90'. Mimo tych modyfikacji, słuchając Pendragon ma się do czynienia, niezmiennie od 30 lat, ze wzorcowym przedstawicielem rocka neoprogresywnego, którym fani Genesis, Camel, Rush, Marillion, Arena czy IQ będą zachwyceni. Nie pora też na recenzowanie płyty "Passion", wystarczy chyba wspomnieć, iż nie brakuje głosów, uznających album za największe osiągniecie zespołu.

Sam koncert dostarcza potężnej dawki doznań, kolejne kawałki chwytają za serce. Ten maraton rozpoczyna się z przytupem, energetycznym, dynamicznym "Passion", a kończy wspaniałym, wysłucham przez publiczność na stojąco, "Paintboxem". Występ nagrany został przy użyciu dziewięciu kamer, nie brakuje więc wielu efektownych ujęć, często zarejestrowanych w ruchu, np. zgrany z dźwiękiem, wyłaniający się zaa pleców perkusisty obraz sceny na pierwszym planie i widowni na drugim. Dobrej pracy kamery i nowoczesnemu montażowi towarzyszy ciekawa scenografia i fachowo realizowana gra świateł, robiące wrażenie wysmakowanych, będących w dobrym guście, a zręcznie unikające pułapki taniości i przepychu. Istotnym, przykuwającym uwagę elementem są, wiszące z tyłu sceny, cztery ekrany wyświetlające, przy każdym utworze inne, wizualizacje - motywy graficzne i fragmenty wideo. Trochę szkoda, że realizator tak rzadko zatrzymywał na nich kadr.

Imponująco zaprezentowali się sami muzycy, w tym rzecz jasna, przede wszystkim lider grupy, jej wokalista i gitarzysta, Nick Barrett. Miał znakomity kontakt z publicznością, był swobodny, na luzie, czarował gestami, minami, żartami i prostymi zwrotami po polsku. Wzruszający był moment, w którym zadedykował Dziubińskiemu utwór "Last Man On Earth". Równie świetnie wypadł pod względem wokalnym. Ani przez moment nie widać było oznak zmęczenia u tej - bądź co bądź, 51-letniej - żywej legendy rocka. Bez zarzutu grał basista Peter Gee, a wiele młodzieńczego entuzjazmu i energii do gry zespołu wniósł perkusista Scott Highman, obecny w kapeli od 2008 roku. Ważnym ogniwem Pendragon, co było widać na scenie, jest klawiszowiec Clive Nolan, to on popisywał się najdłuższymi partiami solowymi, które uznać należy za prawdziwą ozdobę koncertu. Panowie utrzymywali znakomite tempo, grali bezbłędne, z werwą i pasją, co słychać dobrze na DVD dzięki rewelacyjnie zapisanej ścieżce dźwiękowej, o wyrazistym, selektywnym brzmieniu instrumentów (jakość obrazu jest za to, niestety, raczej przeciętna). Artyści długo bisowali, a końcowa "owacja na stojąco" publiczności wydawała się czymś absolutnie naturalnym.

Kilka zdań wypada poświęcić jeszcze materiałom bonusowym. Znajdziemy wśród nich ciekawy, 16-minutowy wywiad z Nickiem Barrettem m.in. o rapowaniu w "Empathy" (chwali przy okazji melodie i teksty autorstwa Eminema, którego słucha jego nastoletni syn), swoich nowych odkryciach muzycznych i o emocjach towarzyszących występom scenicznym. Równie interesujące są dwa filmy dokumentalne. Pierwszy z nich, "...Some of the Order" to krótki, trwający 11 minut zapis przygotowań do koncertu z kilkoma wypowiedziami w wykonaniu artystów, pracowników technicznych oraz ... Wilcey - partnerki Nicka. Odwiedzimy także wóz - "studio na kółkach" i dowiemy się trochę o technikaliach nagrywania DVD. Drugi dokument to "...Some of the Chaos", czyli trzy kwadranse fascynujących zakulisowych, często prywatnych scen, zarejestrowanych (głównie przez "operatora" Barretta) podczas trasy koncertowej po Europie (w tym też w innych miastach w Polsce). Do poczytania i pooglądania jest jeszcze biografia zespołu, dyskografia, galeria zdjęć i zestaw tapet na pulpit.

Poza tą zawartością "Out Of Order Comes Chaos" oferuje też coś, co jest szczególnie w cenie przy tego typu wydawnictwach: możliwość obcowania z magią wyjątkowego wieczoru, pełnego chemii między artystami, a publicznością. Ta harmonia wypełniająca salę Teatru Śląskiego, przejawia się w każdym aspekcie występu, sprawia, że wykonania starannie dobranych na setlistę kompozycji, są unikalne. I takie też jest to DVD, w pełnym tego słowa znaczeniu - unikatowe.

Jakub Trzebiński

Ocena recenzenta:
  • Ocena 5/5
Twoja ocena płyty:
    
  • Ocena 0/5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
0/5 (0)
dodajdo

Komentarze

Dodaj komentarzAby dodać komentarz musisz być zalogowany

Informacje o płycie

Data wydania:
10.9.2012

Wydawca:
Metal Mind Productions

Lista utworów:

Passion
Back in the Spotlight
Ghosts
Not of this World
Comatose
If I Were the Wind
Freakshow
Empathy
This Green and Pleasant Land
Shane
Feeding Frenzy
Nostradamus
Last Man on Earth
Indigo
Prayer
Paintbox

Materiał dodatkowy:

Wywiad z Nickiem Barrettem
Dokument "...Some of the Order”
Dokument "...Some of the Chaos”
Biografia
Dyskografia
Galeria zdjęć



Informacje o wykonawcy

Pendragon

Inne recenzje płyt wykonawcy

Pendragon - Not of this World
Pendragon „Not of this World&rdquo
Ocena: 3.53.53.53.53.5 (3.5)
Autor: Michał "Art" Wilczyński
Pendragon - Believe
Pendragon „Believe&rdquo
Ocena: 44444 (4)
Autor: Michał "Art" Wilczyński
Copyright © Rock Magazyn 2001-2020. Wszelkie prawa zastrzeżone.