Zaloguj się. Nie masz jeszcze konta? Rejestracja »


Jimmy Eat World „Damage”

26 Sierpnia 2013

Zapewne wielu z was zna pojęcie "dziewczyna z sąsiedztwa", czyli taka naturalna, sympatyczna niewiasta, z którą przyjemnie spędza się czas. Jednak dzisiaj nie będzie o Mili Kunis czy innych paniach mogących to miano dzierżyć. Dzisiaj trochę o ich męskich odpowiednikach, którymi niewątpliwie są panowie z Jimmy Eat World.

Jeśli ktoś juz zapoznał sie z clipem do singla z najnowszej płyty, czyli "I Will Steal You Back" to wie, z jakim zespołem ma do czynienia. Zero kontrowersji na scenie, plucia na fanów napojami zawierającymi procenty, czy skoków w publiczność. Ot, zwykli panowie ze zwykłym instrumentarium, ale przed ogromną publicznością. Bo to, że ich lubią oraz, że mają wielką publiczność nie ulega wątpliwości. Chłopcy z sąsiedztwa, tacy, co to sól pożyczą, płot naprawią, pomogą sufit pomalować, czy zakupy przynieść. No jak ich nie lubić?

"Damage" to płyta dokładnie taka jak panowie - do polubienia. Jeśli dodamy do tego jeszcze fakt, że frontman, Jim Adkins, ma wyraźnie złamane serce, o czym świadczą teksty z tej płyty, to co wrażliwsi na pewno będą chcieli go jakoś wspomóc, przytulić czy poratować dobrym słowem. Jeśli kojarzycie pięć stadiów przechodzenia raka to ósmy studyjny album Jimmy Eat World jest odpowiednikiem tejże teorii w stosunku do związków. Sporo tutaj tęsknoty za tym co było ("Damage", "You Were Good"), zazdrości ("I Will Steal You Back"), aż wreszcie zdania sobie sprawy z porażki ("Book of Love"). Może nie są to jakieś wysublimowane wersy, ale na pewno wiele w nich uniwersalnej prawdy i co najważniejsze - emocji. Gdy dołączymy do tego naprawdę świetną oprawę dźwiękową to nagle wszystkie wyśpiewane zwrotki stają się szlachetniejsze.

A wspomniana muzyka również nie należy do jakichś wybitnie złożonych, jednak nie o to w niej chodzi. Zapomnijcie o epickich solówkach, wielowątkowych, długich kompozycjach, w których doszukiwać się będziecie ukrytych smaczków przez najbliższe dwa lata. Wszystko, co usłyszycie za pierwszym lub drugim razem będzie wam towarzyszyło z każdym następnym przesłuchaniem. Jednak to, co dostaniecie jest naprawdę doskonałe. Chociażby refren w singlowym "I Will Steal You Back", w którym można się zakochać od pierwszego odsłuchu. W balladzie "Please Say No" mamy świetnie brzmiące chórki, a już na otwarcie dostajemy cios w postaci klimatycznego "Appreciation" z subtelnymi gitarami w klimatach Jimmy Eat World z późnych lat 90. Z bardziej gitarowych kawałków można wspomnieć o "No, Never", gdzie na przełamanie dostajemy trochę syntetycznych, nowofalowych dźwięków.

Produkcyjnie jest równie świetnie. Alain Johannes, nadworny producent Queens of the Stone Age, spisał sie doskonale wydobywając głębię basu, uwypuklając perkusję czy gitarę akustyczną w miejscach, gdzie było to potrzebne. Wszystko brzmi naturalnie, bez fajerwerków, ale i bez plastiku czy naleciałości produkcyjnych.

Jimmy Eat World na "Damages" prezentuje zgrabny materiał, od którego może być ciężko się uwolnić. To płyta-sąsiadka, dobrze ją mieć gdzieś pod ręką, bo nigdy nie wiesz, kiedy ci się przyda.

Norbert Oset

Ocena recenzenta:
  • Ocena 4/5
Twoja ocena płyty:
    
  • Ocena 0/5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
0/5 (0)
dodajdo

Komentarze

Dodaj komentarzAby dodać komentarz musisz być zalogowany

Informacje o płycie

Data wydania:
13.8.2013

Wydawca:
Sony Music Poland

Lista utworów:

1. Appreciation
2. Damage
3. Lean
4. Book of Love
5. I Will Steal You Back
6. Please Say No
7. How'd You Have Me
8. No, Never
9. Byebyelove
10. You Were Good

Informacje o wykonawcy

Jimmy Eat World

Copyright © Rock Magazyn 2001-2020. Wszelkie prawa zastrzeżone.