Zaloguj się. Nie masz jeszcze konta? Rejestracja »


Alastor „Out Of Anger”

19 Grudnia 2012

Z przymróżeniem oka potraktujcie tytuł nowego krążka Alastora. Ten, jakby nie było, legendarny w pewnych kręgach thrashowy band wcale nie wyzbył się złości. Wręcz przeciwnie! - "Out Of Anger" jest wściekły niczym groźny pies spuszczony ze smyczy, ale bez strachu - co najwyżej pokąsa Wam uszy!

Zmiana składu, a zwłaszcza wokalisty, musiała przyczynić się do zmian w obrębie samej muzyki. Duży plus dla zespołu za to, że nie próbowali znaleźć na miejsce Roberta Stankiewicza kogoś o podobnym głosie i sposobie śpiewania. Mish Jarski śpiewa wścieklej i mocniej, warunki głosowe też ma znacznie inne niż poprzednik. Nic więc dziwnego, że zespół gra trochę inaczej. Nie chcę jednak przez to wprowadzić Was w konsternację - rewolucji tu nie ma. Alastor tradycyjnie żongluje tempami, tyle że z mniejszą częstotliwością niż kiedyś. Więcej też jest tego charakterystycznego, thrashowego "biczowania dźwiękiem", przez co z kolei ubyło nieco melodii. Na dodatek niektóre fragmenty brzmią hardcorowo, czemu śpiew Misha tylko pomaga.

Fantastycznie wypada wieńczący płytę "My Soul", bo obok perkusyjnej kanonady znakomicie wyeksponowano rozimprowizowaną gitarową partię, pełną finezji i polotu. Tak, "My Soul" to zdecydowanie kwintesencja nowego stylu Alastora. Poza nim wart szczególnego wyróżnienia jest jeszcze "Look At Me". W obu wspomnianych utworach Mish popisał się wszechstronnością. Co by nie mówić, jego doniosły głos sam eksponuje się na tle perfekcyjnej gry starszych kolegów. Bryłka jak zwykle uderza w bębny bez litości i z wielką dokładnością - klasa sama w sobie. Do gitarzystów także nie można mieć żadnych zarzutów. Na dodatek płyta została wyprodukowana na bardzo wysokim poziomie, dzięki czemu słychać grę wszystkich instrumentów w tak dobranych proporcjach głośności, że żadne nie zagłusza drugiego. Brakuje tu jednak nieco melodi. W "Real Face" "ryk" Misha na tle niemal karabinowej serii gitar i bębnów męczy niepotrzebnie uszy. Wielka szkoda, że bardzo udany akustyczny motyw kończy właśnie akurat ten fragment! Z tych samych względów średnio broni się kolejny na płycie "Crawling". Za to tytułowy "Out Of Anger" wypełniony błyskawicznymi zmianami tempa i melodyjnym refrenem przywraca wiarę w możliwości nowego składu .

Największym grzechem popełnionym przez zespół nie jest jednak to, że delikatnie zmodyfikował swój styl, lecz to, że po raz kolejny zignorowalł głosy domagające się Alastora "po polsku"! Co prawda MMP zapewnił dystrybucję płyty na Zachodzie, ale obstawiam, że skończy się na delikatnym "zaznaczeniu obecności". Tym samym Alastor zrobił niewybaczalną pomyłkę.

"Out Of Anger" broni się bardzo dobrze, choć nie spodziewajcie się też czegoś, czego nie znacie! To umiejętnie skrojony, nowoczesny thrash metal, tyle że wokalista nie śpiewa tak dobrze po angielsku jak w rodzimym języku i to niestety też słychać. Amerykanie mają swojego Slayera, Metallicę a ja chciałbym tylko mieć polskiego Alastora - może przy nastepnej płycie...?

Tommy

Ocena recenzenta:
  • Ocena 3/5
Twoja ocena płyty:
    
  • Ocena 2/5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
2/5 (2)
dodajdo

Komentarze

Dodaj komentarzAby dodać komentarz musisz być zalogowany

Informacje o płycie

Data wydania:
12.11.2012

Wydawca:
Metal Mind Productions

Lista utworów:

1. Beaten
2. Look at Me
3. Real Face
4. Crawling
5. Out of Anger (In Your Face)
6. Righteous Kill
7. Hatemate
8. My Soul

Informacje o wykonawcy

Alastor
www.alastor.pl

Inne recenzje płyt wykonawcy

Alastor - Destiny
Alastor „Destiny&rdquo
Ocena: 55555 (5)
Autor: Tommy
Copyright © Rock Magazyn 2001-2020. Wszelkie prawa zastrzeżone.