Zaloguj się. Nie masz jeszcze konta? Rejestracja »


ShaleyesH „O! ShaleyesH”

15 Lutego 2013

ShaleyesH powstał w 2010 roku. Staż niedługi, ale członkowie zespołu to muzycy doświadczeni i wystarczająco uzdolnieni, by namieszać na naszej rockowej scenie muzycznej. Gdyby jeszcze mieli nieco lepszą promocję, wówczas wyrównana konkurencja z czołowymi przedstawicielami polskiego rocka prawdopodobnie stałaby się faktem. Tym bardziej, że debiutancki album "O!ShaleyesH", wypuszczony własnym sumptem, dobitnie świadczy o tym, że ShaleyesH walczą o najwyższe laury.

Płyta jest wypadkową typowo amerykańskich rockowych brzmień. Porównania z Nickelback, Buckcherry czy Shinedown właściwie nasuwają się same i nic w tym złego. Niezwykle udane ballady "Cisza" i "Obrazki" wydają się być wprost stworzone z myślą o radiowych playlistach. Komercja? Być może, ale w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Myślę, że anglojęzyczny "People" to poziom naprawdę światowy - delikatne canto i refren z gatunku tych, które krzątają się po zakamarkach jaźni jeszcze długo po wyciągnięciu płyty z odtwarzacza. Dla odmiany "The Light... What Are You Looking For" prezentuje już grunge'owe naleciałości w warstwie gitarowej. W podobnym nastroju utrzymany jest również "The New One". "Iluzja" choć hipnotyzuje mocarnym, nowoczesnym riffem, dzięki partiom wokalnym ma w sobie wiele przestrzeni. Skontrastowane z subtelnymi wokalizami mocniejsze części budują dramatyzm i niektórym zapewne kojarzyć się będą z ambitną twórczością zapomnianych już trochę Normalsów. Świetnie prezentuje się "Anatema" - to kwintesencja dynamicznego grania spod znaku "ShaleyesH", na które składa się: motoryczna dynamika, cięte partie gitary, budowanie dysonansów i mostków na bazie zwolnienia tempa. Nie do końca przekonuje mnie tylko utwór "Wiśnie". Trochę jakby zapożyczony od Nirvany, jednak drażniący słuchaczy za sprawą puszczonych od tyłu partii wokalnych.

Reasumując - naprawdę udany debiut. Pomimo że te wszystkie dźwięki oczywiście miały już miejsce i mianem innowacyjnych określić ich nie można, mam szczerą nadzieję, że chłopaki z Comy czy Iry poczują na plecach oddech "młodszej" konkurencji. Szkoda tylko, że album nie doczekał się odpowiedniej promocji. Jestem przekonany, że wówczas nazwę ShaleyesH znaliby w Polsce wszyscy spragnieni gitarowych dźwięków. Tym przyjemniej zakupić album i odkryć go przed wszystkimi, kiedy muzycy są jeszcze mało znani. Polecam wyborną porcję szaleju, której dzięki "O!ShaleyesH" możemy najeść się do syta.

Janusz Matysiak

Ocena recenzenta:
  • Ocena 4/5
Twoja ocena płyty:
    
  • Ocena 3/5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
3/5 (2)
dodajdo

Komentarze

Dodaj komentarzAby dodać komentarz musisz być zalogowany

Informacje o płycie

Data wydania:
1.6.2011

Wydawca:
nakład własny

Lista utworów:

1) Say Yes & Shut Up
2) Nauczyłem się...
3) Anathema
4) Cisza ( ...nieobecny )
5) The RAIN ( ...of lies )
6) Jutro - przyjdzie czas
7) The LIGHT (...what are you looking for? )
8) PEOPLE -> The Conscience
9) ILUZJA
10) OBRAZKI (...pytania)
11) Wiśnie!
12) The NEW ONE

Informacje o wykonawcy

ShaleyesH

Copyright © Rock Magazyn 2001-2020. Wszelkie prawa zastrzeżone.