Zaloguj się. Nie masz jeszcze konta? Rejestracja »


LemOn „LemOn”

6 Maja 2013

"Polacy są jednolitym etnicznie społeczeństwem" - wielokrotnie różnej maści opiniotwórcze głosy bombardują tym sloganem, aby udowodnić rzekomą ksenofobię mieszkańców kraju nad Wisłą. Owszem, pod wpływem mediów, liczne odrębności kulturowe oraz językowe grup etnicznych żyjących na ziemiach od Odry do Bugu ulegają ujednoliceniu i siłą rzeczy - asymilują się z kulturą ogólnopolską. Istnieją jednakże bastiony, które starają się chronić swoje korzenie. Widać tę tendencję na polskiej scenie muzycznej, na której to jak grzyby po deszczu ostatnimi laty wyrastają zespoły nawiązujące do tradycji ludowej, folkowej, zarówno grup etnicznie polskich, jak i niepolskich, zwłaszcza pochodzących z krajów sąsiednich, tudzież bliskie Polakom pod względem historyczno-kulturowym.

Zespół LemOn postanowił przybliżyć słuchaczom kulturę oraz język łemkowski (inaczej zwany - rusińskim), w którym wykonana jest część piosenek (w niektórych utworach łemkowszczyzna przeplata się z polszczyzną). Dodajmy dla ścisłości, że w skład zespołu wchodzą członkowie trzech etnicznych nacji: Łemków, Ukraińców i Polaków. O Łemkach, jak zapewne wielu współczesnych Lachów, wiem bardzo niewiele. Wiem, że głównie zamieszkują ziemie przyznane Polsce w ramach rekompensaty za utracone Kresy Wschodnie, w szczególności Dolny Śląsk. Jedynym znanym Łemkiem, którego mógłbym z miejsca przywołać jest malarz Nikifor Krynicki, swego czasu wspaniale sportretowany przez śp. Krystynę Feldman w filmie "Nikifor".

Przyznam, że gdy pierwszy raz usłyszałem o tym zespole, a było to przy okazji wygrania przez nich jednego z programów telewizyjnych, apriorycznie uprzedziłem się do zespołu stwierdziwszy, iż zapewne jest to jeden z wielu zespolików dla nastolatek (nie umniejszając niczego nastolatkom), no bo jaki poważny zespół, aspirujący do odrobinkę bardziej wymagającej publiczności, mógłby wpaść na tak idiotyczny pomysł, aby nazywać się "Cytryna"? Dokonań zespołu z programu nie znałem, ponieważ jestem mocno na bakier z telewizją i radiem. Na dźwięk nazwy zespołu reagowałem adekwatnie do owego owocu cytrusowego kwaśną miną do momentu, kiedy to przeczytałem w internecie wywiad z wokalistą i liderem grupy - Igorem Herbutem, z którego dowiedziałem się, że nazwa zespołu bynajmniej nie konotuje z cytryną, ale jest grą słów złożoną z dwóch członów: lem (skrót oznaczający Łemka) oraz angielskie "on" oznaczające, że coś jest "na", czyli aktywne, popularne.

Pomysłowość nazwy przekonała mnie na tyle, by pochylić się nad muzyką zespołu z pełną świadomością, że na co dzień takiej muzyki nie słucham i mogę się do niej po prostu nie przekonać, jednak przyznać muszę - drodzy Czytelnicy - iż zespół LemOn jest w stanie ująć wrażliwością i umiejętnością przekazywania emocji nawet kogoś odpornego na muzykę nazywaną umownie "popem", ze wskazaniem na radiową papkę, do której LemOn nie można zaliczyć. Czyni to za pomocą może mało odkrywczych, często eksploatowanych instrumentów jak fortepian czy skrzypce, ale w dość wyrafinowany sposób, ozdabiając piosenki rozwiązaniami wywodzącymi się z łemkowskiego folku. Igor Herbut jest obdarzony charakterystyczną, lekko zachrypniętą barwą głosu, którą potrafi umiejętnie się posługiwać, dzięki czemu swobodnie żongluje nastrojami, i pomimo tego, że przez większość czasu trwania płyty mamy do czynienia z utworami wolnymi, melancholijnymi jak "Litaj Ptaszko", "Tełpo", "Napraw", "Dewiat" czy "Pizno". Tych, którzy oczekują utworów melodyjnych, energicznych i przebojowych, z pewnością może zadowolić "Będę z tobą" czy rockowy "Lżejszy".

Do wad, bo takowe też tu są, mógłbym zaliczyć niepotrzebnie zamieszczoną, o dziesięć sekund krótszą od wersji podstawowej radiową wersję "Będę z tobą" oraz cover Beatlesów - "All You Need Is Love", który w wykonaniu LemOn niestety mnie nie przekonuje, choć nie jest to do końca wina chłopaków, ponieważ utwór ten jest jednym z kilku kawałków spółki Lennon&McCartney, których po prostu nie trawię. Drugim coverem na płycie jest "Bez Boju" ukraińskiego zespołu Okean Elzy, który doskonale natomiast wpasował się klimat płyty, tak że nie domyśliłbym się, iż jest to cover, gdybym tego uprzednio nie sprawdził, ponieważ zespołu Okean Elzy najzwyczajniej w świecie nie znam. Reasumując, płytę LemOn jak najbardziej polecam. Wielbiciele muzyki folkowej, która ambitnie flirtuje z popem, na pewno już tę płytę poznali i mają o niej wyrobione zdanie.

Kamil Pietrzyk

Ocena recenzenta:
  • Ocena 4/5
Twoja ocena płyty:
    
  • Ocena 0/5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
0/5 (0)
dodajdo

Komentarze

Dodaj komentarzAby dodać komentarz musisz być zalogowany

Informacje o płycie

Data wydania:
27.11.2012

Wydawca:
EMI

Lista utworów:

1. Litaj ptaszko
2. Litaj ptaszko
3. Teplo
4. Wiej
5. Dewiat
6. Lżejszy
7. Napraw
8. All You Need Is Love
9. Bez boju
10. Będę z Tobą (Radio Edit)
11. Pizno
12. Nice (Epilog)
13. Będę z Tobą
14. Wiem, że nie śpisz (bonus)

Informacje o wykonawcy

LemOn

Copyright © Rock Magazyn 2001-2020. Wszelkie prawa zastrzeżone.