Zaloguj się. Nie masz jeszcze konta? Rejestracja »


Editors „The Weight of Your Love”

10 Sierpnia 2013

Po wysłuchaniu nowej płyty Editors przypomniał mi się cytat z jednej z polskich komedii, który pozwolę sobie sparafrazować, ze względu na utrzymanie czystości języka w tej recenzji: "Bunkrów nie ma, ale też jest wspaniale".

Bunkrem w przypadku Brytyjczyków jest ich debiut, a w zasadzie jedenaście kawałków, które się na nim znalazły. Znakiem rozpoznawczym Editors były ich gitary - wybitnie postpunkowe, jazgotliwe, a przede wszystkim zapamiętywalne od pierwszego przesłuchania. Duże wrażenie robił też klimat, bardzo zbliżony do tego, który potrafili wytworzyć Joy Division. Wszystko to sprawiło, że panowie z Birmingham mają u mnie duży kredyt zaufania i nawet nie będę silił na pozory obiektywności. Nie przeszkadza temu również fakt, że ich poprzednia płyta, "In This Light and On This Evening", to twór, którego do dzisiaj nie rozumiem, a od jego wydania minęły już cztery lata. Na krążku z 2009 roku zespół zmienił sie o 180 stopni i zaczął grać rzeczy spod znaku heavysynth, co było tyle odważne, co właśnie niezrozumiałe dla wielu fanów oraz krytyków.

Wracając do cytatu ze wstępu, na "The Weight of Your Love" nie znajdziemy już tak chwytliwych zagrywek gitarowych, ani następców "Munich" czy "Lights" - więc bunkrów faktycznie nie ma. Jednak cała płyta sprawia bardzo pozytywne wrażenie. Zostają wszystkie inne elementy, za które lubi się Editors. Mamy teatralny, głęboki głos Toma Smitha, który wciąż ma w sobie wiele podobieństwa do Iana Curtisa. Jest także melancholijny, tęskny klimat, który dominował na ich drugim albumie. Jednak daleko do powtarzalności starych patentów.

Robi wrażenie, choć ciągle nie mogę się zdecydować jakie, wokal w "What Is This Thing Called Love", gdzie Smith śpiewa falsetem. Jedni go za to pokochają, drudzy znienawidzą, ale nikt nie przejdzie obojętnie. Udanie wyszły ballady, a to poprzez wzbogacenie ich smyczkami, które nadają im różnego charakteru. Mamy łkającą, romantyczną "What Is Thing...", bardzo emocjonalną "Honesty" czy lekko rozbujaną, delikatną "Nothing". Wszystkie są zgrupowane jedna po drugiej i, co niespodziewane, nie ma się ochoty którejś przełączyć, bo żadna z nich nie jest nudna. Podobnie sprawa ma się z "Two Hearted Spider", który spokojnie mógłby się znaleźć na drugiej płycie zespołu ze względu na moc i emocje, jakimi naładowany jest ten bądź co bądź spokojny kawałek.

Najmocniej uderza jednak rozpoczęcie krążka. Gotycki, mroczny "The Weight" to jakby potwierdzenie tego, jak bardzo dobrze Editors czują sie w klimatach Joy Division. "Sugar" to z kolei murowany hit tej płyty - jazgoczący bas a la Muse na początek, zimny wokal Smitha i świetna linia melodyczna, którą chce się nucić. Podobne odczucie ma się po singlowym "A Ton of Love", nad którym unosi się trochę duch U2. Znalazło się nawet miejsce dla wiedzionego bujającym basem "Fromaldeyhde" z chwytliwymi chórkami, które robią z tego utworu piosenkę indiepopową, mogącą konkurować na rożnych alternatywnych listach przebojów.

"The Weight of Your Love" to powrót Editors na właściwe tory, którymi brnęli przez dwie pierwsze płyty. Plotki o śmierci zespołu po wydaniu "In This Light and On This Evening" wydają się być dzisiaj grubo przesadzone, bo jak wskazuje ich czwarty album, mają się dobrze i są ponownie na właściwym kursie, żeby zawładnąć uszami słuchaczy.

Norbert Oset

Ocena recenzenta:
  • Ocena 4/5
Twoja ocena płyty:
    
  • Ocena 0/5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
0/5 (0)
dodajdo

Komentarze

Dodaj komentarzAby dodać komentarz musisz być zalogowany

Informacje o płycie

Data wydania:
28.6.2013

Wydawca:
PIAS Recordings / Mystic Production

Lista utworów:

1. The Weight
2. Sugar
3. A Ton of Love
4. What Is This Thing Called Love
5. Honesty
6. Nothing
7. Formaldehyde
8. Hyena
9. Two Hearted Spider
10. The Phone Book
11. Bird of Prey



Informacje o wykonawcy

Editors

Inne recenzje płyt wykonawcy

Editors - The Back Room
Editors „The Back Room&rdquo
Ocena: 44444 (4)
Autor: Aleksander "Malkavian" Stępień
Editors - In Dream
Editors „In Dream&rdquo
Ocena: 44444 (4)
Autor: Paweł Lach
Copyright © Rock Magazyn 2001-2020. Wszelkie prawa zastrzeżone.