Zaloguj się. Nie masz jeszcze konta? Rejestracja »


Rob Zombie „Venomous Rat Regeneration Vendor”

3 Czerwca 2013

Trzy lata po wydaniu ostatniej płyty Rob Zombie, który w tym czasie spełniał się głównie jako reżyser horrorów, powrócił do studia nagraniowego, aby zarejestrować nowy materiał zatytułowany w jakże dziwaczny sposób: "Venomous Rat Regeneration Vendor". Album został nagrany z nowym perkusistą Gingerem Fishem, który wraz z gitarzystą Johnem 5 grał w zespole Marylina Mansona w czasach jego minionej już artystycznej świetności ("Anitichrist Superstar", "Mechanical Animals" czy "Holy Wood"). Jako, że 50% składu zasłynęła grą w zespole jednego z najbardziej skandalizujących muzyków, będącego postrachem rodziców polskiej młodzieży, byłem ciekawy, w jak dużym stopniu ich doświadczenie wyniesione z tamtych czasów odciśnie piętno na nowym albumie Zombiego.

Na płycie znalazło się dwanaście utworów, z czego dziesięć to pełnowymiarowe utwory premierowe, w większości autorstwa Zombiego i Johna 5. W pierwszej kompozycji o nieco niecenzuralnym tytule: "Teenage Nosferatu Pussy" Zombie śpiewa z manierą swojego muzyczego idola - Alice'a Coopera. Niewątpliwym hitem jest również piosenka "Dead City Radio And The New Gods Of Supertown", do której powstał dość groteskowy i surrealistyczny teledysk. Stylistyką Marilyna Mansona natomiast mocno trącą takie utwory jak "Revolation Revolution", "White Trash Freaks" czy okraszona dziwacznym tytułem, z miejsca przywołującym mansonowe "Doll-Dagga-Buzz-Buzz-Ziggety-Zag" - "Ging Gang Gong De Do Gong De Laga Raga".

Nie brakuje na płycie energetycznych petard, do których zaliczają się niezwykle melodyjne "Lucifer Rising", "Trade In Your Guns For A Coffin" czy "Behold, The Pretty Filthy Creatures", które można określić jako horrormetalowe rockabilly z solówką na klawiszach, na których zagrał producent płyty - Bob "Lady Fingers" Marlette. "Theme For The Rat Vendor" to króciutki, niespełna minutowy przerywnik o orientalnym zabarwieniu, w którym pojawia się rozpopularyzowany przez Beatlesów w latach siedemdziesiątych sitar. Utwór "We're An American Band" jest zaś coverem zespołu Grand Funk Railroad i w opracowaniu zespołu stał się rasowym hitem wprost stworzonym na koncerty.

Słowa uznania należą się wspomnianemu producentowi Bobowi Marlette, który sprawił, że płyta wyróżnia się krwistym, soczystym, mięsistym brzmieniem. Zdecydowanie polecam słuchać tych utworów na podkręconej głośności. Kompozycje na płycie, choć są niezwykle zróżnicowane, cechują się dużą dozą chwytliwości, z czego zawsze słynął Rob Zombie.

Album "Venomous Rat Regeneration Vendor" jest zdecydowanie materiałem godnym polecenia. Dwanaście zaserwowanych utworów trzyma równy, za sprawą świetnego brzmienia i melodyjnych kompozycji, bardzo wysoki poziom. Warto również poświęcić uwagę książeczce, która prócz tekstów piosenek zawiera kilka zabawnych, lekko balansujących na granicy kiczu rysunków oraz zdjęć. Na rewersie okładki pojawiają się natomiast facjaty członków zespołu pochodzące z czasów dziecięcych, które pokazują, że to wszystko jest tak naprawdę teatrzykiem, groteskową zabawą, że diabeł nie taki straszny, jak go malują.

Kamil Pietrzyk

Ocena recenzenta:
  • Ocena 5/5
Twoja ocena płyty:
    
  • Ocena 5/5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
5/5 (1)
dodajdo

Komentarze

Dodaj komentarzAby dodać komentarz musisz być zalogowany

Informacje o płycie

Data wydania:
23.4.2013

Wydawca:
Universal Music

Lista utworów:

1. Teenage Nosferatu Pussy
2. Dead City Radio and the New Gods of Supertown
3. Revelation Revolution
4. Theme for the Rat Vendor (Instrumental)
5. Ging Gang Gong De Do Gong De Laga Raga
6. Rock and Roll (In a Black Hole)
7. Behold, the Pretty Filthy Creatures!
8. White Trash Freaks
9. We're An American Band (Grand Funk Railroad cover)
10. Lucifer Rising
11. The Girl Who Loved The Monsters
12. Trade in Your Guns for a Coffin

Informacje o wykonawcy

Rob Zombie

Inne recenzje płyt wykonawcy

Copyright © Rock Magazyn 2001-2018. Wszelkie prawa zastrzeżone.