Zaloguj się. Nie masz jeszcze konta? Rejestracja »


Steve Harris „British Lion ”

6 Listopada 2012

Fani Iron Maiden niechętnie odnieśliby się do jakichkolwiek zmian w brzmieniu grupy, nic więc dziwnego, że Steve Harris - lider, basista i autor większości materiału Żelaznej Dziewicy - postanowił nagrać album solowy, na którym zaprezentował kompozycje zupełnie inne od tego, co proponuje w swoim zespole. Pomysł był dobry, niestety "British Lion" rozczarowuje.

Spora w tym wina wokalisty, Richarda Taylora (a raczej Harrisa za wybór właśnie jego - czyli sytuacja identyczna, jak z Bayleyem w Ironach), którego barwa głosu i delikatny sposób śpiewania sprawdziłyby się w utworach popowych, może nawet poprockowych, ale nie w ciężkim rocku, a właśnie mocniejsze utwory tu przeważają. Mocniejsze, jednak nie metalowe. Jedynie główny motyw "Us Against the World", za sprawą charakterystycznej galopady basu i duetu gitar grających unisono, kojarzy się z Iron Maiden. Jednak wraz z wejściem partii wokalnej wszelkie podobieństwo znika.

Harris zaś nie popisał się jako kompozytor - chociaż deklarował, że tworząc album inspirował się hard i prog rockowymi wykonawcami z lat 70., to w większości utworów zbliża się do współczesnego mainstreamowego rocka (np. "Judas", a zwłaszcza okropny "Eyes of the Young", kojarzący się z amerykańskim "collage rockiem"). Bardziej udane są czadowe "This Is My God" i "These Are the Hands", które jednak sporo tracą ze względu na wspomniany wokal.

Właściwie tylko jeden utwór naprawdę może zachwycić - najdłuższy na płycie, progresywny "A World Without Heaven", zwłaszcza jego instrumentalne fragmenty. Chociaż pod względem wokalnym wyjątkowo nie jest najgorzej - momentami Taylor brzmi prawie jak David Coverdale. Prawie... Dobrze wypadł jeszcze tylko w akustycznym "The Lesson" (nie słuchać tu zapowiadanych wpływów Pink Floyd), w którym śpiewa nieco zachrypniętym głosem.

"British Lion" nie jest albumem dla fanów Iron Maiden, prędzej trafi w gust wielbicieli np. Nickelback, Alter Bridge czy innych komercyjnych, post-grunge'owych grup. A w najlepszym wypadku - do fanów łagodniejszego wcielenia Whitesnake, a może nawet Deep Purple z płyt "Stormbringer" i "Come Taste the Band". Za mało tu jednak indywidualizmu Steve'a Harrisa, który tak słychać w nagraniach Ironów. "British Lion" nie brzmi jak jego album solowy, a longplay zespołu, w którym każdy członek jest na równych prawach.

Recenzja wcześniej publikowana na moim blogu Rock'n'Roll Will Never Die - kliknij aby wejść

Paweł Pałasz

Ocena recenzenta:
  • Ocena 2/5
Twoja ocena płyty:
    
  • Ocena 2/5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
2/5 (7)
dodajdo

Komentarze

Czarny

12:20, 10-11-2012 | zgłoś

Brytyjski lew stracił pazury... Solowe albumy Dickinsona lepsze.

Dodaj komentarzAby dodać komentarz musisz być zalogowany

Informacje o płycie

Data wydania:
24.9.2012

Wydawca:
EMI Music Poland

Lista utworów:

This Is My God - 4:57
Lost Worlds - 4:58
Karma Killer - 5:29
Us Against the World - 4:12
The Chosen Ones - 6:27
A World Without Heaven - 7:02
Judas - 4:58
Eyes of the Young - 5:25
These Are the Hands - 4:28
The Lesson - 4:15

Informacje o wykonawcy

Steve Harris
Założyciel i lider zespołu Iron Maiden. Jeden z najbardziej charakterystycznych i inspirujących gitarzystów basowych.

Inne recenzje tej płyty

» Steve Harris „British Lion &rdquo
Ocena: 55555 (5)
Autor: Ksenia Przybyś

Inne recenzje płyt wykonawcy

Steve Harris  - British Lion
Steve Harris „British Lion &rdquo
Ocena: 55555 (5)
Autor: Ksenia Przybyś
Copyright © Rock Magazyn 2001-2020. Wszelkie prawa zastrzeżone.