Zaloguj się. Nie masz jeszcze konta? Rejestracja »


Saxon „Sacrifice”

28 Lutego 2013

"Sacrifice" to dwudziesty longplay w trwającej ponad trzy dekady karierze Saxon. Takim wynikiem nie może się pochwalić ani rozpoczynający działalność w tym samym okresie Iron Maiden (oba zespoły wywodzą się z nurtu Nowej Fali Brytyjskiego Heavy Metalu), ani nawet klasycy, pokroju Deep Purple czy Black Sabbath, którzy zaczynali "hałasować" dekadę wcześniej. A jednak na tle tych zespołów, Saxon wydaje się być graczem drugoligowym. Być może dlatego, że żadnego z ich dotychczasowych albumów nie można nazwać skończenie doskonałym arcydziełem. Najbliższy temu był ich poprzedni album, "Call to Arms" z 2011 roku, który jednak nie spotkał się z należytym uznaniem.

Zazwyczaj grupa miała problem z utrzymaniem poziomu i tuż po bardzo dobrych longplayach wydawała zupełnie nijakie, dlatego na nowy album nie czekałem z niecierpliwością, a do przesłuchania go podchodziłem bez specjalnego entuzjazmu. "Sacrifice" okazał się jednak płytą nadspodziewanie udaną. Kontynuując drogę obraną na "Call to Arms", muzycy starali się, żeby nowy album był jak najbardziej autentyczny i energetyczny.
Na "Sacrifice" trafił bardzo zróżnicowany materiał - od zaskakująco ciężkiego, niemal thrash metalowego utworu tytułowego, z robiącym wrażenie, ostrym śpiewem Biffa Bruforda, po bardziej typowe dla zespołu heavy metalowe czady, pełne jednak nieoczywistych dla nich rozwiązań aranżacyjnych. Smaczkiem są nie tylko standardowe w tym gatunku patenty, jak klimatyczne zwolnienia ("Walking the Steel", "Night of the Wolf"), ale przede wszystkim wykorzystanie egzotycznego instrumentarium, nadającego nieco orientalny klimat utworom "Made in Belfast" i "Guardians of the Tomb". Interesującym pomysłem było, aby początek solówki w "Night of the Wolf" był grany na gitarze akustycznej.

Główna zaletą "Sacrifice" są jednak piekielnie chwytliwe melodie. Najlepiej pod tym względem wypada "Stand Up and Fight", z brzmiącym nieco maidenowo zwolnieniem podczas solówki. Ale pod względem melodyjności niewiele ustępuje mu "Guardians of the Tomb", czy cięższe "Sacrifice" i "Wheels of Terror". Na albumie znalazły się także mniej atrakcyjne utwory. Do nich zaliczam nie wyróżniający się niczym szczególnym "Warriors of the Road" i banalny, hard rockowy "Standing in a Queue". Szkoda też, że zespół po raz kolejny postanowił rozpocząć album w najmniej oryginalny możliwy sposób, czyli od klimatycznego intro ("Procession"). W porównaniu z "Call to Arms", momentami nieco słabiej wypada śpiew Bruforda. W "Made in Belfast" i mocniejszych fragmentach "Night of the Wolf" wyraźnie się męczy. Z drugiej strony, wciąż śpiewa nieporównywalnie lepiej, niż na albumach "The Inner Sanctum" i "Into the Labyrinth".

"Sacrifice" na pewno nie zmieni pozycji Saxon na scenie metalowej, ale może ją jeszcze utrwalić. Udowadnia, że zespół nie zamierza jedynie odcinać kuponów od sprawdzonej nazwy, a wciąż stara się rozwijać. Takie podejście zaowocowało bardzo udanym longplayem, z którym powinien zapoznać się każdy wielbiciel tradycyjnego metalu.

Na tych, którzy zakupią album przez iTunes czeka dodatkowy utwór, "Luck of the Draw". Dla wolących zapłacić za album w formie fizycznej, przygotowano specjalną edycję "Sacrifice", zawierającą drugi dysk z nowymi wersjami starych utworów. "Just Let Me Rock" i "Forever Free" zostały po prostu ponownie nagrane, "Crusader" wzbogacono o orkiestracje, natomiast "Requiem" i "Frozen Rainbow" przearanżowano na wersje akustyczne.

O wcześniejszych płytach Saxon możecie poczytać na blogu prowadzonym przez autora - "Rock'n'roll will never die"

Paweł Pałasz

Ocena recenzenta:
  • Ocena 4/5
Twoja ocena płyty:
    
  • Ocena 0/5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
0/5 (0)
dodajdo

Komentarze

warlord

22:14, 03-03-2013 | zgłoś

Jak dla mnie wyjątkowo nietrafiona recenzja... Autor pisze, o albumach Saxon, że nie były dziełami skończonymi a najbliżej do arcydzieła było "Call to Arms" ??? co za brednie. Akurat ten album był najsłabszy od dawna... Co do kolejnej kwestii. Cytuję: "Kontynuując drogę obraną na Call to Arms", że co?? Czy gość w ogóle słuchał obu albumów?? Przecież "Call to Arms" było bliżej do starego Saxon, tego bardziej hard/heavy a "Sacriface" to typowa heavy jazda...ehh

Dodaj komentarzAby dodać komentarz musisz być zalogowany

Informacje o płycie

Data wydania:
1.3.2013

Wydawca:
EMI

Lista utworów:

1. Procession
2. Sacrifice
3. Made In Belfast
4. Warriors Of The Road
5. Guardians Of The Tomb
6. Stand Up And Fight
7. Walking The Steel
8. Night Of The Wolf
9. Wheels Of Terror
10. Standing In A Queue

Informacje o wykonawcy

Saxon

Inne recenzje płyt wykonawcy

Copyright © Rock Magazyn 2001-2019. Wszelkie prawa zastrzeżone.