Zaloguj się. Nie masz jeszcze konta? Rejestracja »


Mumford & Sons „Babel”

10 Grudnia 2012

Debiutancki album Mumford & Sons, wskrzeszając nieco zakurzoną i nieeksplorowaną stylistykę bluegrass, łącząc ją z indie folkiem, zapewnił grupie olbrzymi sukces artystyczno-komercyjny. Najnowsze wydawnictwo chłopaków zatytułowane "Babel" konsekwentnie kontynuuje obraną na debiucie drogę, kładąc nieco większy nacisk na elementy muzycznego tła, oraz rozmaite smaczki. Również głos Marcusa pogrążony w bardzo selektywnej produkcji stracił nieco mocy, jednak samym piosenkom dopieszczona produkcja wyszła in plus. Choć dla niektórych podążanie wyznaczoną przez siebie drogą może wydać się regresem, dla mnie wydaje się ono raczej konsekwencją artystycznego wyboru.

Stylowość zespołu przybrała jednak w znaczący sposób na sile, poprzez większe uporządkowanie struktury piosenek. Albumu słucha się doprawdy fantastycznie. Nie ma tu mowy o chwili nudy czy choćby znużenia. Instrumenty takie jak banjo, gitary akustyczne, skrzypce, mandolina czy akordeon znakomicie uzupełniają się, tworząc całość, którą nie sposób podrobić, czy też pomylić z kompozycjami innego zespołu. Nad wszystkim króluje jednak fantastyczna dyspozycja wokalna Markusa, który tym razem kreśli emocje, a niżeli buduje je, jak miało to miejsce na debiucie. Przykładem może być choćby przepiękny "Holland Road", gdzie jego popisy wokalne to prawdziwy emocjonalny everest.

Olbrzymią emocjonalną głębią charakteryzuje się także przepełniony bólem "Ghost That We Know". Prawdziwą perełką jest "Hopeless Wanderem". Utwór zaczyna się delikatnymi dźwiękami, które już w okolicach 1,40 minuty zostają zmącone mocnymi akustycznymi akordami, pełnymi pasji i emocji. Nie wiem czy pustkę można dosadniej opisac akustycznym instrumentem, jednak chyba na owej kompozycji w studio pękła niejedna struna. Singlowy "I Will Wait" to już zdecydowanie żwawsze pełne subtelnej, nienachalnej przebojowości klimaty. Zdecydowanym kandydatem na kolejny singiel jest "Whispers In The Dark" będący młodszym bratem "Little Lion Man" znanego z debiutu. "Lovers' Eye" rozwija się bardzo powolnie, a finał owej pieśni ma w sobie niemalże orkiestrowy rozmach.

Choć ciężko jest mi wyobrazić sobie trzeci album zespołu, "Babel" oceniam jak najbardziej pozytywnie. Nie wiem, czy starczy im pomysłów na trzecią płytę, czy też formuła ich grania dzięki "Babel" dogorywa i w przyszłości wyczerpie się zupełnie, jednak tych piosenek słucha się znakomicie. Nie wiem, czy ktoś w 2012 roku dorobił się lepszych 12 piosenek, które zostaną z nami na dłużej, a niżeli moda na Mumford & Sons.

Autor prowadzi blog "Muzyczne recenzje - Zatopiony W Ciszy" (kliknij aby wejść)

Janusz Matysiak

Ocena recenzenta:
  • Ocena 4/5
Twoja ocena płyty:
    
  • Ocena 5/5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
5/5 (1)
dodajdo

Komentarze

Dodaj komentarzAby dodać komentarz musisz być zalogowany

Informacje o płycie

Data wydania:
21.9.2012

Wydawca:
Island/ Universal Music Poland

Lista utworów:

Babel - 3:29
Whispers in the Dark - 3:15
I Will Wait - 4:36
Holland Road - 4:13
Ghosts That We Knew - 5:39
Lover of the Light - 5:14
Lovers' Eyes - 5:21
Reminder - 2:04
Hopeless Wanderer - 5:07
Broken Crown - 4:16
Below My Feet - 4:52
Not With Haste - 4:07

bonus:
For Those Below - 3:36
The Boxer - 4:06
Where Are You Now? - 3:41

Informacje o wykonawcy

Mumford & Sons

Copyright © Rock Magazyn 2001-2020. Wszelkie prawa zastrzeżone.